Jakoś po kolei. Po jezdni. Po ulicach. II
I kiedy Mama nagrywa śpiew ptaków internet pokazuje, które to ptaki. Rozmawiałyśmy o rowerzystach. O ptakach. Kilka dni temu idę i słyszę ciekawy zaśpiew, jak nic zaśpiew ptaka. Oglądam drzewo pod którym stanęłam. Ustąpił. Idę dalej. O, znów! Przyglądam się, gdzie w gałęziach kryję się tajemniczy uwodzicielski pta... ....i jak mnie nie z prawej - na chodniku, i nie na pasie dla rowerów - wyprzedza facet wołając z wnerwą: Orientuj się! To było tragikomiczne. Tak. Miał dzwonek z odgłosem śpiewu ptaka. Proponuję wybrać inny zanim wydarzy się tragedia. PS Jestem miła dla rowerzystów, przepuszczam idąc chodnikiem, no ale ten człowiek miał wyjątkowy poLot - rzeczonego gratuluję - i zero wyobraźni. I jeszcze do mnie z mordą.

















