Czarny Rycerz Staje Się Czarnym Frajerem jak nie grać W CrownWarsTheBlac... Hej zapraszam na odcinek z #CrowWarsTheBlackPrince w tym odcinku zobaczysz jak nie grać w tę grę zapraszam do odwiedzenia mojego kanału zasubskrybowania.
seen from Italy
seen from Italy

seen from United States
seen from France
seen from United States
seen from Singapore

seen from United States

seen from United States
seen from Malaysia

seen from United States

seen from Malaysia
seen from Russia
seen from Italy
seen from United Kingdom
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from Malaysia
seen from China
seen from United Kingdom
Czarny Rycerz Staje Się Czarnym Frajerem jak nie grać W CrownWarsTheBlac... Hej zapraszam na odcinek z #CrowWarsTheBlackPrince w tym odcinku zobaczysz jak nie grać w tę grę zapraszam do odwiedzenia mojego kanału zasubskrybowania.

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Zwariowane przygody zakonnicy cz.1 INDIKA
SouthParkSnowDay. Recenzja
Dragon Ball Z MUGEN Edition 2 – nostalgiczny powrót do gier z dzieciństwa
No to dzisiaj pojadę po nostalgii! Jednak z najlepiej wspominanych gier z uniwersum Dragon Ball, jednocześnie niebędąca oficjalną grą a fanowską produkcją.
https://hipogryf.pl/dragon-ball-z-mugen-edition-2-nostalgiczny-powrot-do-gier-z-dziecinstwa/
Mega ranking 2019 Blair Witch
Szczegóły PC Blair Witch
Bloober Team to marka, która dla wielu broniła się synonimem horroru. PC Blair Witch to liczba gra bazująca na licencji, ale autorowi to potencjalne ograniczenie przekuli w siłę, oferując kolejną udaną grę. Ale czy można mówić o najlepszym stopniu w pracy?
Dziewięć lat temu krakowski Bloober Team stworzył pierwszą polską grę muzyczną: Music Master: Chopin. Tytuł tenże nie został uznany zbyt ciepło – prawdopodobnie był daj straszny. Lub taka przeszkoda na jednym początku sprawiła, że to studio postanowiło zacząć specjalizować się w wirtualnych horrorach? Skoro tak, to dziękujmy bogom gamingu, że wymusili powstanie „Mistrza muzyki”. Lecz w pozostałych latach fani wywołujących ciarki produkcji dostali m.in. dwie części Layers of Fear i Observera – wszystkie udane. Blair Witch PC, idealna dla Bloobera gra bazująca na tak atrakcyjnej licencji, dołącza do poprzednich działań tej drużyny i okropnie się rozpycha. Bo zupełnie nie musi się ich bać. Ale albo istnieje przerażająco dobra?
Zapowiedź Blair Witch PC na czerwcowych targach E3 była wielką przyjemnością ze względu na skorzystanie naszej filmowej marki a daleko rychłą datę premiery (co mogło zadziwiać tym bardziej, że przecież Layers of Fear 2 pojawiło się tylko dwa tygodnie wcześniej). Na wesele przebywa na ostatnie, iż twórcy na końcu dobrze czują się w wyboru chodzonych straszaków, iż są w mieszkanie uzyskać istniejącą kilka godzin przygodę dość łatwo i na dodatek bez dużego uszczerbku na sytuacje.
Z samej strony nowa gra Polaków jest wszystko to, co pozostawiło w chwila lub dużo sprytny sposób przedstawione w ubiegłych tytułach studia – dostajemy gęstą atmosferę, bohatera o niepewnej przeszłości, surrealizm wkradający się do rzeczywistości, niemal niewidoczne zagrożenie i trudny finał (drink spośród niewiele). Lecz tymże razem pojawiają się też nowości – elementy walki, doskonałe poglądy na zagadki, towarzysz, jakim trzeba się zajmować, a także doskonale znane fanom strasznych filmów, pełne charakteru, mroczne uniwersum z naszymi wartościami. To wszystko sprawia, że można przyjąć Blair Witch za najlepszą, najdojrzalszą produkcję Bloober Teamu. O ile przełknie się kilka gorzkich pigułek.
