To uczucie, gdy jesteś już długi czas na głodówce i słyszysz takie słowa: Może byś się w końcu wzięła za siebie?, Jak ty wyglądasz?!, Nikt Cię z takim ciałem nie pokocha, zrób coś ze sobą!, Ty i chłopak? Chyba w snach!, Byś się lepiej ubrała, bo tłuszczyk Ci wystaje, zobacz jak wyglądają tamte dziewczyny są takie szczupłe i zgrabne nie to co ty, *ludzie patrzą na mnie z obrzydzeniem* wstyd mi z kimś takim jak Ty wychodzić do ludzi.., *szepczą za moimi plecami o tym jaka jestem gruba lub jak przytyłam, mimo że sami codziennie zajadają się makiem*, ale to nic, bo przecież ja jestem grubsza, ja jestem ta gorsza, przynajmniej inni mają się z czego pośmiać...