seen from United States

seen from Greece
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from Germany
seen from China

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from United States

seen from Poland
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from Poland

seen from United States

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Google przedstawia nowy głośnik - rewolucyjne rozwiązanie dla miłośników dźwięku
Nowy głośnik Google – rewolucyjne rozwiązanie W ostatnich czasach coraz więcej osób decyduje się na zakup głośników do domu. Jest to jednak niezmiernie trudne wybór, zwłaszcza dla osób, które nie mają zbyt wielu doświadczeń w dziedzinie muzyki. Na rynku dostępnych jest wiele modeli, różniących się od siebie ceną, jakością dźwięku i designem. W ostatnich dniach Google przedstawiło nowy głośnik,…
Wszyscy miłośnicy (i nie tylko) dźwięku, powinni wybrać się do niezwykłego Muzeum Fonografii, położonego w podkrakowskich Niepołomicach. Działa od 2002, kiedy miasto odkupiło w trzech ratach pokaźny zbiór adapterów, gramofonów, radioodbiorników i magnetofonów szpulowych od prywatnego kolekcjonera.
Poszczególne sale, zaadaptowane zgodnie z duchem dekady, przeprowadzają nas przez ostatnie 140 lat historii fonografii. Czyli od wynalazku Edisona - fonografu, po schyłek zapisu analogowego, czyli lata 80. W zbiorach sporo perełek, jak chociażby wynalazek detektora kryształkowego. Pozwalał on na odbiór fali radiowej bez dostarczania urządzeniu energii z prądu, baterii, czy mechanizmu sprężynowego (korby). Dzięki manipulowaniu drucikiem na styku z kryształem galeny, można było wyłapać sygnał radiowy. Wymagało to jednak umocowania dużej anteny i dobrego uziemienia. Jeśli radioodbiornik spoczywał na porcelanie, radia mogła słuchać cała rodzina 🙂
Wkrótce reportaż na ko-fi Rave Fm 🙂
#mood

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Telefortepian-28 Czerwiec-Lipiec 2026
Przez dwa miesiące słuchałem dość ciekawej muzyki, dość różnorodnej. Nawet nie wiem kiedy nazbierało się mi tego trochę. Wiele z utworów nie jest jakimś szczególnym poleceniem, ale bardziej takim zapisem środowiska muzycznego, w którym się obracałem. Są też utwory, które będę kojarzyć z drobnymi wydarzeniami w moim życiu, jakąś imprezą, czy jakimś wyjazdem. Dla lepszej organizacji i ograniczenia tekstu w jakieś rozsądnej wielkości, to podzieliłem wszystkie linki na kategorie.
Guillaume Ferran - Jusant (Original Game Soundtrack)
From Grotto & Niilo Takalainen - Noita Official Soundtrack Vol. I - Full A-side
Woodkid - Leave Her Johnny (Assassin's Creed Black Flag Resynced) – Extended
Masami Ueda - Whatever It Takes (Resident Evil 9 Requiem OST)
Ryan Lott - We're all Monsters (Marathon OST) - przypomina mi ścieżkę do Nine Sols, która zresztą też kiedyś się znajdzie.
Tomáš Dvořák - Pilgrims Soundtrack Klasycznie jedną z moich ważniejszych kategorii jest ta dotycząca ścieżek dźwiękowych z gier. Co tydzień, z małymi przerwami, ale staram się słuchać godzinnej audycji z radia ABC nt. właśnie soundtracków z tej formy kultury. Czasem można natrafić na dość nieoczywiste utwory. Na przykład usłyszałem tam dwa kawałki z gry Marathon - bardzo ciekawy atmosferyczny sci-fi. Zresztą przesłuchałem cały album, który mogę szczerze polecić, dla lubiących podobne klimaty. Przypomina mi to OST do Nine Sols, o którym napiszę może w następnym tekście, jak uda mi się skończyć tę grę. Podobnie ciekawą propozycją był lekko dysonujący ambientowy kawałek z Resident Evil 9 Requiem. Słynny Woodkid zrobił genialną ciemnejszą wersję szanty dla remake-a AC Black Flag. Jednak ciągle, praktycznie codziennie, wracałam do albumu odnalezionego przeze mnie samodzielnie - OST do gry o wspinaczce "Jusant". Bardzo miło mi się słuchało tego do pracy. Podobnie jak małego albumu Tomasza Dvorzaka, do gry od Amanita Design. Wróciłem też do przesłuchania wybitnego psychodeliczno-rockowego potrójnego albumu do gry Noita.
