Niektórzy są tak skontruowani, by widzieli problem tylko w drugim człowieku. Znajdują je zawsze tam gdzie ich nie ma. To że robisz coś co w ich mniewaniu jest czymś złym, bo inaczej sobie ułożyli Ciebie pod siebie samych, wcale nie oznacza że to TY burzysz mosty i palisz światy. Wmawiasz sobie, że wszystko co robisz to Twoja wina. Nie, tak nie jest. Nie jesteś gorszy, a napewno nie gorszy od tej osoby.
Świat jak i samo życie tutaj jest ciężkie i zawsze takie będzie. Lecz zostając w takich relacjach niszczysz siebie, rozkładasz na czynniki pierwsze wszystko co zrobisz, powiesz a nie daj Boże pomyślisz. To jest chore i okropnie przykre. Mimo strachu, żalu, poczucia winy oraz innych uczuć pomyśl. Nie jest to dobre dla Ciebie, dla Nas. Czas się przeciwstawić. Umieć użyć słów "tak już nie będzie". Skończyć.