Spowiedź introwertyka. Instrukcja obsługi, wersja przydługa.
Jedni uwielbiają poezję, inni książki kucharskie, czy poradniki domorosłego działkowca, a jeszcze inni pełnoprawne książki fabularne, lubując się w sensacyjnych kryminałach, przydługich dramatach, czy też rzewnych romansach. Ba, niektórzy książkofile fascynują nawet potajemnie o byciu jedną z literackich postaci utożsamiając się z jednym z bohaterów. Ja książkomaniakiem co prawda nie jestem, a mimo to przyszło mi stać się książkowym bohaterem. Jurny, lubieżny i nieprzyzwoicie przystojny John rodem z taniego harlekina? Niestety - dominujący w mym mózgu neuroprzekaźnik zwany acetylocholiną sprawił, że w życiu przyszło mi grać rolę książkowego przykładu introwertyka.
Czym jest introwertyzm? Introwertyzm jest typem temperamentu polegającym na koncentrowaniu uwagi na życiu wewnętrznym tj. ideach, uczuciach i wrażeniach, a nie bodźcach czerpanych ze świata zewnętrznego takich jak np. intensywne kontakty towarzyskie.
Temperament ekstrawertyczny posiada średnio około 75% populacji. Fakt ten sprawia, że otaczająca nas kultura ceni i nagradza głównie cechy ekstrawertyczne. Większość zachodnich cywilizacji zbudowano na nieugiętym indywidualizmie ceniąc aktywne działanie, szybkość, współzawodnictwo, energię i przebojowość. Dlatego też introwertyzm postrzegany jest negatywnie będąc kojarzonym z nieśmiałością, brakiem inicjatywy czy nudą. Ekstrawertycy uwielbiają kontakty z ludźmi i rozmowy "o pogodzie" dla samego faktu spotykania się i rozmowy. W towarzystwie innych ludzi nakręcają i zachowują się entuzjastycznie. Potrzebują wielu intensywnych kontaktów społecznych oraz bodźców docierających ze świata zewnętrznego by czuć się dobrze.
Introwertycy również lubią kontakty towarzyskie, lecz w opozycji do ekstrawertyków kontakty te wymagają od nich zaangażowania i inwestycji czasu i energii. Ekstrawertycy swą energię czerpią od innych ludzi, introwertycy zaś swą energię wytwarzają sami koncentrując się na wewnętrznym świecie idei, wrażeń i emocji. Produkcji energii sprzyja spokój, cisza i swojego rodzaju odosobnienie w bezpiecznej przestrzeni osobistej. Tak wyprodukowaną energię oraz entuzjazm są następnie w stanie oddawać w czasie interakcji społecznych jednak jej ilość jest ograniczona i zależna od ilości poświęconego samemu sobie wcześniej czasu.
Dobrym porównaniem wydaje się określenie że introwertyk to akumulator, wymagający ładowania w domu by korzystać z niego na zewnątrz, a ekstrawertyk to bateria słoneczna potrzebująca ludzi (słońca) żeby się naładować i być w stanie bez depresyjnie przeżyć okres samotności. Oczywiście nic nie jest tylko białe, albo tylko czarne. Temperament u każdego z osobna tworzy indywidualną skalę szarości.
W związku ze sposobem pozyskiwania "życiowej energii" introwertycy z całych sił bronią dostępu do swej bezpiecznej przestrzeni osobistej. Niczym dziwnym nie są dla nich wieczory spędzone w domu, długie samotne spacery czy bezwzględne ignorowanie telefonu komórkowego. W głowie introwertyka biegnie nieustanny dialog wewnętrzny. Czas przeznaczony dla siebie introwertycy poświęcają na myślenie, analizowanie, tworzenie planów, idei, marzeń, puent i ripost. Usiłowanie nawiązania z nimi kontaktu w tym czasie najczęściej spotyka się z irytacją, a wręcz frustracją połączoną z pogardliwością. Ileż razy wysłuchiwałem oburzonych komentarzy typu "Po co ci ten telefon, skoro i tak go nie odbierasz", czy prób wyciągania mnie z domu z tekstem "Chodź, będzie fajnie, może kogoś spotkamy". No fantastycznie!
Introwertyczne kontakty towarzyskie więżą się z dystrybucją na zewnątrz nagromadzonej energii. Ilość nagromadzonej energii jest jednak ograniczona, co sprawia że należy z niej korzystać w sposób rozsądny i przemyślany, by zbyt szybko nie stać się męczącym i uciążliwym członkiem towarzystwa w którym się przebywa. Ekonomia korzystania z energii sprawia, że introwertycy unikają rozmów o niczym, czy na tematy które ich nie interesują. Lepiej czują się w grupach kameralnych stawiając na jakość towarzystwa, a nie ilość osób z którymi trzeba zamienić zdanie. Ciągły dialog wewnętrzny i zamiłowanie do analizowania sprawia, że introwertyk dwa razy zastanowi się wygłaszając jakąś myśl w większym towarzystwie, niż rzuci coś pochopnie po to by tylko się odezwać. Sprawia to, że introwertycy mogą mieć problem z płynnym wejściem w trwającą już rozmowę towarzyską. Gdy nie muszą nie wchodzą oni w interakcje, celem oszczędzania drogocennej energii. Nie ma nic gorszego niż spotkanie znajomego w autobusie i kurtuazyjna rozmowa o pierdołach gdy nie miało się tego w planach! Introwertykom wystarcza "Cześć" oraz zauważenie i wzajemne docenienie swojej obecność.
