Select's Images pullout from June 1993.
Subjects and photographer credits can be found in both the front page and the alt text.
seen from United States
seen from Türkiye
seen from United States

seen from United States
seen from Canada
seen from China

seen from Malaysia
seen from China

seen from Germany
seen from Yemen
seen from Germany

seen from Poland
seen from Australia

seen from Malaysia
seen from United States
seen from Malaysia
seen from United States
seen from United Kingdom

seen from Malaysia
seen from China
Select's Images pullout from June 1993.
Subjects and photographer credits can be found in both the front page and the alt text.

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Bovine Country, Abbott Vanderwagen, 2024
Oil-on-canvas painting
Welcome to Bovine Country, a sanctuary where different bovines roam free and chew their cuds! This oil-on-canvas painting has a spectacular grassland and farm scenery. This farmhouse has a bovine skull on the top center and a silo on the left side. This farm, which is secured by a big white barrier, isn't like most of your "average, everyday" farms, this farm has different species of bovines! And we all know that a group of bovines is called a herd, a father is called a bull, a mother is called a cow, and a offspring is called a calf.
Here is a list of bovines that appear on the painting:
Lowland Anoa (Bubalus depressicornis) — Fact: Lowland anoas are impressive swimmers. They have been spotted swimming long distances to offshore islands
Banteng (also known as the Tembadau) (Bos javanicus) — Fact: The banteng shows extensive sexual dimorphism; adult bulls are generally dark brown to black, larger and more sturdily built than adult cows, which are thinner and usually pale brown or chestnut red.
Plains Bison (Bison bison bison) — Fact: The American bison is the largest land mammal in North America.
Western or Lowland Bongo (Tragelaphus eurycerus eurycerus) — Fact: Bongos are the largest forest antelope.
Cape Buffalo (Syncerus caffer caffer) — Fact: The horns of the cape buffalo are an excellent indication of age and gender. The females and young males do not have the hard shielding that protects the base of the skull in large adult males.
Cattle (Bos taurus) — Fact: They eat hay and grass, which are really hard to digest, so they chew them TWICE! The ruminant technique is called “cud chewing”. Example: A cow chews up the grass and swallows it. The food goes into her stomach where it starts to digest... but then, she then coughs it back up and chews it again before swallowing it for the last time.
Common Eland (also known as the Southern Eland or Eland Antelope) (Taurotragus oryx) — Fact: The eland is the largest African bovid, but the slowest antelope. It can only run at 25 miles per hour, but it can jump 10 feet from a standing start.
Gaur (Bos gaurus) — Fact: It is the largest species among the wild cattle and the bovids.
Gayal (also known as the Drung Ox or the Mithun) (Bos frontalis) — Fact: Gayal are not milked or put to work but given supplementary care while grazing in the woods, until they are ritually slaughtered or killed for local consumption.
Greater Kudu (Tragelaphus strepsiceros) — Fact: They are capable of reaching 690 lbs and of having horns as long as 6 feet.
Nilgai (Boselaphus tragocamelus) — Fact: The nilgai is the biggest of the Asian antelopes.
Lowland Nyala (Tragelaphus angasii) — Fact: They follow baboons, who discard the fruit and leaves that the nyala eats.
