To wszystko trwa
Ciągnie się i ciągnie dniami, tygodniami, miesiącami
Mijają kolejne ciche dni i niewymienione spojrzenia
Mijają kolejne tygodnie marności i udręki szukającej właściwej drogi ukojenia
Godziny wylanych łez, uczucia straty i niespełnienia
Kolejne myśli zaprzątające głowę coraz mocniej i bardziej
Coraz więcej i więcej
Uczucia niezmierzone i nieokiełznane, nieznające odpoczynku
Ból przeszywający skórę i ciało i każdy milimetr ciała płaczący
A pośrodku tych rzeczy nieżywych stoisz Ty
Istota ożywiona, a martwa.









