Znowu coś mi nie wyszło ale wydaje mi się że to logiczne z uwagi na to że grudzień był dość intensywny
Trochę w skrócie ale co tu miało miejsce :
1. Przede wszystkim badania medyczne i terapia
2. klub pacjenta i zajęcia
4. Realizacja pasji w tym jedna nowa
5. Przeciążenie społeczne
7. Odzywka toksycznego byłego
Regularna terapia co tydzień w tym że raz mam online raz stacjonarnie. I wiecie co się okazało ?
To był dobry pomysł z tym online. Bo jak kiedykolwiek jakiś terapeuta sugerował że zmyślam że nie jest tak źle bo pozornie funkcjonuje to jednak raz na sesji online moja mama nagle wróciła do domu i ja się nagle spielam i mnie zatkało,mimo że byłam w swoim pokoju. Miałam w trakcie sesji zamrożenie
Co do terapeutki. Wydaje się super fajna i doświadczoną choć szczerze irytuje mnie np tym ze twierdzi cytuje "to biologicznie niemożliwe byś się nie przywiązała do matki"
Albo. Jak jej to próbuje opisać to ona mnie się pyta : jak czujesz że wiesz to ?
To tak jakby się spytać kierowcy auta jak to czuje że musi zatrzymać się na czerwonym.
I ogólnie jak zadaje takie dziwne pytania to widać we mnie złość
Od jakiegoś czasu dominuje u mnie złość i radość.
Ale wiecie co ? Rozwaliło mnie to "to jest biologicznie niemożliwe" jak widać jeszcze nie poznała kosmity u którego dużo rzeczy jest biologicznie niemożliwe xD
Ale szczerze myślę że to że się nie przywiązuje może wynikać nie tylko z traum ale też tego że do roku życia miałam napady padaczkowe po którymś miesiącu życia. W skutek nowotworu.
A potem hospitalizacja i byłam przez dłuższy czas odcięta od matki bo np nie mogłam przez swój stan mieć z nikim kontaktu bo byłam tak słaba w skutek chemi
I też mam kolejną teorie z której mogę nie mieć przywiązania xD
Okazało się że wynik funkcji poznawczych był ciekawszy niż myślałam. Poznawczo i społecznie funkcjonuje jak osoba w spektrum autyzmu.
A myślałam że wyniki wyjdą normalne 🤣
Co tłumaczy moje częste dosłowne łapanie rzeczy,nie przejmowanie się ludźmi,nie umiejętność dostosowania się,trudniejsze wyrażanie emocji i moją intensywną pasję do uczenia się tego co popadnie 🤭
A na odpowiedź terapeutki "to biologicznie niemożliwe" i pytania jak czuje że nie czuje przywiązania do mamy stworzyłam rysunek:
Opis: Odpowiedz dla terapeutki na pytanie : dlaczego uważasz że nie czujesz się przywiązana do mamy ?
Odpowiedź jest jasna. Jak się przyjrzysz to mimo że w bombce jest dom to ten dom nie ma drzwi. A poza tym widać wyraźnie że jedno okno się pali drugie nie.
W ten sposób ukazałam humory i toksyczność mojej matki. I jak w kuli pada deszcz a na zewnątrz śnieg to jest to kolejna niespójność w domowym środowisku.
Mówią ci że śnieg jest,ale w takim razie dlaczego tylko tu pada deszcz który śnieg roztapia a poza bombką nie ?
Prosta odpowiedź bo tam jest normalniej. Więc kot zdecydował się opuścić te bombkę bo nie może wejść do tego domu przez brak drzwi,a nie ma narzędzi ani drewna by je wybudować.
Więc zamiast marznąć i moknąć sam się otoczył szalikiem (samoopieka) i polega na sobie.
I zachwyca się otoczeniem. A na zewnątrz jakoś wydaje się normalniej.
Płatki śniegu które spadają ukazuje że widzi możliwości i piękno i przede wszystkim barwy.
Na zewnątrz coś jest jaśniej mimo ciemności.
Zauważ że bombka wisi na cienkiej lince,co by było gdyby kot tam został ? Spadłby i rozbił się razem z domem ?
To już lepiej stamtąd wyjść i obserwować sytuację z daleka
Takie widzę co się dzieje ale nie wchodzę do tej bombki bo jestem świadoma że to jeszcze bardziej niebezpieczne niż zostanie samemu na śniegu.
I kolory szalika. Niebieski symbolizuje spokój a żółty odwagę i niezależność oraz optymizm
A ten kot to oczywiście ja
Pokazałam jej rysunek i znowu zadawała pytania typu jak to czujesz.
Ludzie jest coś na rysunku symbolicznie to co mam więcej powiedzieć 🫣
I też pokłóciłam się trochę z nią bo twierdzi że mózg jest ciałem xD
Ja mówię że jest siecią neuronów i jest częścią ciała i ma wpływ na ciało bardziej niż ono na nie bo to mózg steruje ruchami bo to z niego są nerwy.
Ta dalej ze mózg jest ciałem
Kolejna kwestia to badania.
