Hej 👋
Dziś będzie o opalaniu. Czy zdażyło się Wam spiec na raka? Wiecie jakie są konsekwencje nieodpowiedzialnego przebywania na słońcu? Ja to przerabiałam 🙁 Dlatego też, aby to się już nie powtórzyło, postanowiłam zastosować u siebie kilka prostych zasad:
1. Unikam kąpieli słonecznych pomiędzy godziną 11:00 a 16:00. Dlaczego? Bo to właśnie w tych godzinach długie wylegiwanie się na słońcu najbardziej grozi poparzeniami. Dodatkowo promienie słoneczne, które w tym czasie docierają na ziemię są najbardziej szkodliwe dla naszej skóry.
2. Opalam się stopniowo. Zaczynam od krótkich kąpieli słonecznych, a następnie stopniowo wydłużam czas ekspozycji. W ten sposób daję swojej skórze czas na przyzwyczajenie się do przebywania na słońcu.
3. Pamiętam o nawodnieniu. W ciepłe i słoneczne dni jest to jeszcze ważniejsze niż w pozostałe, gdyż to właśnie wtedy nasz organizm traci jeszcze więcej wody (np. przez pocenie się). Odwodniony organizm gorzej się regeneruje (w tym skóra) i szybciej ulega poparzeniom. Dodatkowo zwiększa się również ryzyko udaru słonecznego.
4. Stosuję kremy z odpowiednim filtrem. Na rynku dostępnych jest bardzo dużo produktów, które mają chronić nas przed promieniowaniem słonecznym - od SPF 6 (zapewnia najmniejszą ochronę) do SPF 50 (zapewnia bardzo wysoką ochronę). Należy pamiętać, że żaden z tych filtrów nie chroni nas w 100 procentach. Wydłużają one jednak czas bezpiecznego przebywania na słońcu. Ja podczas przyzwyczajania skóry do słońca stosuję kremy z filtrem SPF 50, a następnie przechodzę do kremów z filtrem SPF 30.
5. Chronię oczy, twarz i głowę. Bardzo ważnym elementem odpowiedzialnego opalania się jest zabezpieczenie przed działaniem promieni słonecznych swojej twarzy. Często o tym zapominamy, gdyż myślimy że już przyzwyczaiła się do słońca podczas codziennych wyjść. Jest to jednak złudne. Podczas długiego przebywania na słońcu bardzo szybko możemy poparzyć płatki uszu czy też szczyty kości policzkowych. Warto więc i twarz posmarować kremem z filtrem. Dodatkowo, aby chronić się przed przegrzaniem i udarem słonecznym warto zaopatrzyć się w kapelusz lub jasną chustę lub czapkę, a na oczy założyć okulary przeciwsłoneczne z dobrym filtrem.
6. Po kąpieli słonecznej nawilżam skórę. Opalanie zawsze wysusza naszą skórę. Dlatego też po każdym dłuższym przebywaniu na słońcu nawilżam się balsamem lub stosuję żel chłodzący, który oprócz nawilżenia dodatkowo ochładza moją skórę nawet o 2 stopnie Celsjusza.
7. Wspomagam się od wewnątrz. Stosuję suplementację astaksantyną, która nazywana jest królową karetenoidów. Jest to silny antyoksydant, który wpływa między innymi na skórę. Zapewnia jej nawilżenie, gładkość oraz elastyczność. Dodatkowo astaksantyna zabezpiecza nasze komórki przed oparzeniem, a jej właściwości przeciwutleniające sprawiają, że wspomaga rownież leczenie uszkodzonej już skóry. Można więc powiedzieć, że jest ona wewnętrznym filtrem przeciwsłonecznym 😉
Znacie już mój sposób na zdrowe opalanie. A jaki jest Wasz? Podzielcie się co Wy robicie, aby mieć pięknie opalone ciało i twarz.
















