W zachodniej tradycji filozoficznej lęk uważany jest za emocje czy afekt, który nie ma określonego przedmiotu. Czasami mówi się, że lęk "odnosi się do nicości", lecz teza ta wydaje się zbyt mocna. Lękowi towarzyszy raczej z istoty zagadkowa niejasność co do tego, czego właściwie on dotyczy. Byłby on więc właściwą reakcją ludzi przeczuwających, że znaleźli się na granicy własnego świata. Jeśli bowiem jacyś ludzie autentycznie dotarli do historycznego kresu własnego sposobu życia, bardzo niewiele mogą zrobić, aby "zajrzeć na drugą stronę". Właśnie dlatego, że stoją oni u progu historycznego zerwania, szczegóły życia po drugiej stronie muszą pozostać dla nich niepojęte. W obliczu takiego kulturowego wyzwania sny okazują się niezwykle pomocne. Pozwalają śniącym wyobrazić sobie całkowicie nową przyszłość, bez wdawania się w szczegóły, jak przyszłość ta będzie wyglądać.
Jonathan Lear, Nadzieja radykalna. Etyka w obliczu spustoszenia kulturowego, s. 84
















