“Zanim się rozstaniemy”
Kiedy nie masz ochoty na ciężki film “Zanim się rozstaniemy” powinien załatwić sprawę. Jeśli szukasz filmu, który jest ładny, ale w znaczeniu dosłownym, przykład idealny. Sceny nocnego miasta, w tle światła życia po zmroku. Dodatkowo muzyka, spokojna i delikatna, dodaje całości pewnego smaczku. Miłośnicy romansów (czyli również ja) nie mogą go przeoczyć. Brak scen obscenicznych, mogących zniesmaczyć, całkowity brak. Nie wyklucza to wielkiego love story, zawartego w filmie.
“Nie ma czegoś takiego jak idealna para. Kłótnie są nieuniknione. Pozostaje kwestia wyboru... z kim chcesz się kłócić.”