BADBADNOTGOOD - I Don't Know (Feat. Samuel T. Herring)
Temper City - Self Aware
Shivaree - Goodnight Moon
Vince Staples - Little Homies
alt-J - Tessellate Miałem ostatnio jedną imprezę, którą chciałbym zapamiętać. Oczywiście muzyki było w niej zdecydowanie więcej niż to co wyżej wymieniam, ale reszta są takim standardowym repertuarem podczas takiego grilla, czy karaoke, który robię ze znajomymi. Te, są kawałkami, których wcześniej nie słyszałem, albo na które nie zwracałem uwagi. Jest alternatywny "alt-J" z charakterystycznym wokalem, jest jeden utwór radiowy, jak i jeden rap. Wydaje mi się to bardzo dobrym przekrojem takich spotkań.
Irène Drésel - Roseraie du Val-de-Marne - Passengers (ARTE Concert)
Nils Frahm - Live at the Philharmonie de Paris (ARTE Concert)
Hidden Orchestra - Wingbeats
Hidden Orchestra - Dawn Chorus Poza muzyką z gier dużo słuchałem sobie artystów instrumentalnych. W szczególności Hidden Orchestra, która ma zdecydowanie ciekawsze płyty niż wcześniej myślałem. Jest to irlandzka grupa założona w Edynburgu, w 2010 roku jest fuzją wszystkiego co najlepsze. Tym razem natrafiłem na nich, bo jestem pewny, że nie był to pierwszy raz, przez OST do gry "Creeks" od czeskiego studia Amanita Design - wspomnianego zresztą już przeze mnie. Jest też koncert dwóch muzyków - jednego słynnego berlińskiego kompozytora minimalistyczno-elektrycznego, a drugi francuskiego duetu. Tego drugiego nie słyszałem wcześniej, a ich dźwięki są zdecydowanie bardziej klubowe i energetyczne.
Heinrich von Herzogenberg - 5 Klavierstücke, Op.37 (Veljković)
Sergei BORTKIEWICZ : Esquisses de Crimée, Op. 8 (performed by Pavel Gintov) Małym antraktem niech będzie muzyka klasyczna, XIX-wieczna. Pierwszy link odsyła do wykonania pięciu utworów z 1883 roku. Kompozytor, to austriacki baron, który poświęcił się całkowicie muzyce i był wykładowcą kompozycji na uniwersytecie w Berlinie. Są to utwory lekkie, romantyczne, całkiem ciekawe. Drugim kompozytorem jest syn polskiego szlachcica i ziemianina, urodzony koło Charkowa. Utwór z 1908 wskazuje na nurty już bardziej współczesne. Kawałek poznałem przez kanał na YouTubie "Polish Scores", który zawiera takie ciekawostki. Oczywiście problemem jest przypisanie narodowości do Bortkiewicza. Polacy, Ukraińcy, Rosjanie, a nawet Austriacy próbują sobie lepiej lub gorzej przypisać postać do swojego kraju. Nie będę więc definitywnie określał jego przynależności. Za tym, że jest rodakiem wskazuje jego rodzina, a za tym, że Ukraińcem to gdzie żył, wychowywał się i wpływy kulturowe, które się pojawiają w jego dziełach.