Zagubieni w lesie
Akcja gry męczy się w 1996 roku, dwa lata po doświadczeniach z filmu PC Blair Witch Project. W lesie Black Hills, nieopodal miasteczka Burkittsville, zaginął chłopiec, i do ekipy poszukiwawczej dołącza były policjant, Ellis, dla którego będzie więc więcej niż pozostała rutynowa sprawa. W muzykach tego studia główny bohater to jednak gość z popapraną przeszłością, która ostatecznie jest niezwykły zysk na opowiadaną historię. Ellis wydaje się fajnym facetem – w spokoju do lasu przyjechał z psem, najlepszym partnerem i równie wytrawnym śledczym niczym on jeden. A jak tylko prowadząca poszukiwania ekipa pod dowództwem szeryfa Lanninga dowie się, kto woli im pomóc, jeśli tylko Ellis zamieni kilka słów przez telefon ze znajomą dziewczyną Jess, zapoznajemy się, że zamierza on wiele za uszami i czeka odnaleźć zaginionego chłopca i ze względu na siebie samego.
Jeżeli oglądaliście jakikolwiek film z kolekcji (i muszę tu zaznaczyć, że ta wiedza nie jest pomocna – gra to wynik samodzielny), dobrze znacie, że las Black Hills to mieszkanie urokliwe dopiero na https://pobierzgre.org/60-bioshock-the-collection-download.html indywidualnym początku. Im gromadzi się w nim ciemniej, tym z nami dzieje się gorzej. Sprawująca pieczę nad tym miejscem nienamacalna siła zaczyna działać coraz mocniej. Ludzie „tracą czas”, różne ścieżki w niewyjaśniony sposób przebiegają w te jedyne miejsca, słychać dziwne odgłosy (a że szepty?), i wszystkie złe wspomnienia i chęci nagle zyskują wagę tysiąca świateł a nie szykuj się z nich opędzić.
Bullet, do nogi
Ellis na szczęście ma znajomego. Bullet, owczarek, to najistotniejsza gameplayowa mechanika zawarta w Blair Witch. Na stanie czysto emocjonalnym relacja ta stała pokazana świetnie. Psiak fajnie odpowiada na zamówienia, dziękuje za smakołyki i czułości, dzielnie biega po lesie, szukając piękny i śladów. W samej rozgrywce wszystek ten patent wypada już ciut gorzej – często z powodu nie do kraju wykorzystanego potencjału. Bullet pełni funkcję żywego kompasu – gdy Ellis za dużo się ociąga, szczeka lub przybiega i zarządza go do końca. W częstym lesie istnieje wtedy rada na siłę złota. Szkoda jednak, że reklamowanych przed premierą sytuacji, kiedy trzeba prosić zwierzaka o uwagę w rozwinięciu fabuły, jest jako na rozwiązanie i wyglądają na dużo oskryptowane. Wybierało się więcej, bo Bullet toż wyjątkowy pies (i jak).
Udanym pomysłem zaprezentowało się też wrzucenie do gry obowiązkowej dla firmy Blair Witch kamerki. Ten element znowu rozpatruję dwojako – urządzenie rewelacyjnie pogłębia klimat, a odnajdywane kasetki rzucają nowe światło na fabułę. Gameplayowo oraz jest dobrze, ale jeszcze nie aż tak dużo – noktowizor w późniejszych partiach wykazuje się niezbędny (i został pomyślany inaczej niż w Outlaście), jednak zmienianie rzeczywistości poprzez pauzowanie nagrań w podobnych etapach jest raczej za rzadko wykorzystywane dodatkowo nie stanowi żadnego wyzwania.
