Paraklauzytoron
To wstrętne śpiewać pod drzwiami karetki
czemu wzdychasz umierając człowieku? piszę wiersz o Tobie, na Tobie, z Twojej ofiary
całe Iliada i Odyseja powstały na kamieniu węgielnym Ifigenii
wypijam nawet naparstek wódki pozostawiony na żer desperatów
wypluwam abjekt na błękit nieba i sama staję się abjektem
wytwarzam abjekt na błękit nieba i sama staję się abjektem
ile razy Ty, głosie konający, napoiłeś się pieśnią, rozweseliłeś
co przypominasz sobie? śmierć wyciągnęła po ciebie mackę z morza
w którym rychło utonęlibyśmy - my, co nam się cierpieniem wydaje miłość
to zachodzi dzień stukam w drzwi odjeżdżające
syreny śpiewają vilanelle, rozbijające dorodne statki
czerwiec 2018