Ado - Kazarijyanainoyonamidawa - Akina Nakamori 1984
Hiroyuki SAWANO - Barricades - sezon drugi, w ostatnim teżbyła wersja tego - wysłał mi Piotrek
Gustav Holst - I Love My Love {Cambridge Singers}
InstrumentManiac - GTA San Andreas Theme (cover)
Finishing Move Inc. - Until It Is Done
Brandon Jamar Scott - WET Sekcja bardziej losowych utworów. Tutaj zebrałem w jeden paragraf wszystkie kawałki, które są związane z moimi znajomymi. Pierwszy to cover utworu Akiny Nakamori z 1984, w wykonaniu współczesnej, a tajemniczej wokalistki Ado. Następnie jest utwór z anime "Atack on Titan", który oglądałem bardzo dawno temu, a teraz algorytm postanowił mi o nim przypomnieć. Kolejny to utwór Gustava Holsta, o którym wspominał przyjaciel, że jego żona śpiewała w chórze. O ile nie przekręciłem tej historii. Dwa kolejne to utwory z gier - pierwszy to aranżacja słynnego tematu z GTA SA, a drugi to utwór do najnowszej odsłony serii Doom. No i na zakończenie bardzo żartobliwe, zupełnie nie na serio, ale której ciężko się pozbyć z głowy.
Poznańskie Słowiki - Opera Omnia - Wacław z Szamotuł
Collegium Vocale Bydgoszcz - Wacław z Szamotuł - Modlitwa, gdy dziatki spac ida
Orkiestra Kameralna STM - Wacław z Szamotuł - Już się zmierzcha
Poznańskie Słowiki - Psalmy - Mikołaj Gomółka
Chór Polskiego Radia - Mikołaj Gomółka - Pomni, Panie, Dawida (Ps.132)
Tyski Chór Mieszany Presto Cantabile - Mikołaj Gomółka - Radujcie się (Ps.81)
Mieszany Chór Mariański - Mikołaj Gomółka - Kleszczmy rękoma (Ps.47)
Ars Nova - Tabulatura Löffelholza - Dobry taniec polski I Jak to śpiewał Wodecki "zacznij od Bacha". Jednak niedawno pomyślałem o zanurzeniu się w elementy muzyki dawnej, w szczególności renesansowej. Natrafiłem na utwory Wacława z Szamotuł - królewskiego kompozytora, którego cała zachowana twórczość mieści się raptem na godzinnej płycie. To jest moja pierwsza propozycja. Wykonawcą jest Chór Chłopięcy i Męski Filharmonii Poznańskiej, znany szerzej jako Poznańskie Słowiki. Mistrz z Szamotuł jest pierwszym kompozytorem polskim, którego utwór został wydany za granicą. Dokładnie był to motet łaciński "In te Domine speravi" wydrukowany w Norymberdze w 1554. Jednak też ma w dorobku pieśni świeckich i psalmów w polskim tłumaczeniu. Podałem również dwa wykonania "Już się zmierzcha", z czego jedno jest bardziej tradycyjne, a drugie aranżacją na koncert przybliżonego 500 lecia urodzin kompozytora w bazylice Szamotułach. Następna propozycja to najważniejszy rodzimy zabytek muzyczny - Melodie na Psałterz Polski z 1580, autorstwa Mikołaja Gomółki do tekstu Kochanowskiego. Na początku podaję wykonanie parunastu z nich wg. chóru Poznańskie Słowiki. Jest też dość świeże wykonanie wszystkich utworów z psałterza przez Chór Polskiego Radia, choć w bardziej różnorodnych aranżacjach niż oryginalny czterogłosowy a cappella. Dlatego też dołożyłem krótkie wykoknanie chóralne dla porównania, w szczególnie ten drugi, bardziej znany. Na koniec dołożyłem utwór od którego zaczęła się dla mnie ta podróż, czyli "Dobry taniec polski" z tabulatury organowej Löffelholza z 1585. To, że jest to zapis "organowy" nie oznacza jednak instrumentu, a styl zapisu. Zachował się jednak utwór, w który nowego ducha wtłoczył zespół Ars Nova w ramach albumu "Muzyka na Wawelu".
