Czwartek, 9 lipiec 2026
Beznadziejność
Kiedy nadchodzi wieczór czuje, że coś jest nie tak. Może to echo przeszłości dawnych lat. Lat w których każdego dnia myślałam, że się zabije. A może to traumy z dzieciństwa. Jestem bardziej zmęczona, smutna, ta beznadzieja w każdej komórce mojego ciała mówi że chce spać. Bo sen sprawi, że utrace świadomość na chwile i będę śnić o życiach nieswoich. Jest we mnie pragnienie śmierci, sen pomoże je wyciszyć zabrać aż do następnego wieczoru, a potem wszystko zaczynie się od nowa.












