#phm#ryland grace#rocky the eridian#project hail mary spoilers




seen from Ukraine

seen from Singapore
seen from Yemen
seen from Belgium
seen from Brazil
seen from Belgium
seen from Singapore
seen from Belgium
seen from Brazil
seen from Australia

seen from Singapore
seen from China
seen from Brazil
seen from United States
seen from Singapore
seen from China
seen from United Kingdom
seen from United States

seen from United States
seen from Brazil

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
wydziałowi rehabilitacji skończył się budżet na balony chyba
Jazu wśród ludzi
Żeby Was... Specjalnie dla @mojanowanazwa cofnę się dzisiaj wspomnieniami do czasów licencjatu. Posłuchajcie:
Wspomnę jedynie na początku, że licencjat był dla mnie początkiem korzystania z Facebooka i Pingera. Były to dla mnie straszne nowości, ale wtedy jeszcze całe dnie spędzałem na zewnątrz z królami i królewnami, a nie w necie, jak teraz :P
//
Miało być o grupach, więc będzie. A jest o czym opowiadać, bo jaja były straszne.
Na początku mieliśmy jedną grupę. Taką roku. Sprawy organizacyjne, dziekanat, indeksy, dni wolne i tak dalej. - Później grupa podzieliła się na I i II - ćwiczeniowe, bo nie było miejsca dla całego roku. Tu zaczęły się pierwsze zadymy. Pamiętam, bo nawet ułożyłem o tym rym. Mieliśmy jako grupa druga 2h okienka. Pierwsza grupa miała zajęcia i szła na chatę. My czekaliśmy dwie h, żeby kolejne dwie siedzieć. Te dziewczyny są mądrzejsze, cwańsze albo ładniejsze, wbiły do grupy pierwszej. Należały więc do dwóch grup, bo na innych ćwiczeniach musiałby być w drugiej grupie. I było tak, że pan mgr Marz, stwierdził, że skoro druga grupa tyle czeka i mu też się nie chce tylu zadań sprawdzać, to pierwsza grupa zrobi zadanie, a druga napisze referat. No i jak te laski z pierwszej grupy się dowiedziały na drugiej grupie, że mamy tylko referat to zrobił się dym. Jeszcze jakaś nadgorliwa pizda poszła do dziekanki i skończyło się wkurwieniem pana mgr Marz'a i wspólnym egzaminem dla wszystkich.
//
Podzieliło nas dalej, bo oprócz grup ćwiczeniowych, byliśmy jeszcze podzieleni na grupy kierunkowe (specjalizacje). Tu było podobnie, bo jak już byliśmy tak pomieszani z poplątaniem, to jak ktoś się dowiadywał, że dana specjalizacja miała wolne (nie wiem, gównoświęto) to ta druga podnosiła larum, dlaczego oni nie, i przeważnie były z tego powodu kłopoty dla całości.
//
A teraz najlepsze. Państwo w państwie czyli wspólny mail i podział opracowywania zagadnień na egzaminy. - Ogólnie byliśmy dość... Ekmh... Zgranym rokiem, ale pełnym ewenementów i osobliwości. Mieliśmy parkę, która niby nie była parką, ale na bank się jebali. I nas przy tym też. Takie pierdolone snoby. Patrzcie na nas. Ale żeby coś dla kogoś... No jak to? Ale ja nie o tym.
No to na rocznej grupie wjeżdżał temat - kto które pytanie opracowuje? - Ja opracowuję sam/sama! - Ja opracowuję z... tak też na nas nie patrzcie. - Proponuję zmienić hasło na maila, bo ci co się nie zgłosili, albo nie starczyło dla nich pytań, wezmą naszą pracę za free.
Grup zrobiło się ze 6. Ciągle nowe maile, sekretne rozsyłanie haseł XD A już najlepsze było jak wszyscy zakuwali przed egzaminem, wiecie - wydrukowane kartki z opracowaniem, i okazało się, że ktoś kto nie miał prawa, miał cudze opracowanie. Wyzywali się, szarpali i płakali przed salą. Dochodzenie, kto sprzedał hasło z dupy. Cyrk na kółkach.
//
Wracając jeszcze do tych ewenementów i kapusiów. Ile razy zdarzyło się, że któryś z tych przyjebów wyciągnął coś z grupy i poszedł do danego wykładowcy, albo nawet dziekanki. To był Meksyk. Naprawdę nie wiem jak my tam funkcjonowaliśmy. Jak w ogóle skończyłem te studia z takim wynikiem.
//
Wzięło mnie na wspominki. Muszę znaleźć zdjęcie kurwy z Bełchatowa.
//
Czekam, kurwa, na zajęcia, Czas długi nie do przyjęcia. To czekanie mnie wykończy, Lecz jak pójdę czas się skończy. Siedzę pisząc sam na holu, Cicho wkoło jak na polu. Robi się późna godzina, Z nudów cuda już wyczyniam. Nie za bardzo mam, co robić, Nie opłaca się wychodzić. Czy wytrzymam od szesnastej, Czy na krześle w holu zasnę?! Ile palić można przecie, To kosztuje - sami wiecie. Tutaj czas mija powoli, Ten, kto robił plan, spierdolił.
Milordzie, apetyt na naukę rośnie! Dostałam Preludium (grant NCN dla doktorantów)
posiłek studencki

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
W tym roku będe aplikować na studia które są na ok. 9 miejscu w największej ilości osób na jedno miejsce... Umrę chyba.
Ciągłe wybory, czy praca, czy studia? Czy zabić się, czy jeszcze jeden dzień?
pozdrawiam usosiarzy