Dziś po raz pierwszy wydrukowałam sobie narodową koszulkę. Tak ją nazywam, bo chciałabym, by była to koszulka wszystkich Polaków. Widziałabym w niej ministrów, prezydenta, posłanki, robotników, nauczycieli, lekarki, sklepikarzy, wędkarzy, rolników, sportowcow, inżynierki, informatyczki, artystki, wolontariuszy, filozofów, naukowców, starych i młodych, a nade wszystko urzędników i urzędniczki. Ten kraj byłby piękniejszy, gdyby każdy z nas miał koszulkę z tym napisem, który od lat niewinnie krąży w internetach. Jest tak cudownie absurdalny a jednocześnie tak rozwalajacy w niwecz wszelkie nienawistne emocje, ze zdystansowałby pozytywnie każdego do wszystkiego, w czym ktos ten się niedobrze zacietrzewil. Taka koszulka rozładowuje niedobre emocje. To jest koszulka rozejmowa. Koszulka makelovenotwar. Jakie przyjemne byłyby wizyty w urzędach i przychodniach, gdybyśmy wyczytywali z piersi osób z naprzeciwka te słowa. Zrób test- jesli w kimś ten napis nie wywołuje uśmiechu, nie ufaj mu!