Saola (also called the Spindlehorn, the Asian Unicorn, or infrequently, the Vu Quang Bovid) (Pseudoryx nghetinhensis) — Fact: Saolas have only been known to science since 1992!
Sitatunga (also known as the Marshbuck) (Tragelaphus spekii) — Fact: Sitatunga are swamp-dwelling antelopes and excellent swimmers. Their elongated, wide-splayed hooves help them walk on soft terrain such as swamps and marshes.
Yak (also known as the Tartary Ox, the Grunting Ox, the Hairy Cattle, and the Domestic Yak) (Bos grunniens) — Fact: They can withstand frigid temperatures that can reach as low as -40 degrees Fahrenheit.
Add this painting to your collection, because it will make you say "Holy Cow!"
Finished on November 13, 2024
nasz wspólny los zapisany jest w gwiazdach jesteśmy sobie przeznaczeni więc jeszcze trochę na Ciebie poczekam może tak właśnie trzeba
Z ŻYCIA SAMOTNIKA - wpis 33 (31.07.2025)
-> Moja wyprawa do Ostrołęki... która prawie się nie odbyła
Mniej więcej w połowie lipca miałem zaszczyt zagrać na planie nowego serialu medycznego (który pewnie trafi na platformę Netflix, albo Netflixopodobne). Nie byłoby w tym jednak niczego niezwykłego, gdyby nie przede wszystkim moje poranne przygody, które spokojnie mogłem uniknąć, gdybym tylko... wyszedł wcześniej z domu. Ten jeden słoneczny dzień zapadł mi w pamięć na tyle, na tyle zakorzenił się w moim umyśle, że zdecydowałem się poświęcić jemu kolejny wpis do mojego pamiętnika.
Noc z 17 na 18 lipca nie była wielce przyjazna. Odhaczyłem z tatą plan, ale pech chciał, że ów plan, wbrew moim przewidywaniom, rozciągnął się czasowo do prawie trzynastu godzin - zaczął się w południe, skończył zaś kwadrans przed pierwszą w nocy. Żeby niefart przybrał na sile, moje następne zdjęcia (do zupełnie innej produkcji, z innej agencji) miały odbyć się z samego rana, a jako, że czekała mnie tym razem podróż do Ostrołęki, to transport zaplanowano odpowiednio wcześniej i jak się okazało - zbiórkę na transport ustalono już na 4:50! Oznaczało to ni mniej, ni więcej, że o sen... będzie trudno. Ubrudziłem niestety też plecak i choć szczęśliwie udało mi się go doprowadzić do porządku, to na drzemkę czasu nie starczyło. Ledwo wróciłem ze zdjęć, przeczyściłem torbę, zjadłem kilka kanapek, a tu już trzeba było ruszać! Ruszyłem więc na przystanek, w nienajgorszym stanie (w końcu bezsenne noce nie są dla mnie nowością), mając jedynie nadzieję, że dziesięć minut zwłoki nie zrobią nikomu problemu. W czasie jazdy szybko zacząłem żałować zbyt późnego opuszczenia chaty. Wybiła prawie 5:00 i wszyscy na mnie czekali. A nawet już nie czekali - zamierzali odjeżdżać, beze mnie! Poprosiłem opiekunkę planu, żeby poczekali choćby pięć minut, żeby jeszcze nie znikali. Załoga dała mi dodatkowy czas. Wiedziałem wtedy dobrze, że jeszcze nie wszystko stracone, ale od mojego być, albo nie być na planie zdecydują minuty, a może sekundy... Mam wrażenie, że moje myśli nawet odczytał kierowca N62, który od początku mknął przez ulice prawie niczym rajdowiec i z prędkością godną podziwu mijał kolejne przystanki. To był świetny znak i aż prosiło się o dobre zakończenie! Będąc już w centrum, natychmiast opuściłem ultra pospieszny autobus, po czym czekało mnie zaledwie jedno przejście dla pieszych. Nie musiałem na szczęście łamać przepisów, bo zaświeciło zielone światło. Mimo nieidealnej orientacji w terenie, zorientowałem się prędko, do którego konkretnie wozu mam wsiąść i usłyszawszy potwierdzenie, że to ten bus do Ostrołęki, odetchnąłem z ulgą. Nic więcej dla mnie się nie