A ponieważ już o wyzwaniu mowa. Blair Witch PC to gra popularna i liniowa. Wykreowana atmosfera jest idealna, a poczucie zagrożenia szybko chwyta nas żelazną dłonią a nie puszcza, jednak problemy, w obliczu których występujemy, nie zatrzymają nas na targ długo. Kwestii są niezwykle proste, i pod względem mechaniki walki gra więc taki Alan Wake w możliwości light – wiedźma wysyła swoich niewidzialnych sługusów w wskazane miejsca, a gracz musi odganiać ich światłem latarki. Można to zginąć, wprawdzie nie dotyczył tego jakże jedynego wyzwania, a tylko względnie interesujący i niezbyt straszny przerywnik.
Będziecie się bali
Całe szczęście, że Bloober Team zapoznał się sztuki przerażania, bo Blair Witch to całkiem dużo „ciarkogenna” produkcja tej ekipy – jesteśmy kilka jump scare’ów, ale zacny efekt końcowy został osiągnięty głównie poprzez umiejętne sączenie szaleństwa i doświadczenia osaczenia, zintegrowane z cudownie zamieniającą się mapą.
Ponieważ oczywiście na zdrową sprawę najlepszym elementem Blair Witch PC (poza świetnym audio – muzyka, głosy i dźwięki to swoista ekstraklasa) jest las. Tak bogatego, przekonującego, bogatego i ogromnego drzewostanu w atrakcjach wciąż nie wiedziałem – za to oklaski na stojąco, jednak muszę z razu dołożyć małego minusa. Ogromna złożoność większości scen w grze sprawiła, że optymalizacja sprzedaje się nic gorsza niż w tegorocznym Layers of Fear 2. Tymczasem ogólna jakość grafiki nie poprawiła się aż tak, by gra chodziła o tyle gorzej (po szczegóły zachęcam do ramki na tyle tekstu).
Nie mogę te nie wytknąć okazjonalnie lewitującego Bulleta a jego czasem bardzo kanciastej animacji, która trochę burzyła nasz dobry związek, a dodatkowo przenikających się obiektów albo nie do celu sprawnie ukrytego teleportowania się po lesie, gdy gra wrzucała nas z powrotem na wcześniejszą ścieżkę. Wszystek ten znacznie pokazany strach same nie jest dodatkowo idealny – mężczyzny z Bloobera nie wiedzą, kiedy skończyć, i tutaj również trafiają się momenty, gdy dziwne, pokręcone, surrealistyczne sceny poruszają się w nieskończoność, osłabiając przekaz. Działa to zwłaszcza finału, który wprowadza się fenomenalnie, z okresem niemal zaczynając nużyć – na prawdzie: ja toż wszystko teraz znam i rozumiem, szybciej, do mety!
Blair Witch to przedsięwzięcie zespołu, który dobrze zna się na indywidualnej rzeczy i pomału wprowadza do codziennego schematu nowe rozwiązania. Prowadzi to zawsze trochę zbyt nieśmiało, by traktować o dużym powiewie świeżości. Więc na razie lekka bryza dająca szansę, że nowy model tej drużyny będzie otwartym Dziełem przez duże D. Moja historia z wiedźmą z Black Hills trwała krócej, niż obiecywano, a świetny klimat został nieco osłabiony przez kilka technicznych baboli i dyskusyjnych rozwiązań gameplayowych. Ogólne wrażenie istnieje natomiast dobre, oraz ta nowa wersja PC Blair Witch stanie na pewno zapamiętana dużo niż inspirowana cyklem Resident Evil trylogia z powodu tego tysiąclecia. PC Blair Witch AD 2019 to blooberowe „the best of” wspomagane rozpoznawalną marką.

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
The Surge 2 TOP gry 2019
The Surge 2 Recenzja
Druga odsłona The Surge poprawia wszystkie najważniejsze błędy poprzednika dodatkowo jest z niego mało lepszą zabawą... natomiast jej ograniczony poziom trudności rozczaruje niejednego fana gier typu soulslike.
