Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy.
We wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.

seen from Malaysia
seen from China

seen from Malaysia
seen from China

seen from Malaysia
seen from China
seen from Kazakhstan
seen from Malaysia
seen from United States

seen from Malaysia

seen from Malaysia

seen from United States
seen from Malaysia
seen from China
seen from Malaysia

seen from Malaysia
seen from China
seen from United States

seen from South Korea

seen from Singapore
Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy.
We wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Polish Literature: Age by Leopold Staff (November 14, 1878 – May 31, 1957)
Why - you ask me - You laughed yesterday, And today you have a cloud on your forehead? It was raining yesterday, And today the weather is so beautiful.
- Yes, sometimes I'm four, And sometimes four thousand.
Wierzę, że wtorek jest najbardziej zaniedbanym dniem tygodnia. Wszyscy narzekają na poniedziałek, środa jest przełomowa, czwartek to niemal piątek, a piątej jest ulubionym dniem wszystkich. Nikt nie pamięta o wtorku, jest jak czarna owca w rodzinie.
Emma Chase
I jak tu popełnić samobójstwo Droga Pani kiedy się już dawno nie żyje. Bo jak można żyć w takim krochmalu naszych czasów. Ani ręki z tego wyciągnąć by nacisnąć spust pistoletu ani się w tym utopić. A jak się patrzy na to wszystko Droga Pani to czarno czarno czarno jakby strajk wdów.
Ewa Lipska, „Z listu (II)” (fragm.)
Zasługuję na więcej niż dostaje od ludzi. Wierzę że tak jest.
L.K.

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
,,Wierze w jednorożce, pegazy i inne magiczne stworzenia, bo w ludzi nie wierze. Nie warto.”
~chorobaduszy8
Łatwiej jest ukryć wzrok za metaforą. Odwrócić sny na lewą stronę i rozsypać wokół strzępki mgły. Łatwiej jest prowokować samą siebie zza bezpiecznej kryjówki myśli. I nie czuć tak mocno, jakby się chciało. Wygodnie jest snuć nielogiczne frazy i wysyłać nimi emocje na powierzchnię papieru. Choćby miało się to odbywać setki razy. Gdy sen nie chcę przyjść. Gdy racjonalne myśli są trudniejsze niż pisanie wierszy.