Mam tylko 21 lat, a czuje się na 50... Nie sądziłam, że dorosłe życie jest tak trudne, że praca będzie mnie tak wykańczać.. Że jedyne czego będę chciała w życiu najbardziej to, żeby położyć się spać i odpocząć... A moim ulubionym wieczorem to będzie leżenie w dresach w weekend przytulona do mojego chłopaka, oglądająca tv.. To jest moja ulubiona forma spędzania czasu wolnego. Zazwyczaj z chłopakiem zasypiamy na filmie wykończeni dniem... Więc kochani dorosłość nie jest fajna, ani trochę...










