Wytrzymała ze mną 2158 dni
Sukces
Ja nie wytrzymuje dnia sam ze sobą
seen from Australia
seen from United States
seen from Russia
seen from United States

seen from China
seen from China
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from Russia

seen from United Kingdom
seen from China

seen from United States

seen from Malaysia
seen from United States

seen from Croatia
seen from United Kingdom

seen from United Kingdom
seen from United States
seen from Ukraine
Wytrzymała ze mną 2158 dni
Sukces
Ja nie wytrzymuje dnia sam ze sobą

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Koniec pewnego rozdziału
The end of a certain chapter
You know the drill, for English scroll down
Heyo, jeśli kojarzycie moją twórczość to możecie znać mój blog jako miejsce, w którym próbowałam zaistnieć jako autorka swojej własnej, oryginalnej serii, która od początku miała być projektem anime, "Mój Gwiezdny Dziennik".
Od 25 stycznia tego roku starałam się odnaleźć swoje miejsce w internecie i stworzyć swoją własną społeczność, z którą mogłabym rozmawiać na temat swojej twórczości i się przyszłościowo rozwijać. Niestety nie było mi dane uściskać choćby dwóch osób, bo moje publikacje kompletnie nie odnajdywały rozgłosu. Zaczęłam od Tiktoka, a potem skupiłam na Tumblerze, na którym teraz z wami jestem. Od 7 miesięcy próbowałam, ale z każdym dniem czułam, że moja kreatywność nie jest doceniana. Zdążyłam się wypalić zanim mogłam naprawdę zaistnieć w oczach ludzi. Zdałam sobie sprawę, że może teoria martwego internetu jest faktycznie prawdziwa, a ja po prostu gadam do ściany pustych użytkowników, a nie z żyjącymi ludźmi.
Trochę mnie to boli, że kończę w taki sposób. Może za szybko się poddaje, może jestem za bardzo zadufana w sobie przeliczając swój potencjał. Jeśli to czytasz, to dzięki, że byłeś za ekranem choć tego nie wiedziałam. Nie wiem czy na pewien czas czy na zawsze, ale kończę z upublicznianiem i dzieleniem się swoją twórczością. Muszę sobie przemyśleć pewne rzeczy.
Heyo, if you're familiar with my work you may know my blog as a place where I tried to exist as an author of my own original series, which were supposed to be from the start an anime project, "My Starlit Journal".
Since January 25th this year, I tried to find my place in the internet and create my own community, with whom I could talk about my creation and expand in the future thanks to it. Sadly, I couldn't even welcome with a smile at least a pair of people, because my publications did not meet the results I initially wanted and yearned for. I started with Tiktok, and then I focused on Tumblr, which right now I am on with you guys. Sorry to break it to you, but I have burn out before I could even shine and exist in people's eyes. I've come to realize, that maybe the dead internet theory is true after all, and I am just talking to a wall full of empty users, and not alive humans.
It hurts me a bit, that I'm ending things this way so quickly. Maybe I'm giving up too quickly, maybe I was too full of myself. If you're reading this at all, thank you that you were behind the screen even if I wasn't aware of it. I don't know if this will be for a while or forever, but I am ending with sharing my creations and work publicly on internet. I have to think some things through.
8 lat. Najlepsze. Na pewno nie zapomnę.
30.06.2026
