Mam problem, że znowu mam nawrót.
Nie wiem czym do końca jest to spowodowane bo kocham swoją sylwetkę i jestem z niej bardzo zadowolona. Ale poczucie pustki i głodu jest moim uzależnieniem i dlatego wróciłam.
Sytuacja akurat w której pojawił się ten nawrót jest dość zabawnie znajoma. Myślę, że zapoczątkowane to zostało w moim najniższym stanie o czym dotyczył mój poprzedni post czyli to co miało miejsce dwa lata temu.
W skrócie byłam wtedy w znajomości, która nie potrwala za długo. Najpierw wakacje spędziliśmy razem, potem po wakacjach wyjechał. Mieliśmy plany że jak wróci za te 3tyg to jeszcze się zobaczymy. Ale znalazł sobie jakąś inna i urwał kontakt.
Teraz mój chłopak wyjechał i myślę, że to może być powód. Głodzę się bo wtedy te dwa lata temu już w tamtym momencie gdy wyjechał (tamten facet z którym byłam w situationship) się nie głodziłam a ból po stracie był nie do zniesienia. Teraz głodzenie się daje mi poczucie kontroli. Mimo iż ta kontrola nie dotyczy samego związku a dotyczy mnie samej.
Wydaje mi się, że robię to dla własnego poczucia bezpieczeństwa i kontroli nad samą sobą.
Chociaż nie spodziewam się żeby miał wrócić i zerwać ze mną kontakt. Ale minimalnie może to być jakiś efekt traumy.