Ogólnie gastroskopia na szczęście nic nie wykazała ale jestem tak wrażliwa na znieczulenie że przez zwykle znieczulenie do gardła musieli odpuścić środki hamujące odruch wymiotny i uspokajające
Przez co gorzej zniosłam badanie
Był też hematolog i mam mieć w lutym biopsję szpiku
I też z racji że mam ostatnio bóle gardła i podwyższone ft3 (hormony tarczycowe) podejrzewałam że może to ma związek z tarczyca
Tymbardziej jak w oczekiwaniu na usg tarczycy przeglądałam stare wyniki i tam wyglądało w 2020 roku że niby jest łagodny a w 2023 roku mimo że biopsja uznała że to lagodny ale podejrzany bo się obraz na usg zmienił
To się okazało że się nie myliłam z tym co wywnioskowałam
Wyszło na usg niepokojący obraz gdzie w skali tirads mam 4-5 (skala prawdopodobieństwa złośliwości obrazu z usg)
Wszyscy co znają ten fakt szczególnie najbliższi i terapeuci są przestraszeni
Wspomniana pani Gosia w poprzednich postach przez mój dystans myślała że żartuje albo mówię o czymś innym
Bo ogólnie to szczerze mówiąc nietypowo zareagowałam.
Rozbawiło mnie że mam guza w kształcie noża xd
I gadam że mam nóż w gardle i dlatego mnie gardło boli oraz że Freddy Kruger mnie atakuje 😂
Moja matka jak się dowiedziała pytała się mnie czy może iść ze mną do psychiatry bo ona też potrzebuje przeze mnie xD
Była też wspomniana wizyta u psychiatry ale wiecie co ? Zostaje u swojego
Dostałam jakiś lek którym głównym skutkiem ubocznym jest pobudzenie,chudnięcie,bezsenność,spadek apetytu.
Z racji że mam objawy nadczynności nasilające się z tygodnia na tydzień wolę nie ryzykowac
Tymbardziej że ostatnio miałam pobudzenie tak silne że terapeutka podejrzewała manie
A co do chudniecia hmm rok temu chyba bym się ucieszyła z takiego leku z wiadomych względów w związku z anoreksja
Ale teraz biorąc pod uwagę fakt że mam hormonalne szaleństwo to teraz znów mogę jeść i jeść a waga stoi lub leci w dół
Znowu mam powtórkę z rozgrywki z przed kilku lat tym razem nie przez leki na niedoczynność tylko realne że tego guza 🫣
2. W klubie pacjenta były urządzane w grudniu mikołajki. Z mojej inicjatywy. Choć humor kolegi i jego sprzeczne sygnały (twierdził że nie jest zły czy obrażony podczas gdy znikłam nagle odżyl i gadał ze wszystkimi tylko nie ze mną,mnie przeważnie ignorował) sprawił że wolałam pójść do pustej sali
Dekorowalismy pierniki i ogólnie było miło
Oglądaliśmy dużo filmów świątecznych z czego najlepszy był "Uwierz w Mikołaja"
Jest stosunkowo nowy ale zajebbisty. O iskrze świat. Trochę smutny ale z pozytywnym zakończeniem. Smutny bo jest tam pokazany dom z agresywnym ojcem wobec żony i dziecka
3. Były podróże głównie do Poznania ale też i do Kołobrzegu. I ogólnie zaraz chyba będę podróżować po całej Polsce a może i dalej xD
Nie tylko przez medyczne ale jeszcze z innego powodu do którego dojdę zaraz
I się zastanawiam dlaczego ja mam takiego pecha w pociągu do trafiania na dziwnych ludzi xD
Raz trafiłam na takiego Mamisynka który dzwonił do swojej matki co kilka minut
Innym razem na parę seniorów którzy byli bardzo bardzo rozgadani i chcieli mnie budzić bym z nimi porozmawiała
Jeszcze innym razem na gościa który cała podróż się kiwał
Bardzo rzadko trafiam na normalnych xD
Nie wiem dlaczego ale to jest potencjalnie ciekawe ale i męczące
4. Od niedawna postanowiłam wrócić do szachów
W 2019 roku w liceum mieliśmy nauczyciela wosu który każde ostatnie 15 minut swojej lekcji poświęcał na naukę nas gry w szachy
W którymś momencie chyba byłam tak dobra że zapisał mnie na turniej szachowy
Jednak turniej nie odbył się przez pandemię...
Ostatnio jak wróciłam do tego szaleje głównie w grze online. Ale jednak postanowiłam napisać do organizatora zajęć szachowych i dostałam informację o turnieju ktory na mnie też sprawdzić na którym poziomie jestem.
