Mój chłopak wraca we wtorek… A ja dalej wyglądam jak ulana szmata. Przysięgam nie wiem, co on we mnie widzi… Codziennie jeżdzę rowerem po ok. 20 km i ćwiczę brzuch ok. 1h, ale dalej czuję, że to za mało… Tym bardziej, że przez ostatnie 2 dni zjadłam za dużo :(
Mam siebie dość, przecież głodzenie się sprawia mi przyjemność. Czuję się spełniona. A i tak odwala mi nagle i w sekundzie brzuch boli mnie od jedzenia.
Zacznę już od dziś. Dobiję piwo i nic już nie zjem, a jutro delikatnie. Powoli skurczyć znowu żołądek.













