Sama zainteresowana na okładce jako Hajduczek, Hajdamaczek czy coś. W ogóle jestem zaskoczony, bo większość tekstu weszła w algorytm gładko jak pal w Azję Tuhajbejowicza, i dopiero pod koniec zaczęło się trochę pruć - a spodziewałem się, że lekkopółśredniowieczny słowiański folk to dla Udio taka sama niewiadoma jak melodic death metal, z którym były gigantyczne problemy.
Nanizali dziewkę na sośninę
Bo hajdamackim się parała czynem,
Karym koniem w Dzikie Pola gnała,
I kupieckie wozy rabowała…
Nie płacz Toćko, samaś tego chciała,
Będziesz teraz na palu cierpiała,
Nie płacz Toćko, samaś tego chciała,
Jak żeś żyła, tak będziesz konała!
Pod pręgierzem dziewkę obnażyli,
Batem na rozstaje pogonili,
Za nogi do konia uwiązali,
I powoli na pal nawlekali…
Nie płacz Toćko, samaś tego chciała,
Będziesz teraz na palu cierpiała,
Nie płacz Toćko, samaś tego chciała,
Jak żeś żyła, tak będziesz konała!
Oj wy ludzie, co wy tu robicie,
Co wam z tego, że mnie tak hańbicie,
Mało wam bym za to jakem żyła
Głowę pod toporem położyła…
Nie płacz Toćko, samaś tego chciała,
Będziesz teraz na palu cierpiała,
Nie płacz Toćko, samaś tego chciała,
Jak żeś żyła, tak będziesz konała!
Szlocha dziewka, wyje w niebogłosy,
Już na zgubę ciągną ją powrozy,
I tak hajdamackiej białogłowy
Dziś kochankiem będzie pal sosnowy…
Nie płacz Toćko, samaś tego chciała,
Będziesz teraz na palu cierpiała,
Nie płacz Toćko, samaś tego chciała,
Jak żeś żyła, tak będziesz konała!
Oj dziewczyno, łaski byś ty chciała,
Za to jak żeś chłopców zabijała,
Oj będziesz ty za to długo konać,
Na rozstajach na pal nawleczona…
Nie płacz Toćko, samaś tego chciała,
Będziesz teraz na palu cierpiała,
Nie płacz Toćko, samaś tego chciała,
Jak żeś żyła, tak będziesz konała!
Błyszczy księżyc na Dnieprowej toni,
Za dziewczyną łzy nikt nie uroni,
Gdy na palu na rozstajach kona,
Na przestrogę wszystkim wystawiona…
Nie płacz Toćko, samaś tego chciała,
Gdyś kupieckie łupy śmiało brała,
Nie płacz Toćko, samaś tego chciała,
Hajdamacką śmiercią żeś skonała...
(HEJ!)
Jak można zauważyć, inspiracja "Narančą" Percivala jest oczywista. Gdyby nie to, że w 30-sekundowy kawałek wchodzi akurat zwrotka i refren, to mógłbym się bawić w ozdobniki, pomagając sobie nowymi suwaczkami Udio pozwalającymi określić, gdzie ma się wokal zaczynać i kończyć (co jest zajebiście pomocne jak wam się zwrotka nie mieści w jednym fragmencie i musicie mieć absolutną pewność że algorytm od razu zacznie śpiewać w kolejnym, a nie wstawi nagle instrumental z dupy). Bo właśnie odkrywam, że to rozwiązanie jest zajebiście potrzebne w kolejnym kawałku nad którym pracuję i mam nadzieję wyrobić się do poniedziałku.
W ogóle, pisanie ludowych przyśpiewek jest całkiem zabawne, z tym całym oj ty, oj wy, żal za dziewczyną i jak to fajnie być zbójnikiem. Przy okazji kawałek po raz kolejny jest catchy as fuck, i to poniekąd znowu dziełem przypadku: chciałem trochę zmienić tekst pierwszej zwrotki, więc użyłem funkcji "Remix" żeby zachować ogólny rytm, zmieniłem cztery słowa, pociągnąłem za wajchę... i stał się ten refren, w którym jedna dziewczyna zawodzi "Nie płacz Toćko", a potem chórek dodaje "Samaś tego chciała".