Duszone warzywa z ciemnym bulgurem i jogurtem ziołowym
Stanie przy garach w upał? Z własnej nieprzymuszonej woli? Z zadowoloną miną? Owszem, są takie przypadki. Jestem jednym z nich. Zdarzało mi się w 32-stopniowy skwar stać nad piekarnikiem, bo zamarzył mi się kurczak ze spieczoną, chrupiącą skórką, albo gotować zupy, piec rozmaite ciasta, jak choćby morelowe z kurkumą kilka dni temu.
W mieszkaniu nie mam klimatyzacji, a i z cyrkulacją powietrza dobrze nie jest. Od spiekoty chronią mnie - w ograniczonym stopniu - grube mury przedwojennej kamienicy i wiatrak. To czasem za mało, jednak gotowanie sprawia mi taką frajdę, że nawet podczas spiekoty dodatkowa porcja buchającej rozedrganej energii z piekarnika lub pary wodnej z garnków nie zniechęca mnie.
Pewnie, że są takie dni, kiedy mam w nosie wymyślanie, eksperymentowanie i wieloetapowe przygotowania posiłku. Po prostu mi się nie chce. Wtedy robię coś na szybko. Najlepiej w roli letniego ekspresowego dania sprawdzają się młode ziemniaki z masłem, obsypane szczodrze koprem, z sadzonym jajkiem lub bez, popijane zimną maślanką lub kefirem...
Ale jeśli włożyć nieco więcej pracy w przygotowanie warzyw, ugotowanie bulguru i posiekanie zieleniny do jogurtu, to otrzymamy nie mniej smaczny, a kolorowy i pełnowartościowy posiłek.
Składniki:
bakłażan cukinia 2 czerwone papryki 35 dkg żółtej fasolki szparagowej czerwona cebula 2-3 ząbki czosnku puszka pomidorów 10 czarnych oliwek bez pestek łyżeczka słodkiej czerwonej papryki łyżeczka harissy kilka listków świeżej bazylii sól i czarny pieprz do smaku szklanka ciemnego bulguru
Jogurt ziołowy szklanka jogurtu naturalnego łyżka świeżej mięty łyżka naci pietruszki łyżka świeżego kopru sól i czarny pieprz do smaku
Wykonanie:
Bakłażana, paprykę, cukinię i fasolkę opłukać. Bakłażana, paprykę, cukinię pokroić w średniej wielkości kostkę, a fasolkę w kawałki o długości 2 cm.
Cebulę pokroić w półplasterki, czosnek maksymalnie rozdrobnić.
Bakłażana rozłożyć płasko na papierowych ręcznikach i oprószyć solą. Po 15-20 minutach wytrzeć dokładnie ręcznikami.
W małym garnku zagotować wodę, osolić ją i wrzucić fasolkę szparagową. Gotować do momentu, gdy przestanie być surowa, ale wciąż będzie twardawa. Odcedzić i odstawić.
Na patelni rozgrzać oliwę z oliwek e.v. Wrzucić cebulę, zeszklić, następnie dodać czosnek, wymieszać, a po chwili dołożyć paprykę. Smażyć do momentu, gdy papryka straci pierwszą sztywność. Wówczas dodać bakłażana i smażyć, aż przestanie być gąbczasty. Na koniec wrzucić cukinię i - mieszając całość od czasu do czasu - podsmażyć kilka minut. Jako ostatnią dodać fasolkę szparagową i oliwki.
Wszystko zalać pokrojonymi pomidorami i sosem z puszki, podlać odrobiną wody. Dosmakować przyprawami, świeżą bazylią i dusić pod przykryciem kilka minut.
W tym czasie zagotować wodę, posolić i wsypać bulgur (można wcześniej podprażyć na suchej patelni). Na szklankę kaszy powinno być ok. 2 - 2 ½ szklanki wody. Gotować bez przykrycia 5-7 min. Wyłączyć gaz, przykryć i pozostawić ok. 15 minut do spęcznienia. Nie mieszać w trakcie.
Zioła opłukać i drobno posiekać. Dokładnie wymieszać z jogurtem, odrobiną soli i pieprzu. Odstawić na 10 minut w chłodne miejsce.
Na talerze wyłożyć porcję bulguru, na to warzywa z sosem i udekorować sosem. Resztę jogurtu wystawić w sosjerce na stole.


















