"Ludzie powinni się mierzyć duszami, a nie kieszeniami"
Aleksander Świętochowski

seen from T1
seen from T1
seen from T1
seen from T1

seen from T1

seen from T1
seen from Germany
seen from Poland
seen from Belgium
seen from Germany

seen from T1

seen from T1

seen from T1
seen from T1
seen from China
seen from T1
seen from T1

seen from T1

seen from T1
seen from United States
"Ludzie powinni się mierzyć duszami, a nie kieszeniami"
Aleksander Świętochowski

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
@eldritch-spouse
I have no explaination for the Krulu one. It just popped in my head and wouldn't leave haha.
And since I ran out of room yet again... Onto the next one! Got a few more questionable ideas... :P
Some Wakfu OCs having a very normal sleepover.
Siniphine shows no mercy in pillow fights.
Hector is all too familiar with that fact.
⸜(。˃ ᵕ ˂ )⸝ ⁺ ✛ ⋏ dreams come true
Dziś po raz pierwszy zrobiłam cyjanometr. Urządzenie służące do mierzenia stopnia niebieskości nieba. To nie jest mój wynalazek. Choć jego dzisiejsza naukowa bezużyteczność mogłaby na to wskazywać. Jego autorem jest Horace-Bénédict de Saussure - naukowiec, który jako jeden z pierwszych opisał zjawisko spadania temperatury wraz ze wzrostem wysokości. Wędrował po górach w okolicach Mont Blanc i zapragnął zmierzyć błękitnienie nieba nad Alpami. Żył ponad dwieście lat przede mną, na rysunku ma pogodną twarz. Uważa się go dzisiaj za inicjatora alpinizmu i jednego z największych przyrodników XVIII wieku.
Wiadomo, że niebo bywa całkowicie pozbawione niebieskiego odcienia. Pamiętam, gdy we Włoszech gdzieś nad morzem Tyrreńskim spotkało mnie niebo tak pomarańczowe jak gdyby eksplodujący wulkan się pomylił, zapomniał, że przynależy całkowicie do ziemi a nie do nieba.
Cyjanometr. Cyjan - wyblakły brat królewskiego błękitu, słabszy kuzyn błękitu chemika L. J. Thénarda i chabru, dalekie echo najdroższego mi koloru - ultramaryny. Chyba najczystszą jej postać dojrzałam kiedyś w Maroku, włócząc się uliczkami Marakeszu. W Grecji ten odcień wydawał się bledszy. Weszłam w jeden z niebieskich tuneli i nagle chaber zalał mnie z każdej strony. Wrażenie było oszałamiające, jak gdyby ktoś dodał mi mocy niewidzialnym, bezbolesnym zastrzykiem. Pewnie dlatego pomalowałam ścianę nad łóżkiem tym kolorem.
Powinnam nosić przy sobie lazuryt ze względu na pamięć tamtej fali - minerał z gromady krzemianów, kawałek boskiej skały. Wydobywa się go na przykład nad Bajkałem, w Afganistanie, w Chile albo w Birmie. Podobno jako kamień mądrości wnosi jasność w nasze myśli i uspokaja ducha. Kamień na szczęście półszlachetny (bardziej szlachetny jakoś by się mnie nie imał).
Ultramaryna to najmocniejszy odcień niebieskiego na mojej skali, numer 23. Za nią już tylko granat wpada w czerń. Przed nią jaśnieją cyjanowe paski jak koraliki wody, które z głębin morza zbliżają się do brzegu aż po biel piany fali liżącej piasek.
To też kolor błękitnego malarza Yvesa Kleina, który musiał łazić po tych samych co ja uliczkach Marakeszu.
Teraz wildeckie niebo ma numer 7. Godzinę temu było jeszcze stalowe (37), wcześniej jasnoszare(42), ale jak na zawołanie, żeby mi smutno nie było bez tej mojej niebieskości, zlitowało się i przemieniło.
Wydawałoby się, że nie ma bardziej bezużytecznego przedmiotu od tego, który trzymam w ręce wycelowanej właśnie w smogowe, poznańskie niebo. A jednak jest w nim coś, co mnie rozczula, zachwyca i rozkłada na łopatki. Jak gdyby możliwość przyporządkowania numeru do koloru nieba otwierała nowe światy, wskazywała nieznane obszary. A przecież to tylko papierowe kółko, w które mogę wsadzić dłoń i sprawdzić, że po drugiej stronie ciągle jest ta sama przestrzeń i ten sam czas. Chyba.

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
miarą każdego z nas jest to jak sobie radzimy z trudnymi doświadczeniami
Nie miałeś prawa mierzyć mnie tą samą miarą co pozostałych
Nie miałam prawa mierzyć cię tą samą miarą co mężczyzn idealnych
Nie mieliśmy prawa mierzyć się tą samą miarą co osoby siebie warte
Nie zasługujesz na mnie choć nauczyłeś mnie jak łamać prawa
Czy jest taka miara, według której można rozstrzygnąć, kto ma prawo żyć?
“Zdążyć przed Panem Bogiem” – Hanna Krall