Dobrze. Pośmialiśmy się, pożartowaliśmy, ale czas świąt to przede wszystkim czas bliskości, przebywania z drugim człowiekiem, a także wzajemnej pomocy. Chciałabym dlatego porozmawiać z wami o dramacie, który dotknął mojego kolegę Przemka.
Znam Przemka nie od dziś. Wlaściwie znam go od kiedy miał osiem lat. Wychowywał się normalnie, był szczęśliwym dzieckiem, budował z klocków wielkie budowle i niczym się nie przejmował. Dopiero kiedy skończył 16 lat, jego hormony dały o sobie znać, i wtedy okazało się, że ma byle jakiego chuja.
Tak było, nie kłamię. Bylejakość chuja to rzecz często ignorowana w codziennych zmaganiach. Skupiamy się na tym, że chuj jest za mały, czasem za duży, że krzywy, że nie stoi. Nikt nie myśli o tym, że chuj jest po prostu byle jaki. I tak jest penis Przemka. Nie jest ani duży, ani mały, nie stoi jak słup graniczny, ani nie leży jak pindol pradziada. Nie jest przesadnie owłosiony, ale i nie lśni jak genitalia Gracjana Roztockiego. Przemka penis jest byle jaki, nie rzuca się w oczy, wtapia w krajobraz. Taki chuj, a nie chuj, możnaby powiedzieć. Ludzie gadali, że Przemek kupił go na Aliexpres, taki byle jaki był to chuj. Gdyby miał śrubki, na pewno jednej by brakowało, gdyby moszna trzymała się na zatrzaskach, byłyby chujowe i magnetyczne, a jednocześnie tak bardzo magnetyczne, ze obumarłyby mu oba pleminiki. Miał bowiem w komplecie z byle jakim chujem, tylko dwa plemniki. Był też kupon na zniżkę 10% na zakup pełnej torby plemniorów, ale Przemek nigdy go nie wykorzystał. Nie to, że nie miał takich planów, po prostu zwyczajnie go zgubił.
Dlatego w przeddzień tych ciepłych rodzinnych świąt, proszę was o pieniądze na chuj Przemka. Na pewno mu je przekażę, a jego świat będzie kolorowszy.
PS. Miałam to wrzucić wcześniej, ale nakurwiłam się w urodziny Zbawiciela tak, że synek nie pytej. Niestety Przemek już nie żyje. Groził bowiem, że odbierze sobie życie kręcąc pętlę z własnej stulei. Nikt mu nie wierzył, wszyscy myśleli, że z bylejakiego chuja to stuleja zarwie się pod jego ciężarem, bo pewnie jest zrobiona z celulozy, ale niestety, Przemek odszedł z ręki chuja, przeżywszy lat 29.