W towarzystwie introwertykom najbardziej zależy na poczuciu bycia mile widzianymi. Nienawidzą bycia molestowanymi - gdy będą chcieli z kimś wyjść, spotkać się, pogadać, o coś zapytać, czy pobawić się z całą pewnością to zrobią w odpowiednim momencie, nie trzeba im w tym na siłę pomagać, gdyż rodzi to jedynie irytację.
Swojego rodzaju niechęć do mówienia sprawia, że introwertycy są doskonałymi słuchaczami. Usłyszana historia, czy opowieść zostaje następnie poddana dogłębnej analizie by wyciągnąć z niej stosowne wnioski. Umiejętność ta sprawia, że introwertycy są osobami o wysokiej empatii i lekko przesadnej emocjonalności. Interesują się problemami innych i niejako siłą rzeczy, po przespaniu się z tematem, starają się znaleźć rozwiązanie czy udzielić cennej rady. Interesowanie się problemami innych pozwala introwertykom uczyć się na błędach innych. Widząc że coś jest złe, nie ma potrzeby próbowania tego samego osobiście oszczędzając tym samy swoją energię. Umiejętność i chęć słuchania innych często utożsamiana jest z brakiem inicjatywy i własnego zdania. Introwertycy zawsze mają swoje zdanie, lecz niepytani nie dzielą się nim z innymi.
Dbałość o precyzję myśli i ograniczanie aspektów nieistotnych sprawia, że introwertycy wolą owe myśli artykułować na sposób pisany niż mówiony. Dlatego też zawsze wolą napisać esemsa, czy też wiadomość w komunikatorze niż dzwonić i narażać się na rozmowy w stylu "Hej, i co tam powiesz ciekawego" oraz krępującą ciszę bo przecież powinni coś mówić żeby nie wyjść na dziwnych. Przykładem preferencji form pisanych przez osoby introwertyczne może być ten blog - założony w celu luźnego artykułowania swoich myśli i spostrzeżeń z dbałością o formę i swojego rodzaju styl. Proces twórczy przy pisaniu bloga o wszystkim i o niczym wielokrotnie wygląda właśnie tak:
Introwertycy nieco inaczej myślą i mówią w porównaniu do reszty. Ekstrawertycy myślą i mówią jednocześnie i nie sprawia im to większego wysiłku. Introwertycy natomiast potrzebują czasu żeby się zastanowić i na ogół nie wypowiadają się spontanicznie, chyba że dotyczy to znanego im tematu. Owe zjawisko często staje się elementem wizerunku tajemniczości. Introwertycy wychodzą z założenia, że nie mając jeszcze wyrobionego zdania lepiej jest milczeć i uchodzić za osobę dziwną i nudną, niż otworzyć usta i rozwiać wszelkie wątpliwości. Jednak gdy introwertyk przemyśli już sobie temat, czy też w myślach wyartykułuje swą opinię - ładując tym samym swój akumulator - to także wzorem ekstrawertyka potrafi szybko poruszać ustami. Uwagi i obserwacje introwertyków często bywają znacznie głębsze niż ogólny poziom rozmowy. Nie lubią oni jednak przerywać innym co sprawia, że nie zabierając głosu w dyskusji są ignorowani - ignorancja jest dla introwertyków krępująca. Niski poziom dyskusji często rodzi w introwertykach poczucie frustracji i zażenowania - w takich momentach milczenie może przybierać charakter pogardliwy, gdyż jak mówi stare chińskie przysłowie: "Milczeć zawsze jest dobrze".
Najważniejszym jest jednak fakt, że introwertyzm nie jest chorobą. W ekstrawertycznym świecie pełnym znajomych, dyskotek i przebojowości za wszelką cenę introwertyzm faktycznie może uchodzić za niecodzienną egzotykę. Nie ma jednak niczego złego w stawianiu na jakość zarówno w komunikacji z innymi jak i w doborze kameralnej grupy bliskich znajomych. Jako introwertyk mówię wam, że choć nie zawsze odbieram telefon i niechętnie daję się wyciągać do ludzi to zawsze z ogromną przyjemnością pobędę sobie w waszym towarzystwie ogromnie ciesząc się z waszej obecności.
~Piotruś.
















