Wiesz co jest najgorsze? Jak ze wszystkiego rezygnujesz. Powoli, systematycznie. Nie cieszy Cię już poranna kawa, która tak uwielbiałaś. Później Twoja pasja zaczyna wygasać i nie czujesz już tej ekscytacji co na początku. Nie planujesz wakacji, nie cieszysz się na myśl o czymś co kiedyś było dla Ciebie ważne. Po prostu z dnia na dzień, powoli przestajesz się uśmiechać i nie wiesz co zrobić by było inaczej, byś była szczęśliwa, jak kiedyś.
















