Wyklepujący Jazu swojego życia
Żeby Was... Piątek. Posłuchajcie:
Nareszcie piątek! Jeszcze dziś i jutro i mam cały jeden dzień wolnego! Szaleństwo i niedowierzanie, ale jednak. Czy odpocznę? Pewnie nie, ale będzie to jeden dzień bez tego pierdolnika.
//
Zatoki mam zajebane jak kibel na stancji u Teresy. To jest kurwa masakra. Szlag mnie jasny trafi. Niech schodzi to gówno w końcu, bo jestem na granicy. Nie wiem, kreta sobie zaraz pierdolę.
//
Zaliczyliśmy wczoraj spektakularną wtopę pod tytułem "nabiał do 30.06". Wszystko byłoby git, gdyby nie ilość, bo to jebane 20sztuk w miksie. Czy się przejąłem? Nie bardzo. Jedynym problemem jest Kocia Morda, która na pewno już rozesłała po świecie Tweeta, że stało się. To jest osoba chora psychicznie. Z resztą u nas każdy został wypaczony przez te robotę.
//
Jak sobie przeanalizowałem na spokojnie co się działo od początku tygodnia, to mnie lekko zmroziło. Jakby nie patrzeć to jeden wielki spontan. - Poniedziałek: robienia zamówienia i faktury z weekendu. - Wtorek: opóźniona dostawa, faktury i późna druga część dostawy. - Środa: dostawa z wtorku, przedstawiciele, faktury i zaległości, zamówienie - Czwartek: zamówienie, zaległości. - No jakby nie patrzeć w tym tygodniu ciągle jestem do tyłu.
//
Wczoraj był hit. Przyszedł do mnie Krzychu z Pepsi żeby rozwieść starszą Pepsi po sklepach. Żalę mu się, że paleta miała być dawno rozładowana, że minął tydzień i co? Sami to teraz robimy. Rozwijamy folię, a tam brakuje jednej zgrzewki. Czaicie? Tak to spakowali na magazynie, że nie szło tego zobaczyć. Minęło kilka miechów i nikt nie wiedział, że przyjebali nas na zgrzewce. Na szczęście Krzychu rzuci nam coś na wyrównanie. No i co? Teraz mam nową paletę rozbierać żeby zobaczyć czy nas na dolnych warstwach nie przycięli? To miejsce ciągle mnie zaskakuje. Negatywnie mnie zaskakuje.
//
Poza tym grube babsko przyjebało się do mnie o ceny fajek na szafie i paczkach. Nie wiem czemu, ale przeważnie przypierdalają się grubasy. Jebany ptyś - grubas, cena - grubas, paczka nie taka - grubas, rozmienić na jakieś konkretne drobne - grubas. Sami na siebie stereotyp kręcą.
//
Popadało i powietrze się oczyściło. Teraz naprzemiennie świeci słońce i kropi. Nie jest źle. Naprawdę nie jest źle.
//
Idę do kołchozu. Elo.