Podjęło się mówić, że część Dark Souls stworzyła własny podgatunek gier, określany mianem „soulslike”. Jeżeli jednak pominiemy ów cykl oraz drugie dzieła odpowiedzialnego zań studia From Software, zaprezentuje się, że nie tak dużo tego typu produkcji na kiermaszu nie mamy – i dodatkowo kilka stanowi obecnych wartych uwagi.
Do tego niewielkiego grona zaliczyć można pierwsze The Surge niemieckiego studia Deck13 Interactive. Zamieszczony w 2017 roku tytuł miał kilku niedoróbek, ograniczał go także budżet, tylko dzięki nietypowej dla tego rodzaju stylistyce science fiction i ciekawemu systemowi walki stanowił całkiem miłą przekąskę dla kobiet, które po uwielbieniu słońca na każde możliwe sposoby wciąż chciały więcej czegoś podobnego.
Tytuł odniósł sukces, postała zatem kontynuacja. The Surge 2 jest grą wybór korzystniejszą od poprzedniej części serii. Większą, pozbawioną jej dużo irytujących błędów i rozwijającą to, co istniałoby w niej prawdziwe. Nie stanowi wtedy dalej ten sam poziom, jaki grają produkcje From Software, ale toż oczywisty ruch w ostatnim celu. Jednocześnie może to być zawsze tytuł, który wielu fanów tego rodzaju mocno rozczaruje, gdyż temperuje on wtedy, czego chyba dużo z takich gier oczekujemy – wysoki stopień trudności.
Loty jerychońskie
Grę w The Surge 2 zaczynamy od prac postaci. Edytor oferuje Pobierz Gry na Komputer całkiem wiele ciekawych oferty, możemy nawet wybrać, jaką przeszłość był własny protagonista (co chociaż nie jest na nic wpływu) albo przesunąć wskaźniki wieku tak, by grać staruszką. Kogokolwiek żeby nie stworzyli, ostatecznie wchodzimy do pechowego samolotu, który rozbija się w jednym sercu futurystycznego miasta Jerycho.
Cudem przeżywamy porażkę i zachęcamy się tygodnie później w własnym więzieniu, gdzie szybko odkrywamy, że wszystkie miasto znajduje się w stanie wojny pomiędzy nanitami, fanatykami religijnymi, próbującymi siłą utrzymać resztki ładu żołnierzami a pełniejszymi i mniejszymi grupami wariatów. W współczesnym chaosie prześladują nas dziwne wizje tajemniczej dziewczynki, która szła tym samym feralnym samolotem co my. Nie narzekając doskonalszego pomysłu, kwalifikujemy się rozwikłać tajemnicę tychże snów i tej młodziutkiej niewiasty.
Fabuła The Surge 2 jest znana – odkrywana stopniowo intryga, choć ciekawsza od nudy podanej w ostatniej części, pozbawiona została mocnych zwrotów pracy czy charyzmatycznych postaci, dzięki którym uważało się ją z większym zainteresowaniem. Również wśród zadań pobocznych próżno szukać takich, które szczególniej wryłyby się w świadomość. Plusem na pewno jest wtedy, że twórcy serwują sprawa w dawny, łatwo przyswajalny sposób – nie musimy czytać opisu każdego znajdowanego przedmiotu, by zrozumieć, o co tu właściwie chodzi.
Mocną stronę gry jest natomiast wykreowany świat. Też jak kompleks industrialny z podstawowej odsłony cyklu miasto Jerycho to szczególnie ponure miejsce, w którym nawet przed wybuchem konfliktu mieszkanie nie przypominało bajki. Kolejne odwiedzane budynki czy ulice opowiadają oddzielną historię – dzieje ludzkości, która sama doprowadziła się na skraj zagłady. Reklamy zalecające się „zaledwie” 85-procentowym bezrobociem, park przyrody, który przejawia się całkowicie sztuczną imitacją dawno zniszczonego życia, czy dekadencja nielicznych ocalałych momentami polecają się zastanowić, czy pracowniki są tutaj jeszcze o co walczyć.
