- Szare bloki z wielkiej płyty pomalowano na pastelowe kolory, ale w ich wnętrzu nadal toczy się ta sama choroba.
- Niewidoczne dla statystyk bezrobocie rośnie. Na rynku pracodawcy trudno liczyć na dobrą pracę, szczególnie jeśli powinęła Ci się noga i nie zdobyłeś "prawdziwego zawodu". Czujesz się winny i nieudolny, ale też pokrzywdzony.
- Mimo że kopalnie są wygaszane, powietrze nadal jest duszące i brudne, przez pół roku otula nas warstwa trującego smogu. Wiesz, że sąsiad palił śmieciami i nic z tym nie zrobiłeś.
- Śnieżna zima stała się przejawem anomalii pogodowej związanej z globalnym ociepleniem.
- Na ulicach i w autobusach słyszysz język ukraiński prawie tak samo często, jak język polski, co tylko przypomina ci o czyhającej za rogiem wojnie i zagrożeniu. Czujesz się coraz bardziej obco we własnym kraju, rośnie w Tobie bezmyślna niechęć.
- Czasami chciałbyś po prostu nie wiedzieć, co dzieje się w krajowej polityce. Wystarczy Ci wiedza, że dwie partie nadal rządzą nami na zmianę, dojąc bezwstydnie system, radykalna prawica rośnie w siłę, a lewica pożera własne dzieci.
- Prowincje pustoszeją w zastraszającym tempie. Ludzie tłoczą się w miastach, zatracając swoją tożsamość, poddając się coraz bardziej gwałtownej deindywiduacji. Rządzi nimi sen poprzednich pokoleń o własnym mieszkaniu i dobrej pracy. W celu realizacji swojego marzenia coraz częściej zostawiają swoich rodziców na z dnia na dzień coraz bardziej cichej i porzuconej prowincji.
- Tragiczny przyrost naturalny i starzejące się społeczeństwo. W tej przykrej rzeczywistości mało kto decyduje się przedłużyć swoje istnienie. Kobiety boją się ciąży i porodu, ich partner tego, że nie dadzą sobie rady finansowo. Wizja przyszłości maluje się w tak przykrych barwach, że część ludzi dochodzi do wniosku, że to niemoralne, by sprowadzać na ten świat niewinne istoty.
- Dzieci rodzą się w rodzinach przede wszystkim patologicznych. To wyniki wpadek i zachcianek mało świadomych rodziców. Młode małżeństwa rozpadają się po zaledwie kilku latach, prawa do opieki nad dzieckiem są przyznawane przede wszystkim bezrobotnym matkom, a ojcowie zostają obciążeni obowiązkiem alimentacyjnym, od którego masowo się uchylają.
- Zarabiasz ledwo ponad minimalną i nie masz szans na zmianę tego stanu rzeczy. Prawdopodobnie nigdy nie kupisz mieszkania lub zadłużysz się na całe życie. Nawet nie będziesz miał komu zapisać w spadku mieszkania, które skończysz opłacać dopiero na starość...
- Patodeweloperka szaleje. Młodzi ludzie mieszkają w klatkach tylko po to, by zdobyć wymarzone studia, które nie dadzą im żadnej gwarancji przyszłości.
- Ulice są pełne reklam pożyczek i chwilówek - obietnic ratunku. Szybko, łatwo, dużo. A potem jest już za późno - pętla zdążyła się zacisnąć.
- We mgle świeci zielone światło Żabki - nowego symbolu późnego kapitalizmu. Sklep rośnie na każdym rogu jak porost, a w środku zawsze ktoś pracuje za długo i za małe pieniądze sprzedając produkty z ogromną marżą. I tak kupisz tam kawę, w końcu w pośpiechu będzie Ci najbliższej i najszybciej właśnie do tego sklepu.
- Nie chodzisz już do kościoła, ale tęskniąc za Bogiem coraz częściej patrzysz na wielkie słupy elektryczne jak na anioły sprawujące pieczę nad ludźmi.
- Myślisz o własnej śmierci zdecydowanie zbyt często, szczególnie jeśli jesteś samotnym mężczyzną albo osobą należącą do tej nielubianej mniejszości.
- Jesteś już zmęczony. Masz tak bardzo dość...