Od lat już słyszę słowa bądź tu i teraz. Co to znaczy? Przecież jestem! Fizycznie, oczywiście. Duchowo? No i tu zaczynały się schody. Czym jest to Tu i Teraz? Takie proste a tak trudne. Tu i teraz to tu i teraz! No dobrze, ale jak do tego dojść? Co osoba to inne wskazówki. Medytacja, świadome oddechy itp. Chyba coś ciągle robiłam nie tak bo im bardziej chciałam być tu i teraz tym bardziej myśli o przeszłości czy przyszłości napierały na mnie. Powoli zaczęłam wprowadzać praktykę robienia jednej rzeczy na raz. Jak jem to jem, jak słucham muzyki to słucham muzyki. Jak czytam to robię tylko to. Nie jest to dla mnie łatwe bo od lat wmawiano mi, że jesteśmy wielozadaniowi i jeśli nie umiesz robić 5 rzeczy na raz to jesteś do bani. No i do tego co i raz chęć sprawdzenia telefonu! Z tym nadal pracuję! Z pomocą przyszły pytania czy jak słucham muzyki i uczę się/czytam to czy pamiętam cokolwiek? A czy pamiętam wszystko? Odkryłam, że nie. Przy robieniu jednej rzeczy na raz przyszło ciągłe paplanie mi w głowie o tym że mam się czegoś bać, do czegoś tęsknić, kogoś ocenić a najlepiej wychodziła mu krytyka wszystkiego co robię. Matko jaka to była i nadal jeszcze jest męczarnia! Wielokrotnie chciałam zagłuszyć te głosy i owszem niejednokrotnie uległam, ale było tylko gorzej. Usłyszawszy te myśli, ale tak naprawdę dałam duszy oręż w dłoń i dźgała mnie kiedy tylko mogła. Przyszedł dzień w którym poranne myśli atakowały mnie i zajęłam się rozwiązywaniem Sudoku. Kiedy skończyłam dotarło do mnie co to jest być tu i teraz! Ta cisza w głowie! A raczej spójność! Myśli dotyczyły tylko tego tematu! Teraz dostrzegam jakie to wyzwalające i jestem wdzięczna, że chociaż raz udało mi się tego doświadczyć! Czy uda mi się to powtórzyć? Tego nie wiem, ale pomogło mi to zrozumieć mechanizm jaki we mnie jest. Jak te myśli potrafią podcinać mi skrzydła! Jednak jest jeden haczyk, te myśli trzeba wysłuchać. Blokowanie ich spowoduje tylko ich rozmnożenie. Proces przypomina mi czyszczenie pralki. Po latach rura się zatyka i podczas czyszczenia widać wszystkie te drobiny zbite w jedną całość, towarzyszy temu bardzo nieprzyjemny zapach. Jednak po czasie woda robi się czystsza aż w końcu jest zupełnie czysta. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się wyczyścić moją pralkę do końca.
