liczyło w tym momencie. Zaryzykuję wręcz stwierdzeniem, że już wygrałem ten dzień, mimo, że przecież ledwo co minęła piąta rano! Nawet ironiczne "Może jakieś przepraszam?" (cóż, nie zdążyłem tak szybko co pewien jegomość wykrztusić z siebie tego jednego magicznego słowa) nie ostudziły mojego zadowolenia. Ostatecznie nikt nie przepadł, a ja, w pełni na luzie, mogłem podziwiać nieustannie zmieniające się widoki za oknem i tak przez mniej więcej sto minut. W mazowieckim miasteczku na literę "O", w którym przyszło mi spędzić większość dnia kręcona była m.in. scena ucieczki z psychiatryka. Nie ukrywam, że brzmi to całkiem spektakularnie, tym bardziej, że fabularnie w owym budynku wybuchł pożar, a namiastkę tegoż pożaru poczułem na jednym z poprzednich dni zdjęciowych, kiedy to naprawdę się paliło. Tego dnia obeszło się jednak bez jakichkolwiek podpaleń, aczkolwiek nie było to najważniejsze, a też prawdę mówiąc nie mam zbytnio parcia na szkło i zobaczenie się na ekranie średnio mnie ekscytuje. Często zerkałem na zegarek i próbowałem zgadnąć, o ile będę bogatszy po tym dniu. Drugi opiekun planu bowiem zaskoczył bardzo miłą informacją, że czas dojazdu (a nawet też powrotu!) zostanie wliczony w czas pracy i dzięki temu pewnym było to, że otrzymam dodatkową forsę za nadgodziny. Pytanie tylko brzmiało, ile pieniędzy w sumie wyjdzie? Tu przyznam się, że pierwszy raz od dawna, będąc na zdjęciach, nie chciałem za szybko kończyć. Plany filmowe mają taką wadę, że nie obowiązuje stawka godzinowa, a zamiast tego jest jedna stawka za dzień, przez co na ogół najbardziej opłacalne są tylko krótkie zlecenia tego typu. W tym przypadku zaś było niemalże na odwrót. Wiedziałem dobrze, że każda godzina dłużej = dodatkowe dwie dyszki dla mnie - żadna fortuna, ale zawsze coś do przodu! Zmiana nastawienia sprawiła, że nie towarzyszyły mi prawie żadne złe myśli, żadne poczucie zmarnowanego dnia itp., a zamiast tego robiłem swoje i cieszyłem się chwilą (i tym, że zdążyłem na transport naturalnie!).
Finalnie, za cały plan zgarnąłem lekko ponad ćwierć tysiaka, co jest zdecydowanie jedną z wyższych kwot, jakie przytuliłem za dzień, a za statystowanie zwłaszcza. Pod koniec już tylko szereg formalności, czyli odbiór banknotów, obserwowanie z bananem na twarzy zmieniających się co chwila krajobrazów, no i wreszcie zameldowanie się w domu. Powiem otwarcie - jestem zadowolony z tego dnia i to bardzo, głównie za sprawą poczucia ulgi, że zdążyłem, pojechałem, zagrałem, zarobiłem (i to nie aż tak mało!) i ta jakże pozytywna emocja praktycznie mnie nie opuszczała. Jestem pewien, że gdybym o świcie zjawił się na miejscu choćby pół minuty później, gdyby odjechali, a tym samym moja późniejsza wypłata przepadła (nie miałem opcji samodzielnego dojazdu na plan), plułbym sobie niesamowicie w brodę. Najwyższy czas zerwać ze spóźnieniami i pilnować się bardziej.

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
CUD #4
by Terry Laban
Dark Horse
My RUMINANT WIFE is always going on about how hard it is that her GASTROINTESTINAL TRACT is unable to produce ENZYMES capable of breaking down CELLULOSE but i know she SECRETLY LOVES chewing on BOLUSES OF MICROBIALLY FERMENTED ROUGHAGE regurgitated by her RETICULORUMEN. 🙄🙄🙄🙄
Coin of the Day #37 (6/10/2024)
Got this one with yesterday’s coin. Die breaks aren’t too uncommon on the CuNi cents but this one looks pretty nice…
United States
1863 1¢ Retained Cud
Unlisted(?)
Large retained cud (incomplete die break involving the rim) on the reverse from 9:00 to 11:00.