Jest on w najbliższy wtorek
I powiem wam taką ciekawostkę co zauważyłam po setki partii
Może niektórzy kojarzą "Gambit Królowej"
Pamiętacie że Beth grała tak zaskakująco agresywnie że zadziwiała
Jednak miała też wadę w postaci takiej że miała problemy w końcówkach
Wiecie że mam ten sam styl gry ? 🤣
Przyjaciółka którą zaraziłam grą w szachy i gramy razem mówi że też to widzi
Dostałam szachy też na święta. Jak i kolorowanki i słodycze
I ostatnio grałam sama ze sobą kiedy chciałam się sprawdzić. Zrobiłam że białymi gram ja a czarnymi mój wymyślony nauczyciel z konkretnym stylem gry
Przegrałam sama ze sobą 🤣
Z pasji to jeszcze fotografia która można powiedzieć że teraz szaleje. I rzecz jasna nauka. Rysowanie na razie rzadziej ale może to dlatego że jestem zafiksowana na tym turnieju
Jakbym wygrała turniej i przeszła do wyższej grupy to otwierają się nowe drogi ✨
5. Ostatnio mam bardzo silne i intensywne przeciążenie społeczne które sprawia że płacze albo myślę o samobójstwie
Choć zdaję sobie sprawę że to może wynikać z nadmiaru badań i chorób.
Bo można powiedzieć że obecnie przez szalejącą tarczycę z oazy spokoju potrafię się wkurzyć o byle co. Np scena w filmie. I potrafię krzyknąć z tego powodu
Jednocześnie jak mnie łapie euforia jestem bardziej chętna przebywać z ludźmi
I możliwe że z nerwów też nie miałam siły pisać
6. Jestem ostatnio bardzo nadpobudliwa do tego stopnia że mam problemy ze snem. To się też łączy z apetytem i przestojem wagi
Jednocześnie mam taki umysł można powiedzieć że zwariowany i jasny że w klubie pacjenta nie ogarniają i wręcz nie wierzą że nie przeciążam się umysłowo
Bo np nauczyłam się 100 schematów w szachach w kilka dni
I czułam się górą ale z tego powodu że mam bardzo silną dumę i stałą wiarę w siebie
I mam moje ulubione myślenie o treści "a jeszcze wam pokażę że potrafię "
I naprawdę wierzę że mi się uda
Ale szczerze też jestem psychicznie zmęczona tym pobudzeniem. Więc jeśli czuje fizyczne pobudzenie ale psychicznie zmęczenie to raczej nie mania
Musze iść w poniedziałek do lekarki i jej to powiem może coś zaradzi
7. Ten to przebił wszystko xd
Ale szczerze ? Jeszcze bardziej po tym uświadomiłam sobie że dobrze że z nim skończyłam
Na sylwestra sprawdzam tiktoka i zauważam że nie mam go zablokowanego tam i widzę nowe wiadomości
Otwieram myśląc czego on znowu
Otwieram i na święta się odezwał z życzeniami i że przeprasza
Ja tylko odpisałam na życzenia i krótko że i tak nie wrócę
Po kilku godzinach zaczął odpisywać i tu później padłam ze śmiechu
Pisze "nie chce cię przeciążać więc nie będę mówił"
Tymczasem kilka minut później : 18 wiadomości bardzo długich z jego historia i rzekomymi wyjaśnieniami które już słyszałam + istna hipokryzja. Nie obwinia ale twierdził i ma pretesje że przeze mnie wpadł w depresję wpisując się jako ofiara mojego działania 😂
Dałam mu tylko znać że znowu pokazał że się nie zmienił i dalej jest takim samym hipokrytą i egoistą
A buum on twierdzi że to jego wyjaśnienia i to ja mam problem bo nie akceptuje
Nie akceptuje powtarzania znanych schematów i hipokryzji
No ale przecież on twierdzi że się zmienił xD
Dupa Jasiu. Właśnie zauważyłam że nie
Kiedy już się zdenerwowałam pożegnałam go jakaś tam odpowiedzią na to co mówi i wysłałam życzenia noworoczne a kiedy widzę że ten pisze : blok
Strzelam że tego się nie spodziewał biorąc pod uwagę że zawsze czekałam aż napiszę wiadomość i potem ewentualnie blok
I mam do was radę. Jeśli coś was natknie do powrotu do byłego a szczególnie toksyka to jak już jakieś słowa się powtarzają,czy też schematy to on się nie zmienił,on tylko nałożył maskę żebyście myśleli "a może nie jest taki i to było w emocjach "
Toksyki mimo że niektórzy ogarniają że to złe to dalej to robią bo łatwiej jest im grać ofiarę i że to on jest wrażliwy a ty zimna i bezduszna bo go skrzywdziłaś.
Bo łatwiej jest robić za poszkodowanego niż wziąść odpowiedzialność za relacje i swoje życie
Śnieg. Dużo śniegu. Wymarzony nowy rok !
Jeśli w dzień będę czuć się lepiej to idę na dwór.
Ale u mnie na Pomorzu napadało do prawie łydki
Widzę że na dworze jeszcze sypie a mamy noc to ciekawe ile będzie śniegu na dworze
Bella się cieszy jak nienormalna z tego powodu jak i ja xD
Zamierzam dziś lepić bałwana ☃️
Zdjęcia chyba prześlę innym razem
I szczęśliwego nowego roku kochani dużo szczęścia życzliwości,pomyślności,zdrowia i pozytywnych myśli 💜