
seen from United States
seen from Türkiye

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from Syria

seen from Syria

seen from United Kingdom

seen from Canada
seen from Taiwan
seen from China
seen from Sweden
seen from France
seen from Russia
seen from China

seen from Australia

seen from United States

seen from France

seen from Russia

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
"Słowa, które powiesz swoim dzieciom, będą słowami, którymi będą żyć."
Chce schudnąć, ale boję sie ze potem nie będę mogła mieć dzieci
Przecież to, że przez to przeszedłeś, uczyniło Cię silniejszym
Byłem dzieckiem. Nie potrzebowałem być silniejszy.
Moje 🥹

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Idę, delikatnie zaczepia mnie starszy mężczyzna.
- Dokąd młoda panienka tak pomyka? - A, tu, niedaleko, oddać mocz pieska do analizy - Chory? - Chory. - Umiera? -Nie, nie umiera, nie. - Będzie zdrowy? - Będzie. - A panienka ma dzieci? - Nie, nie mam. Nie każdy musi mieć dzieci. - Ale Bóg tak kobietę (nie pamiętam, jakiego zwrotu użył; "ustanowił/postanowił", coś w tym rodzaju).
Rozłożyłam ręce, wydałam coś w rodzaju cccc'knięcia, uśmiechnęłam się i powiedziałam "do widzenia".
Wciąż jestem niewytłumaczalnie żywy
i piszę wiersze, których nikt nie czyta,
ale to nie będzie mroczna opowieść,
lecz wspomnienie człowieka,
który zasługuje, by o nim pamiętać.
Poeta dnia codziennego
Będąc dzieckiem,
nie siedziałem na twoich kolanach
i nie wsłuchiwałem się w opowieści
o okrutnych smokach,
dzielnych rycerzach,
czy tęskniących księżniczkach,
za to potrafiłeś wyczarować z drewna
różne cuda, cudeńka.
Miecze, jakich nikt inny nie miał
sanki, na których
poznawaliśmy świat naszego miasteczka,
mały taborecik
dziś słowo zapomniane,
na którym słuchałem historii ludzi
naznaczonych czasem
z gębą rozdziawioną,
no i grałeś na grzebieniu,
łyżkach,
a nawet na liściu
czego nie potrafił żaden inny dziadek.
Byłem dzieckiem,
które kochało ciekawe historie,
ale potrafiłem docenić
to, co dla nas robiłeś.
Kochałeś gołębie,
a one kochały ciebie
i wracały, gdy przyszła po ciebie
ta, której imienia nie powinno się wymawiać,
a które to imię dziś jest nadużywane,
wytarte wyświechtane,
ale co mi tam.
Powiem.
Najgorsze w śmierci jest to,
że pozostawia po sobie pustkę,
dziurę, której nie da się zasypać,
a mimo to dziadku
poezja w naszym mieście
ma się dobrze
i nierozerwalnie jest związana z życiem.
Według moich obliczeń
ty też byłeś poetą dnia codziennego.
Manuel del Kiro
Byłam na etapie życia gdzie miałam numer do dzielnicowego
@zgubionawmyslach