Na naszych oczach, drogie Panie i Panowie, rozgorzała ogólnopolska dyskusja.
Czy podczas tańca pary jednopłciowej może dojść do pocałunku (a dokładniej do muskania ustami, nie do pocałunku rodem z filmu romantycznego)? A jeżeli już, to przecież obie dziewczyny są w związkach. Ale przecież ich partnerka i partner żyją nawet nie pod kamieniem, ale pod stertą głazów (razem, żeby było zabawniej) i o niczym nie mają pojęcia. W życiu, no gdzie jak?
Czy Kasia może podnosić Janję i dlaczego Ją w ogóle podnosi? O tym, dlaczego baba z babą... wiadomo.
Oraz moje pytanie. Czy Janja i Kasia spowodują, że w ciągu kilku tygodni fala LGBT+ zaleje Polskę, heteroseksualne pary porozpadają się jak iglaki wokół świerku, wszystko oblecze chaos i trwoga?
Trwogę mamy od dawna. Chaos też nie jest nam obcy. To może by tak dołożyć...
Dobrego poniedziałku borsuki pomruki, mrum. 😎
















