Maj
Canon EOS 77D, Tair 300mm f/4.5
Wczoraj połaziłem po ogrodzie boso. Bo wiecie. Kontakt z naturą. Mikrobiom. Obniżenie poziomu stresu. A, że ciepło było to zdjąłem sobie koszulkę. Słońce na pleckach. Czad. W kolejnej przerwie wytargałem sobie leżak i rzuciłem wszystkie ciuchy gdzieś między foliakiem a krzakami, tak żeby nie narażać nikogo no widok matki natury. Muszę przyznać, że podziałało to zbawiennie na obniżenie poziomu stresu. Było bardzo relaksujące. Gorąco polecam.