W zachodniej tradycji filozoficznej lęk uważany jest za emocje czy afekt, który nie ma określonego przedmiotu. Czasami mówi się, że lęk "odnosi się do nicości", lecz teza ta wydaje się zbyt mocna. Lękowi towarzyszy raczej z istoty zagadkowa niejasność co do tego, czego właściwie on dotyczy. Byłby on więc właściwą reakcją ludzi przeczuwających, że znaleźli się na granicy własnego świata. Jeśli bowiem jacyś ludzie autentycznie dotarli do historycznego kresu własnego sposobu życia, bardzo niewiele mogą zrobić, aby "zajrzeć na drugą stronę". Właśnie dlatego, że stoją oni u progu historycznego zerwania, szczegóły życia po drugiej stronie muszą pozostać dla nich niepojęte. W obliczu takiego kulturowego wyzwania sny okazują się niezwykle pomocne. Pozwalają śniącym wyobrazić sobie całkowicie nową przyszłość, bez wdawania się w szczegóły, jak przyszłość ta będzie wyglądać.
Jonathan Lear, Nadzieja radykalna. Etyka w obliczu spustoszenia kulturowego, s. 84
To koniec
Ja to kończę, wszystkie skutki tej choroby były do wytrzymania, ale nie zaniki pamięci. Nic nie wiem, nie potrafię się skupić, nie myślę, nie jestem w stanie się uczyć. Ja to kończę
Brak siły, ciągłe bóle wszystkiego, nieregularne bicie serca, problemy z oddychaniem, włosy wypadające garściami, problemy z jelitami, wieczne zimno, agresja, wieczny głód, omdlenia, wyrzuty sumienia za dodatkową kalorie, wieczna potrzeba ćwiczenia i ruchu, porównywanie się, kłótnie z innymi o wszystko, włoski wszędzie, nawet na twarzy, halucynacje, obsesja na punkcie kroków, myśli s oraz masa innych rzeczy,których nie chce mi się wymieniać.
To wszystko to było do wytrzymania. Jednak nie brak możliwości nauki. To już dla mnie przesada. To jedyne w czym jestem dobra. Ja obecnie mam problem zdanie przeczytać.
Dobre uczenie się, rozumienie wielu tematów bez uczenia się, świetnia pamięć do nauki. Tylko w tym byłam dobra. Tylko w tym. Teraz nie jestem się w stanie poprawić z paru przedmiotów, bo nic nowego się nie mogę nauczyć.
To jest dla mnie koniec. Ja sobie wychodzę z tej choroby dziś tak o. Nawet wychudzona nie jestem. Schudłam przez 5 miesięcy około 11-12kg. Tyle to można na zdrowej redukcji. A to ile stresu mi dało, ile załamań, ile problemów to się nie opłaca. Ja idę sobie na zdrową redukcje, bo mam tego serdecznie dość. Ja muszę czytać książki i coś z nich pamiętać. Muszę być w stanie coś robić i nie mieć dość.
Dziś jestem na wycieczce szkolnej. Ledwo zjadłam obiad, który był zapewniony. Większość oddałam innym, bo miałam straszne wyrzuty sumienia, że ja wgl coś jem. To nawet 300kcal nie bylo gdy na maksa naciągnęłam. Jednak teraz chciałam się pouczyć na poniedziałek, a nie jestem w stanie. Ja sobie to teraz kończę.
Zabrało to mi jedyną, JEDYNĄ rzecz, w której byłam dobra, która sprawiała mi satysfakcję, coś co lubię. Nawet nie mówię o edukacji szkolnej, ale ja hobbystycznie czytam i się uczę astrofizyki i neurobiologii oraz paru innych rzeczy. A teraz nawet nie jestem pewna co dziś się działo, bo myślałam tylko o tym obiedzie, że będę musiała coś zjeść, nie będę wiedziała ile kcal, przytyje. Głowa mnie bolała cały dzień. Zawsze mnie boli.
Miałam Jescze inne hobby, które zabrało mi to. Nie mam siły po prostu na to. Nie skupiam się na nich.
Gdy coś robię, to mam ból dupy, ze sie nie ruszam. A jedzenie? Wstyd!!!
Jeśli jesteś nowy w tej społeczności, to nie zaczynaj z tym.
Życzę zdrowia innym.
Pa.

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Zjadłam dzisiaj dużo za dużo czaicie że jeden precel ma jakieś 250 kcal i syci na mniej niż godzinę nie opłaca się go jeść. Uczę się na błędach mam nadzieję że wy takiego nie popełnicie.
Chce umrzeć 🔫
...jutro o tej godzinie będę już kompletnie wolny, od dawna.,, jutro będzie już spokój, tak, mhm, spooookój :'DDDD będę leżeć, spać bez myślenia że z dupy prześpię jednym snem te prawie 3 tygodnie matur, będzie sam spooookój, wejdę w stan zen, kurwa sam będę całym ogródkiem, tak, mam wiarę w przyszłość, mhm, oj tak, jestem pozytywny, jestem pozytywistą jak wokulski, mhm, z psychozy historycznej przez te dziwki z ustnego polskiego przeszedłem na psychozę polonistyczną, i niech tak będzie, jestem w końcu karany bezsensownym cierpieniem, niczym hiob