Troodos czy wybrzeże? Na Cyprze masz wybór, ale nie każda trasa jest dla każdego. Wiesz, gdzie zacząć? #Cypr #rower #szosa #sport #trasy
seen from China
seen from Malaysia

seen from United States
seen from United Kingdom
seen from Spain

seen from Malaysia
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United Kingdom
seen from China
seen from T1
seen from United Kingdom

seen from Italy

seen from Canada

seen from Malaysia
seen from United States
seen from United States

seen from Russia
seen from United Kingdom
Troodos czy wybrzeże? Na Cyprze masz wybór, ale nie każda trasa jest dla każdego. Wiesz, gdzie zacząć? #Cypr #rower #szosa #sport #trasy

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Łatwogang wyruszył w charytatywną trasę rowerową z Zakopanego do Gdańska
Influencer Piotr Hancke, znany w internecie jako Łatwogang, rozpoczął w piątek o godz. 16 w Zakopanem charytatywny przejazd rowerowy do Gdańska. Twórca zapowiedział, że po dotarciu nad morze planuje wrócić rowerem pod Tatry ( z ostatniego komunikatu Łatwogang z powodów zdrowotnych zrezygnował z trasy Gdańsk – Zakopane ) , kontynuując zbiórkę na leczenie ośmioletniego Maksa Tockiego chorego na…
FANBOIZ ASSEMBLE...
(hero at the boathouse)
With thanks to 'priezpourlui'
Rimutaka Cycle Trail
Nieopodal nas, o niecałą godzinę drogi autem, znajduje się trasa rowerowa, którą od dawna planowaliśmy odwiedzić. Nazywa się jak w tytule, Szlak Rowerowy Rimutaka. Łączy dwa subregiony: metropolitalny Wellington z rolniczym Wairarapa, przeciskając się wąskimi dolinami w poprzek łańcucha górskiego o blisko tysiącmetrowej wysokości.
Trasa jest pozostałością po linii kolejowej, użytkowanej w latach 1878-1955. Od naszej strony do najwyższego punktu liczy jakieś 15 km łagodnym nachyleniem 3,3%, od którego, po stronie Wairarapy schodzi siedmiokilometrowym trawersem o dwukrotnie większym skłonie, 6,6%. Jak każdy znawca kolei wie, taki spadek jest zbyt duży dla tradycyjnych lokomotyw, więc na tym odcinku pracowały parowozy systemu Fella wykorzystujące dodatkową szynę zębatą.
Po torach ani zębatkach nie ma dzisiaj śladu — na górnej stacji Summit rdzewieją jedynie pozostałości pudeł lokomotyw. Linia, z racji górskiego charakteru, powolna i wymagająca technicznie, została zlikwidowana po 77 latach użytkowania wraz z otwarciem dziewięciokilometowego tunelu bazowego, wydrążonego pod nią.
Summit Tunnel, portal południowy. Jasny punkt w środku to nie martwy piksel — to wylot, na który się kierujemy.
Summit Tunnel, portal północny
Poza dzikim krajobrazem i nieuciążliwym dla rowerów nachyleniem atrakcją szlaku jest pięć starych tuneli, przez które jak najbardziej trzeba przejechać. Cztery są krótkie, około 100 metrów każdy, natomiast Summit Tunnel ma 580 metrów i przejechanie go bez oświetlenia to spore wyzwanie. Część z nas się go podjęła i pokonała go, ja nie dałem rady — po pierwszych 20% nie widać kompletnie nic, poza plamką światła na końcu (tunel na szczęście jest prosty). Można się na nią kierować, próbując pozostać na wyczucie w równej odległości między ścianami, ale to nie było na moje nerwy. Ułatwieniem jest też bardzo równa nawierzchnia w środku, więc da się jechać przyświecając sobie trzymanym w ręku telefonem.
Most wiszący dla rowerów zastępujący dawny kolejowy, którego z biegiem czasu pochłonęły osunięcia i podmycia
Na dawnej stacji Summit, rozległej polanie pozostałej po rozjazdach i obrotnicy dla lokomotyw Fella, mamy wybór między natychmiastowym powrotem, a zjechaniem na przeciwległą stronę dwa razy bardziej stromą trasą do Cross Creek. Stamtąd znowu: albo całą trasą wspak, albo działającą w weekendy płatną podwózką, którą umawia się na starcie.
Przy dobrej pogodzie szlak jest licznie odwiedzany przez pieszych oraz rowerzystów zwykłych i elektrycznych. My też go "licznie odwiedziliśmy", bo w sobotę sami, a w niedzielę z chłopakami, tak nam się spodobało. Przednia zabawa i luz, bez aut i innych przeszkadzajek.

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Z arcyważnych wiadomości.
Na Placu Nowy Targ nie ma już karmników dla ptaków.
Czy ten rower służy do przewożenia ludzi? 😉
200
Od dawna miałem taką myśl, żeby w końcu przejechać 200 km na rowerze jednego dnia. Od dawna, to znaczy gdzieś od 2015 roku, gdy pojechałem z Wrocławia do Kobylej Góry i z powrotem, odwiedzając rodzinę na kempingu. Naliczyło mi wtedy 182 km i pamiętam, że sterałem się, jak koń po westernie.
Waikawa Beach, pamiątkowe zdjęcie w połowie drogi
To był jednak inny rower, inne opony. Bazując na tym, jak mi się jeździ na moim uszosowionym Skocie pomyślałem, że 200 km nie będzie aż taką mordęga, jak tamte 182, pod warunkiem, że też będzie w miarę płasko.
Znalezienie aż tak długiej trasy bez górek wcale nie jest proste. Pojechałem w najdalszy punkt mapy, do którego da się bezpiecznie dojechać z domu, tj. nie używając dróg krajowych (chyba, że posiadających obok ścieżkę rowerową): miejscowość Waikawa Beach. Jednak nawet jadąc tam musiałem wymęczyć kilka dodatkowych odboczek, aby wyszła setka w jedną stronę. Zasadniczo nie było innej możliwości ominięcia State Highway 1. Kolejny raz chcę pokazać, jak mizerna jest sieć dróg publicznych — przez cały czas nie musiałem nawet sprawdzać mapy. Wszystkich tych odcinków zdążyłem się już wcześniej nauczyć, tak mało jest wariantów.
Te Horo Beach