Wczoraj bylam w moim pierwszym parku rozrywki w zyciu. I bylo zajekurwbiscie! Co z tego ze przy kaydym zjezdzie zoladek podjezdzal mi do gardla skoro tak swietie sie bawilam. Jezdzilam w sumie na wszystkim odpuscilam sobie moze dwie, trzy atrakcje b to juz nie dla mnie. Teraz wymienie kilka kolejek na ktorych jezdzalam i inne atrakcje. Indzoj! zdjecia nie moje
WILDWASSERBAHN - pierwsza kolejka na ktorej zjechalam. Kolejka wodna wiec po zjezdzie wszyscy czyli ja, ciocia, wuja i ich kolega bylismy mokrzy. Koszulka, spodnie, majtki, ale to i tak bylo nic w porownaniu z inna wodna atrakcja, ktora niestety za pozno odkrlismy.
Mimo ze to jedna z nizszych kolejek i to i ta wszstkie wnetrznosci mialam w przelyku, ale szczerze podobalo mi sie to uczucie :)
KRAKE - porwlama sie z motyka na slonce. Trzeba byc mna zeby po w sumie nie takiej szybkiej i nie tak wysokiej kolejce pojsc na to. Wjezdza sie 41m n.p.m. Potem na samej krawedzi, ktora nawiasem idzie 90° w dol, siedzenia sie zatrzymuja(pozdawiam ludzi z pierwszego rzedu, ja usiadlam w drugim). Czeka sie dwie moze trzy sekundy i z predkoscia 103 km/h spada sie w dol prsto do paszczy krakena. uwiezcie nie da sie nie krzyczec. Przez chwile przejezdza sie w zupelnej ciemnosci i chlodzie co bylodobre po staniu 30 minut w kolejce w 37°C. Kiedy jazda sie skonczyla powinnam wyskoczyc i calowac ziemie, ale nie moglam bylam tak roztrzesiona.
Dalej pogubialma sie w kolejnosci jezdzenia na innych atrakcjach :D
TOPILAULA-SCHLACHT - otrkrylismy to niestety za pozno, bo potem schlam przez reszte dnia i na innych kolejkach gdzie siadalam zostawialm ladne odciski mojej dupy i plecow, bo z tamtad nie da sie wyjsc suchym. Wsiada sie do stateczku pirackiego i wzdluz wyznaczonej trasy plynie sie spokojnie. Tylko ze wyjedzajac wplywa sie do wielkiej wodnej bitwy na sikawki. Kazdy na do dyspozycji mala armatke wodna. Trzeba krecic kora aby moc lac woda. Oblewa sie w sumie wszystko - innych ludzi na statkach, cele ktorepotem wystreliwaly woda i niczego nie sodzeiwajacych sie ludzi. Na ladzie tez sa armatki zeby ci na ladzie tez mogli polewac plynacych.
COLLOSOS - na tej kolejc myslalam ze sie wyrzygam. Pedzac 120 na godzine jedzie sie ciagle gora dol, gora dol tak ze wszystko mi latalo w brzuchu. Najgorszy lub najlepszy jest tem moment kiedy wiesze ze za chwile spadniesz. Podobalo mis ei tak bardzo, ze zjechalam dwa razy. Nie bede wiecej opisywac, bo zdjecia mowia same za siebie.
O jeszcze jedno. Staralam sie podnosic rece do gory (nie tylko tu), ale jest to trudne, bo trzeba rzezwyciezyc strach przed uszczeniem sie uchwytu na rece. Niby nic takiego tylko kiedy za kazdym razem sie puszczalam to tylek lecial mi do gory i byo to uzucie ze zaraz z tamtad wypadne.
DESERT RACE - w 2 sekundy rozpedza sie do 200 km/h.
Tu tez jezdzalam dwa razy :)
BIG LOOP - wlasciwie nic takiego jak przejedzie sie Krakena i Kolosa. Tuta najgorsze sa te zawijasy kiedy wisi sie glowa w dol i krew naplywa do mozgu. zanim jednak wyjechalismy stalam z ciocia na 'peronie' czekajac na ta kolejke, ktora wlasnie wyjechala i skrecila wiec jej nie widzielismy. Nie wyruszyla szybko, bo jak sie potem okazalo za zakretem byla wyciagarka na gore. No ale do czego daze. Kolejka zniknela na peronie troche gwar, bo wiadom kazdy rozmaia, a tu nagle z oddali(wlsc. z kolejki) takie 'Schißeeeeee'
SCHWEIZER BOBBAHN
SCREAM - na to nie poje nigdy, chyba ze mi totalnie odbije. Powiedzialam ze jezeli na to pojde to bedzie najwiekszy blad w moim zyciu i czy po zobaceniu zdjec chyba stwierdzicie to samo. Jeszcze tylko ktorkie info na temat tego. Wjezdza sie powolutku, powolutku 71m n.p.m. i kiedy jest sie juz na szczcie autmat zaczyna odliczac: einundzwanzig, zweiundzwianzig i teraz kazdy mysli ze bedzie dwadziesciatrzy a tu LUUP i spada sie z predkoscia 103km i zatrzymujesz sie 30 cm nad ziemia.
Najbardziej rozwalajace sa w tym wszytkim te nozki ludz ktorzy sobie nimi machaja nie wiedzac co ich czeka :D
MOUNTAIN-RAFTING - jedno slowo - mokro :P
AQUA SPIN
Wszystkie zdjecia pochodza z http://www.heide-park.de/
zachecam do odwiedzenia strony i parku ocywiscie tez. Ja NA PEWNO tam wroce ;D