Kwiat Jabłoni - Płachta nieba
Kasia Sienkiewicz - To nie o mnie
Ela Adamiak i Adam Nowak - Trwaj chwilo, trwaj
Julia Przybylska - Jak autobus po mieście
Kasia Klich - Cytrynowy stół
Raz, Dwa, Trzy - Dalej niż sięga myśl
JIMEK - Etiuda nr7 ŁONA Ostatnio Kasia Sienkiewicz postanowiła spróbować się w karierze solowej. Opowiadałem już o utworze "były momenty", który był całkiem udany, choć nie powalający. Kolejne dwa są podobne, choć może nawet ciut niższych lotów. Ewidentnie artystka skierowała swoją stronę w bardziej popowe klimaty i w kierunku nastoletnich fanek. Więc "to nie o mnie", jakbym mógł zażartować. Przy okazji przypomniał mi się utwór "Płachta nieba", w oryginale Jonasza Kofty, a świetnie wykonany przez duet rodzeństwa na albumie "Wolne Serca" z 2022. Z tego albumu też polecam "Trwaj chwilo, trwaj", jednak dla różnorodności podałem w wersji oryginalnej. Twórczość Adama Nowaka bardzo cenię, w szczególności cały album "Trudno nie wierzyć w nic" z 2003 roku. Utwór o horyzoncie z kolei pochodzi z "Skądokąd", czyli krążka z 2010. Mam też mniej popularne rodzime kawałki. Kasia Klich, słynna z utworu "Lepszy model", wróciła po długiej nieobecności na scenę z ciekawym utworem "Cytrynowy stół". Przypomina mi to troszkę powrót i klimat nowej Nosowskiej. Tę propozycję, dla dopełnienia archiwum, uzyskałem z Teleeexpresu. Julia Przybylska to losowe polecenie przez YT, której utwór naprawdę mi się spodobał, a po ilości wyświetleń wydaje się, że jest na początku kariery. Na koniec najnowszy utwór, w którym rapuje mecenas Zieliński, czyli "Łona". Tego maja oficjalnie został radcą prawnym. Znalazł jednak trochę czasu na występ w albumie Radzimira Dębskiego - syna słynnego kompozytora filmowego Krzesimira.
The Kolors - UN RAGAZZO UNA RAGAZZA
The Kolors - ITALODISCO
Thomas Benjamin Wild Esq - I've No More F-s To Give!
ROMA - Life kinda sucks ft. Kasane Teto Na zakończenie mam jeszcze cztery naprawdę losowe kawałki, które nie wiedziałem gdzie umieścić. Dwa są wspomnieniem mojego niedawnego wyjazdu z przyjaciółmi do Włoch, jeszcze przed tymi piekielnymi upałami. Dwa kolejne to jakieś zabawne propozycje algorytmu. Co do wokalu w drugim, to drugi najpopularniejszy vocaloid, po Hatsune Miku. Vocaloid, czyli program syntezy śpiewu oryginalnie stworzony przez Yamahę. Później wyewoluowały te aplikacje w swoiste fenomeny kulturowe, jak i zyskały własne persony i fanów. Pomimo sztucznej inteligencji, nadal są wykorzystywane, jako taki ukłon i tchnienie początku milenium.
Na tym skończyłbym letnie podsumowanie muzyki, która mi towarzyszyła. Oczywiście nie jest to całość mojej playlisty, już mam parę kolejnych propozycji, ale z nimi poczekam może do września. Teraz wypada mi tylko się pożegnać i życzyć miłego słuchania, a jest czego.
Miłego, Adiabat 28.07.2026
Widzenie Senatora, Dziady cz. III