Żyj tak jakby jutra miała nie być
Egh okej, ale co to zmienia w przypadku takiego zwykłego szarego człowieka bez żadnych osiągnięć + dodatkowo samotnego itp? Bo przykładowo ja nie wiem co bym zrobiła, zapewne po prostu przeglądałabym sobie ostatni raz tiktoka, zjadła coś i czekała aż umrę, dosłownie zachowywałabym się tak samo jak zawsze. Rozumiem o co chodzi w tej idei.. żebyśmy nie marnowali szans, próbowali nowych rzeczy i byli odważni.. ale jestem na etapie życia gdzie nie mam już żadnych okazji, nie mam nawet co zmienić, a jak już znajdę to i tak to marne szanse na jakąkolwiek poprawę. Zresztą każda moja próba czegokolwiek kończyła się niepowodzeniem. Wy np cenicie takie życie, że siedzicie w domu, żrecie coś i scrollujecie?









