Myślę, że najboleśniejsza w życiu jest bezradność. Gdy nagle nadchodzi coś, co musimy zaakceptować, z czym musimy się pogodzić i czego nie możemy odrzucić. Mowa tutaj choćby o chorobie, śmierci bliskiej osoby, uprzykrzającym życie sąsiedzie czy nagłej, niechcianej miłości. Są sytuacje, na które naszą jedyną reakcją może być tylko zaciśnięcie zębów, bezradne spojrzenie w niebo czy płacz w poduszkę. Czasem nie mamy wyboru. Musimy coś zaakceptować. I to jest bolesne.










