ciężko się nie zgodzić z powyższym stwierdzeniem
znalezione w Rynie na Mazurach

seen from Italy
seen from United Kingdom
seen from Algeria

seen from Malaysia
seen from China

seen from United Kingdom

seen from United Kingdom

seen from United Kingdom

seen from Canada

seen from United Kingdom
seen from China
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from China
seen from Brazil
seen from United States
seen from United States

seen from United Kingdom
seen from United States
ciężko się nie zgodzić z powyższym stwierdzeniem
znalezione w Rynie na Mazurach

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Jest weekend
Wczoraj lało przez cały dzień. Ciemno było. Buro. Tak samo jest dziś.
Olek był na animie więc stwierdziłem, że nie będę jechał do domu. Nawet jeśli chwilę poczekam to zabiorę go wcześniej niż Ania. Pojechałem więc do pobliskiej żabki. Wziąłem sobie kawę i wyglądałem przez okno gawędząc ze znajomą ekspedientką która przy okazji fotografuje i modeluje. Widzieliście ją pewnie na moich fotkach.
Po pół godziny byłem pewien, że już najwyższy czas. Wyszedłem z żabki. Rozejrzałem się ale nikogo nie było widać. Zadzwoniłem. Połączenie odrzucone. Za chwilę SMS: "O 16:30 koniec." Odpisałem: "To wracasz z matką" Matka kończyła pracę o 16:15. Pojechałem do domu. Rozebrałem się. Wziąłem aparat i zacząłem męczyć młodszego syna fotkami.
Po chwili usłyszałem jak wchodzi do domu żona. Pomyślałem wrócili. Szybko czas minął. Minął? Coś za szybko. Spojrzałem na zegarek - szesnasta dwadzieścia siedem. - Odebrałaś Olka? - Nie wiedziałam. Nie wzięłam telefonu. No to jadę po niego...
Ania od wczoraj chodziła przeziębiona. Kazałem iść jej się położyć i pojechałem po niego sam. Ot taki paradoks dobrej woli. Mnóstwo czekania bez sensu a potem i tak powrót.
To nic. Przynajmniej napiłem się kawy.
PS. Wszystkie fotki zrobione aparatem Sony ZV-1. Kogoś to w ogóle tu interesuje?
PS2. Post ma niestandardowy format dla tego bloga. Bo na taki eksperyment miałem ochotę. Nie wiem co będzie dalej.
photos from my village (2015)

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
PL:
Akwedukty Puszczy Rominckiej, Stańczyki, Polska (część 1 z 3)
Północne krańce Mazur należą do najrzadziej odwiedzanych zakątków kraju. Właśnie tu, wśród uroczych pagórków i łąk, za wsią Stańczyki, znajdują się potężne mosty nieczynnej linii kolejowej Gołdap - Żytkiejmy. Mosty te są najwyższymi na linii i jednymi z najwyższych w Polsce.
Mosty mają długość 200 metrów, wysokość 36 metrów. Konstrukcja żelbetowa, pięcioprzęsłowa o równych 15m łukach. Filary ozdobione są elementami wzorowanymi na rzymskich akweduktach, stąd nazwa: "Akwedukty Puszczy Rominckiej".
EN:
Aqueducts of the Romincka Forest, Stańczyki, Poland (part 1 of 3)
The northern ends of Masuria belong to the least visited corners of the country. It is here, among charming hills and meadows, behind the village of Stańczyki, that the massive bridges of the disused Gołdap–Żytkiejmy railway line are located. These bridges are the highest on the line and among the tallest in Poland.
The bridges are 200 meters long and 36 meters high. The structure is reinforced concrete, with five spans, each with equal 15-meter arches. The pillars are decorated with elements modeled after Roman aqueducts, hence the name: "Aqueducts of the Romincka Forest."
A "gathering of storks" on the Wkra River, Poland.
Photo by Mazury Przez Obiektyw.
Ełk ładne miasto, mlodszy brat Elbląga