Bezmiar myśli. Każda z nich pędzi w inną stronę, a ja czuję, jakby moja głowa miała zaraz eksplodować. Jest pierwsza trzydzieści, siedzę na krawężniku. Sama. Nawet bezdomny nie wykazuje już mną zainteresowania. Mam wrażenie, że zaraz się rozpadnę.
Znajdź mnie, proszę.















