Hasło na dziś: Ciastka smaczniejsze niż kruche!
(04.07.2025)
seen from United Kingdom
seen from United Kingdom
seen from Türkiye

seen from United States

seen from United States
seen from Algeria
seen from Croatia

seen from United States

seen from Canada
seen from Algeria

seen from Belgium
seen from Greece
seen from Belgium

seen from Canada
seen from China
seen from China

seen from Japan
seen from Malaysia
seen from Belgium
seen from China
Hasło na dziś: Ciastka smaczniejsze niż kruche!
(04.07.2025)

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Ciasteczka lawendowe.
350g mąki 1 jajko 1 kostka masła (250 g) 4 łyżki miodu 1,5 łyżki suszonej lawendy. Mąkę mieszam wraz z suszoną lawendą, dodaję miód, jajko, masło kroję w kostkę i dodaję do reszty składników. Wyrabiam ciasto ręcznie aż będzie zwarte. Chłodzę je w lodówce ok 30 minut. Tworzę kulki wielkości orzecha włoskiego po czym spłaszczam je za pomocą kociej łyżeczki. Piekę 20 minut w 180° Ciasteczka te piekłam po raz pierwszy i tu są moje uwagi: *Na przyszłość dodam 5 łyżek miodu * W przepisie nie było, ale dodałam 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia. Nie znam się zbyt na pieczeniu i nie wiem czy to potrzebne czy nie. *Połowę ciastek rozwałkowałam te piekłam 15 minut.
ciastka
Dzień robienia ciasteczka. Raczej będą kolejne tury. Fajnie mieć już takie dzieci,że zostawione w kuchni siedzą i ozdabiają. Poszłam,bo ciastek mało i dali mi ozdobić tylko kilka😁
Cookies!
Canon EOS M100, EF-M22mm f/2 STM
[EN] The holidays are coming. The kids baked cookies with grandma. A lot of them have already disappeared, but surprisingly, not all. Well, at least there’s a commemorative snap of the plate.
It’s the last week at work before the Christmas break. Nice. I’m looking forward to the holidays. Looking forward to this break. Looking forward to time off so I can work more. The work outside of work is the one I’m really anticipating. Of course, I’ll need to squeeze in some time for rest too.
[PL] Święta idą. Dzieci razem z babcią upiekły ciastki. Sporo z nich zdążyło już zniknąć o dziwo jednak nie wszystkie. No cóż, jest przynajmniej pamiątkowy snap talerzyka.
Ostatni tydzień w pracy przed świąteczną przerwą. Fajnie. Wyczekuję tych świąt. Wyczekuję tej przerwy. Wyczekuję wolnego by móc więcej pracować. Praca poza pracą jest tą bardziej wyczekiwaną. Oczywiście trzeba będzie wcisnąć też gdzieś czas na odpoczynek.
Ginger bread & cakes - as merchandise on christmas market in Wroclaw, Poland.

