Łobuz!
Miałam ostatnio sporo do czynienia z niedojrzałymi ludźmi i myślałam, jak by przedstawić swoją frustrację w komiksie, aż se przypomniałam, że przecież mam tę historyjkę o nastolatkach lol
Kazek jest takim mniej oczywistym rodzajem bad boya. Ciągle się uśmiecha, podnosi rzeczy co upadły na ziemię, gada o pokoju i płacze nad rozlanym mlekiem. Kiedy jednak ktoś mu wadzi, zrobi wszystko, żeby się go pozbyć - bo jego własne uczucia są dla niego ważniejsze, niż godność drugiego człowieka
Kunda leci na to, bo tak jest śmieszniej. Zakochanie jest jak choroba umysłowa, w tym sensie, że sensu brak











