Zasmażana młoda kapusta z agrestem
W weekend odwiedziłyśmy (a raczej odwiedziliśmy, bo był z nami również kot) urodzinowo moją Rodzicielkę.
Nie było żadnej fety, tylko zwykłe cieszenie się swoją obecnością. Wśród rozkosznie nieznośnego upału, furkotu wiatraków, rozmów o rzeczach mniejszych i większych, pobrzękiwania naczyń, pokrzykiwań jerzyków o zmierzchu tudzież szeptów Kiry Skov, był czas na wylegiwanie się na leżaku, przymierzanie starych sukienek, bieganie rankiem po lesie, zrywanie truskawek i rozgniatanie ich na słodką ciapę do bułki drożdżowej, jedzenie czereśni i plucie pestkami “kto dalej” na ogród, celebrowanie śniadań i wieczornych bąbelków z sokiem pomarańczowym...
Na sobotni obiad Mama przygotowała panierowane kotlety z piersi kurczaka, młode ziemniaki z koprem i zasmażaną kapustę z agrestem. Niech żyje prostota! Za ten niewyszukany, a pyszny posiłek wycałowałam jej ręce, co nie jest w moim wykonaniu rzadkością (to w końcu te dłonie, obolałe i zmienione artretyzmem, oporządzały naszą rodzinę przez całe dekady).
Zazwyczaj zasmażaną młodą kapustę zakwaszało się u nas jabłkiem, ale pewnego dnia, lat temu sporo, nie było w domu ani sztuki. Wówczas Tata wykoncypował, żeby zamiast jabłka wrzucić do kapusty agrest. Pomysł okazał się na tyle udany, że od tamtej pory ta wersja weszła na stałe do rodzinnego menu. Bardzo ją lubię - kwaśny agrest wdzięcznie przytula się do delikatnej kapusty - choć sama najczęściej przygotowuję klasyczną wersję, bez żadnych dodatków.
Spróbujcie, może zadowoli Wasze podniebienia?
główka (1 kg) młodej kapusty
garść agrestu
średnia cebula
3 łyżki klarowanego masła
łyżka mąki
2 łyżki śmietany
mleko (woda)
sól i czarny pieprz do smaku
kilka gałązek kopru
Kapustę obrać z zewnętrznych liści i pokroić na mniejsze części. Każdą część pokroić nożem na kawałki wielkości kęsa. Cebulę posiekać w niezbyt drobną kostkę.
W garnku lub dużym rondlu rozgrzać łyżkę masła, wrzucić cebulę i lekko ją zezłocić. Dodać kapustę, podlać niedużą ilością wody i gotować ok. 10 minut, mieszając od czasu do czasu.
Gdy kapusta będzie jeszcze twardawa dorzucić opłukany i obrany z końcówek agrest. I tu istotna uwaga: im agrest młodszy, tym kwaśniejszy, trzeba więc uważać z jego ilością, aby nie zniszczyć potrawy. Wymieszać i nadal gotować na średnim ogniu do czasu aż agrest się rozpadnie.
W osobnym, niewielkim naczyniu przygotować zasmażkę. Dwie łyżki masła rozgrzać, aż zacznie się pienić, wsypać mąkę, wymieszać i smażyć do momentu, gdy zyska kremowy kolor. Do zasmażki dodać śmietanę i energicznie wymieszać rózgą, aby nie pozostały grudki. Jeśli całość okaże się zbyt gęsta, wlać trochę mleka.
Zawartość naczynia dodać do kapusty, wymieszać i poczekać, aż trochę zgęstnieje. Dosmakować solą i pieprzem, ewentualnie dodatkową porcją śmietany. Na koniec wsypać posiekany koper. Wymieszać.