3 godziny temu byłaś dziewczyną, która nigdy nie miała orgazmu. W każdym razie nie takiego prawdziwego. Tylko udawane. A chłopcy... ech, oni nawet nie wiedzą, jak rozpoznać marnie udawany orgazm.
Ale teraz jesteś ze mną. Całkowicie pod moją kontrolą. Kiedy używam palców i zabawek, aby bawić się twoją małą zboczoną cipką. Miałaś ich tak dużo w sobie a do tego bardzo pomogło Ci kiedy kazałem Ci napić się dużo wody i porządnie wyspać za nim do mnie przyszłaś. Nie możesz przestać. Za każdym razem, gdy dochodzisz, krzyczy głośno, a twoje ciało wije się w ekstazie.
„Jeszcze nie skończyliśmy, suczko, dasz mi tyle, ile chcę od ciebie wziąć"
Patrzysz na mnie zaniepokojona. Błagasz
,, Nie, nie, proszę, zabijesz mnie, nie mogę, po prostu nie mogę".
Ale kiedy moje palce zaczynają grać na twoim dobrze nastrojonym małym ciele, jesteś zagubiona. Twoje oczy błyszczą, a głowa wygięta jest do tyłu.
Euforia po orgazmie szybko minęła jak tylko Lili zaczęła się zastanawiać nad tym co będzie dalej...
Myślę, że to dla mnie takie pociągające, bo jesteś tak nieśmiała i niewinna, jednak pozwalasz mi robić Ci nieprzyzwoite rzeczy
Dlaczego pozwalasz mi to sobie robic? Wiązać Cię? Dręczyć i krzywdzić twoje ciało? Sprawiać, że się ślinisz i płaczesz? Dlaczego ciągle chcesz więcej?
Ponieważ oznacza to, że zwracam na ciebie uwagę i właśnie tego najbardziej pragniesz. Ponad wygodę, ponad godność, ponad szacunek ... po prostu pragniesz męskiej uwagi. A jeśli jest to cena, którą musisz za to zapłacić .... to ją płacisz.