Jazu planujący, Jazu zaplanowany
Żeby Was... Człowiek planuje, Pan Bóg decyduje. Posłuchajcie:
MObywatel ciągle mi trąbi, że mam zrobić przegląd i ubezpieczyć Dacię. I spoko, że trąbi, ale to 2 tygodnie jeszcze. I teraz wychodzi ten majowy grafik. Nie będę miał na to dnia, więc po kołchozie będę musiał ogarniać. To są godziny szczytu. Weź przebij się przez miasto, albo znajdź miejsce. Już jestem na to chory.
//
Ukruszył mi się wczoraj ząb. Niby w moim przypadku standard, ale od razu stawia mnie na baczność. Wizja szukania terminu u dentysty, plus hajsy... Czuję się coraz gorzej.
//
Pani Matka mnie nie oszczędza. Wczoraj umówiła się na wizytę u Pierwszych, i wierciła mi żebym pojechał. W końcu już się dałem, aż dotarło do niej, że za tydzień Latorośl ma urodziny, więc niech bratowa jeszcze tydzień po porodzie odpocznie, a my wpadniemy w piątek. Wkurwia mnie takie skakanie z kwiatka na kwiatek. Raz tak, raz tak. A może jeszcze tak. Weź sobie coś zaplanuj.
//
Król D. mnie nieco podkurwił, więc mam focha jak dziecko :P No ale chuj mu w kask, nie pierwszy raz odstawia manianę.
//
Pogoda też zmienna jak pogoda :P Wróżbici mieli rację, i kurewsko wiało. Ale za to nie opadało. Na majówkę też wróżyli deszcz, a teraz gorąco i słońce. Drugiego idę do pracy, więc jebał ich pies. Może przynajmniej dziewczyny w pracy będą miały co robić :P Nie żebym był złośliwy, ale... Same się pchały. A, właśnie! XD // Manekin spięła się ze Starą Babą o pracę w majówkę. A było to tak, że SWS pierwszy raz w życiu zapłacił Manekinowi za święto, czyli Wigilię. Ukraińskie ścierwo zwęszyło hajs i teraz (mimo iż jej nikt nie obiecał) żąda pracy w święta. No i zesrała się do Starej Baby, bo w Wigilię nie chciała a teraz chce. A Manekin chce kasy. Stara Baba jej powiedziała, że święto świętu nie równe.
//
Mamy jeszcze na tacy kolejne starcie Kiero z Manekinem. W ostatnich dniach Manekin zaliczyła kilka spektakularnych wpadek. Np. podpisała fakturę z błędem na jedyne 12tysi. Jeszcze bardziej się pogrążyła potwierdzając, że ona tych faktur nie sprawdza XD - Przyjęła zamówienie na tort komunijny. Że ja zdjęcia nie zrobiłem XD Obszczałybyście się ze śmiechu. Szkoda, że Kiero jest nadgorliwa, bo ja chętnie bym ten tort zobaczył, i Manekina jak go wydaję. Zamówienie brzmiało: Tort dla kobiety, napis KOMUNIE. Ona jest pierdolnięta w dekiel maksymalnie. - W dostawie zajebała nożykiem jedynie dwa czteropaki, czyli jest stabilnie. Rzecz jasna "samo się". - No i tak sprawdzała, że wywaliła wszystko na magazyn, nie mówiąc Kaśce co bierze. Więc Kaśka zgłosiła reklamację na braki, które stoją w przejściu. Manekin jak zwykle nie wie jak to się stało. - I teraz przechodzimy do kłótni: Kiero nie wytrzymała i powiedziała do manekina coś w stylu - Czytać nie umiesz, pisać nie umiesz, na kasie nie umiesz, na sklepie nie umiesz, faktu nie umiesz, towaru nie umiesz, liczyć nie umiesz, na chuj ty tu w ogóle jesteś?! Manekin się rozryczała i poszła do kibla.
//
Cały wczorajszy dzień spędziłem na dupie w domu. Gdyby nie YT to bym chyba się powiesił. Żadnych filmów na platformie, żadnych animców na stronie... NIC! Tragedia! A pogoda taka muląca, że człowiek miał ochotę patrzeć się jedynie na ruchome obrazki. Na szczęście na YT były jakieś filmy w sam raz na taką aurę.
//
Moje plany są ciągle bombardowane. Nieustannie muszę coś zmieniać. Wcale a wcale mi to nie pomaga :/ No i cóż mogę Wam rzec? Za godzinę rozpoczynam tyrę w kołchozie która będzie trwała niemal nieustannie przez 2 miesiące.