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
:-)
być może jestem krucha
krucha jak ciastka maślane, które kupuję po drodze do domu w gorsze dni
krucha jak ozdobna porcelana, która stoi zawsze za szybą w salonie tylko na specjalne okazje
krucha niczym lód pokrywający tafle jeziora
krucha
dobra
ozdobna
nietrwała
Szkocki shortbread
Pod koniec studiów przez ponad rok mieszkałam w stolicy Zjednoczonego Królestwa.
Uczyłam się języka, chodziłam na fantastyczne koncerty, odwiedzałam galerie, bywałam w klubach i pubach, a żeby na to wszystko mieć i jeszcze trochę przywieźć do Polski sprzątałam domy oraz apartamenty dobrze zarabiających Londyńczyków.
To były czasy nielegalnej pracy rodaków w Wielkiej Brytanii, więc nie oczekiwało się normalnej pracy. Zresztą... to była normalna praca! Żadna uczciwie wykonywana nie hańbi.
Jedna pani, u której sprzątałam, trzymała w szafce plastikowe pojemniki z ciasteczkami. Najwyraźniej lubiła Shortbread firmy Walkers, bo miała je w dużych ilościach, w rozmaitych kształtach, z klasycznymi fingers na czele.
Podjadałam je regularnie, ilekroć przychodziłam wysprzątać u niej kąty. No wiecie, częstowałam się po prostu. Kate regularnie uzupełniała pudełka, wiec chyba się nie złościła. Zresztą byłam fenomenalną sprzątaczką. Dla tak wywoskowanej powierzchni prawie trzech metrów kwadratowych blatu stołu kuchennego i wypucowanych na błysk kranów warto było poświęcić kilka ciastek.
Z kolei pewien uroczy staruszek część czasu wyznaczonego na moje sprzątanie wolał przeznaczyć na wspólne wypicie herbaty z mlekiem i posilenie się ciasteczkiem. Punktualnie o 17.00 zapraszał mnie do ładnie nakrytego stołu, z dzbankiem pełnym parującej herbaty i kilkoma maślanymi ciastkami na talerzyku w kwiatki. I choć wówczas nie znosiłam bawarki, grzecznie ją z nim wysączałam, rozmawiając na niezobowiązujące tematy. Ten miły dżentelmen znacznie bardziej potrzebował towarzystwa niż wycierania kurzów spod zdjęć w srebrnych ramkach i drogich bibelotów...
Od tamtego czasu pokochałam Scottish Shortbread miłością bezwarunkową. Najprostsze z prostych, pachnące domem i błogim poczuciem bezpieczeństwa. Kruche, maślane, rozpływające się w ustach...
Po powrocie do kraju wzdychałam do nich tęsknie, a gdy ktoś znajomy wracał z Wielkiej Brytanii, prosiłam go o paczkę tych ciastek. Niezwykle się cieszyłam, gdy w Warszawie powstał Marks & Spencer, bo mogłam co jakiś czas robić sobie słodki prezent. No i żałuję, że zwinął żagle, bo dostęp do nich stał się nieco trudniejszy.
Te szkockie ciastka zrobicie sami w domu, nic prostszego! To tylko trzy składniki: mąka, masło i cukier, w proporcjach: 3:2:1. Żadnego proszku do pieczenia, nawet sody. Mąkę pszenną można w 1/3 zastąpić mąką ryżową lub kukurydzianą. Wypróbowałam wszystkie trzy warianty i najbardziej odpowiadała mi opcja z częścią mąki kukurydzianej (jest najbardziej krucha i lekko żółta).
I nią właśnie dzielę się z Państwem, życząc mamom radosnego Dnia Matki, a pozostałym pamiętania o tych, które dały Wam życie i oddały serce.
Składniki:
200 g mąki pszennej uniwersalnej 100 g mąki kukurydzianej 100 g cukru pudru 1/4 łyżeczki soli 200 g masła
Wykonanie:
Masło powinno być w temperaturze pokojowej (najlepiej wyjąć z lodówki kilka godzin wcześniej).
Rozgrzać piekarnik do 170°C.
W dużej misce połączyć mąki, cukier i sól. Masło pokroić w kostkę, wrzucić do mąki, wymieszać i rozcierać palcami, aż do uzyskania okruchów.
Zlepić całość w kulę, nie zagniatać, bo stanie się zbyt rzadkie, zawinąć w folię kuchenną i włożyć do lodówki na pół godziny.
Po wyjęciu wykleić ciastem niedużą blaszkę (23x23 cm) i wyrównać (idealnie nada się zwykła łyżka obiadowa), aby wszędzie miała jednakową grubość, ok. 1 cm.
Można od razu pokroić ciasto na prostokątne ciasteczka i ponakłuwać je gęsto widelcem, albo zrobić to tuż po upieczeniu. Wyjdzie na jedno, bo wcześniejsze rozdzielanie i nakłuwanie i tak się zleje.
Jeśli ktoś woli, może z tej porcji wylepić dwa kółka i pokroić je na części, jak pizzę. Ten sposób dzielenia nazywa się petticoat tails (lub z francuskiego petits cotés), czyli w wolnym tłumaczeniu kliny.
Piec ok. 25-30 minut (nie przepieczcie go, bo stanie się twarde). Ciasto powinno pozostać jasne, taki jego urok.