z tygodnia na tydzień dzieją się kolejne sytuacje przez, które jedna rana nie zdąży się zasklepić a już pojawiają się kolejne.
z tygodnia na tydzień robię się przez to coraz chłodniejsza i coraz mniej we mnie jakichkolwiek uczuć, jakby każde poczucie poczucie bólu i cierpienia, zabierało cząstkę z tej i tak już mało emocjonalnej mnie, w zamian zostawiając w to miejsce chłód, dzięki któremu co prawda z każdą raną, każdą utratą, czuję mniej.
zmieniam ból w chłód.
który rani innych ale ja nie mam nad tym już kontroli.
boję się, że wkońcu stanę się przysłowiową królową lodu i z czasem zamrożę wszystko wokół siebie aż wkońcu sama zamarznę.
~ udeveliis
02/09/2023












