Chuj Maya woman, Guatemala, by Carlos López Ayerdi

seen from United States
seen from Argentina
seen from Germany

seen from Malaysia
seen from China
seen from United States
seen from Yemen

seen from United States

seen from United States

seen from Germany

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from Yemen

seen from United States
seen from Malaysia

seen from Türkiye

seen from Germany

seen from Romania
Chuj Maya woman, Guatemala, by Carlos López Ayerdi

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
siema
chuj
cieplutkie pozdrowienia
Poczuj się głupi chuju chociaż przez chwilę tak jak ja. Jestem pewna że byś nie wytrzymał..

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Się chłopak ustawił 🤪
Nigdy nie mogłem zrozumieć, dlaczego u was większość przekleństw i obelg nawiązuje do sfer erotyki? Przecież seks jest piękny i kojarzy się z pięknem, radością i przyjemnością. Jak można nazwy narządu płciowego używać w charakterze wulgarnego synonimu...
Andrzej Sapkowski, Chrzest ognia (s. 227)
Nie wiadomo jak rozpocząć, by zadowolić wszystkich. Gdzie postawić pauzę, a gdzie przyspieszyć tempo wyrzucania słów? Niby nic nie ma znaczenia, a jednak wszystko boli tak mocno. I jak tu interpretować codziennego dnia rozterki, gdy wodospad impulsów, miesza uczucia różnej maści, bez możliwości odseparowania tych naprawdę ważnych? Spacja, odstęp, zawieszenie chwilowe - jak zamyślenie podczas niczym niepokojącej chwili. Przychodziła ta noc, kiedy można było wyzwolić siebie. Teraz, w samotności, zaczynam od świtania. Kończę pod wieczór, nigdy nie zamykając rozdziałów. Przezroczysty płyn, jasny i delikatny w smaku. Wiesz co mam na myśli? Pinot Grigio. A może już tak jestem przesączony tym wszystkim, że nie potrafię wyłapać cierpkości? Perfekcja jest pułapką, taką samą jak skakanie z tematu do tematu i niemożność skupienia się na jednej rzeczy. Słońce świeci, rozświetla wszystko, a ja bym chętnie poczekał do wieczora. Uwielbiam noce, lubię także poranki - te ciemne, nocne wręcz - tak wczesne. Nie palę na co dzień, acz pamiętam, że lubiłem to robić wcześnie rano, lub też późnym wieczorem, nocą. Wtedy, gdy powietrze było inne, zimne. Powietrze przesycone świeżością. Zminimalizowane opary samochodów, czasami zapach palonego drewna z komina - to szczególnie zimą. Obracam głowę i znów odkręcam butelkę. Wylewam złocistą zawartość. Powinienem wziąć dwie, jednak gdybym to zrobił, martwiłbym się zbyt dużą ilością, nie mającą już wcale wpływu na schemat. Oblizuję wargi, wciąż czuję ten smak chaotycznego uniesienia. Pamiętam jak doszedłem do wniosku, że gdzieś tam na ziemi, jest człowiek taki jak ja. Szukający tego, kto szuka także. Połączenia prawidłowego, tak bardzo oddalonego. Czy zawsze idealne, musi być ukryte? Teraz wiem, że to wizualizacja bezsensowna, to ucieczka przed teraźniejszością. Jednakże na pewno ktoś tam czeka, tuż obok jak i daleko. Ja również czekam na ten dzień, kiedy już przestanę przestawać i kręcić się w kółko, zaczynając od nowa. Wylecz mnie! Jeżeli sam się nie wyleczysz, nie zrobi tego nikt. Szklanka za szklanką, pusta butelka i repeat. Cmoknięcie zdegustowanego krytyka, degustatora z wyższej półki, oznaczające niedostatecznie wyważony smak. Jestem krytykiem opadających uczuć. Jak liści kolorowych jesienią. Takie “piękne”, dojrzałe, a jednak spadają. Czy to ich koniec? Odrodzą się na nowo, jak ludzie, po przebytej traumie, doświadczonym bólu. Czy będą takie same? To już będą inne liście, aczkolwiek Ty ich nie rozróżnisz. Tak samo jest z Tobą, gdy umierasz czasami. Następnie na nowo chwytasz tlen, gdyż okazuje się, że tak naprawdę to jeszcze nie ten czas. Powiesz mi: niektórzy odchodzą na dobre. Ano to ich wybór. Właściwy czy nie, bolesny, czy bez zarejestrowania - ich wybór. Czasami ludzie odchodzą. Też pewnie o tym myśleliście. Niezależnie od tego co o tym sądzicie - jest to prawda. Wasza prawda. Każdy człowiek tworzy swój własny wszechświat. Mikrokosmos, czyż nie? Zadam teraz sobie pytanie: co by było gdyby? Gdybym nie był taki, jaki jestem? Gdybym był taki wyzwolony, jaki staję się po środkach umożliwiających mi funkcjonowanie na poziomie “większości”?
No właśnie. Odpowiedź ZAWSZE znajduje się po przechyleniu butelki, zanikając podczas trzeźwienia... niestety.