Soulslike kiedy się patrzy
The Surge 2, też jak „jedynka”, to soulslike pełną gębą, z klasami wyróżniającymi ten typ gier. Istnieje wówczas RPG akcji kładące nacisk zwłaszcza na walkę. Zabawa polega tutaj na przedzieraniu się przez inne zastępy wrogów w sensie przyjścia do wykonującego funkcję bezpiecznej przystani stanowiska medycznego albo odblokowania skrótu do któregoś z wcześniej znalezionych mieszkań tego rodzaju.
Za wszelkiego pokonanego nieprzyjaciela otrzymujemy punkty doświadczenia (tutaj zwane po prostu złomem), natomiast jeśli powinie nam się noga, nasz dobytek pozostaje przy naszych zwłokach. Musimy to trafić do ostatniego jednego punktu natomiast go odzyskać. Jeśli natomiast zginiemy, nim zdążymy to stworzyć, zebrane doświadczenie przepadnie na prawdziwe. Złom odda się bezpiecznie umieszczać na miejscach medycznych, tam również dajemy go na ulepszenia, natomiast to wyjątkowo ma swoją cenę – każdorazowe wzięcie z takiego checkpointu sprawia, że zabici przez nas wrogowie wracają do utrzymania.
Co pewien czas kierujemy się i z starymi, którzy w teorii winni być testem naszej cierpliwości i umiejętności. Wedle prawideł gatunku ich zdobycie powinno wymagać studiowania stosowanych przez nich ataków, wyciągania wniosków z wszystkiej porażki i kontrolowania różnych form, aż znajdziemy doskonały sposób walki. W ostatniej ostatniej kwestii omawiany tytuł nie najlepiej wciela a w życie ideały serii Dark Souls.
Spacer przez park
The Surge 2 jest grą o wiele łatwiejszą, niż można by się spodziewać. Nie zauważcie mnie źle – produkcja Deck13 wciąż potrafi ukarać za pojedynczy błąd śmiercią czy zmusić do powtarzania wybranej sekwencji po chwila razy. Nijak przedstawia się to zawsze do przepraw, jakie mogły zafundować nam tytuły z serii Dark Souls czy nawet pierwsze The Surge.
Po stron dotyczy toż z wyeliminowania największej zalety poprzedniej odsłony cyklu – zbyt rzadkiego rozmieszczenia stacji medycznych w wybranych punktach gry. Do dzisiaj pamiętam frustrację, jaką uzyskiwała we mnie konieczność wielokrotnego powtarzania nawet kilkunastominutowych fragmentów identycznych walk w identycznych korytarzach, przed w tyle przypominało mi się dotrzeć do upragnionego skrótu czy innej stacji. W The Surge 2 konstrukcje poziomów są zdecydowanie dużo przemyślane a jeśli tylko zaczyna chcieć nam nadmiar nagromadzonego złomu, możemy spodziewać się, iż w pobliżu wydobywa się albo skrót, albo inna bezpieczna przystań. Dzięki temu nie zdarza się, byśmy po śmierci musieli powtarzać kilkunastominutowe sekwencje gromadzące się z tych tychże starć z takimi samymi wrogami. W najnieszczęśliwszym wypadku czeka nas kilkuminutowy sprint po nasze spraw.
Zabawę ułatwia także rozbudowany system rozwoju postaci. Nie tylko daje on łatwo grindować punkty zdrowia czy staminę (co dawno było dużo ograniczone), lecz więcej na wczesnym etapie zabawy daje wstęp do bardzo wartościowych modułów, dzięki jakim na przykład istniejemy w stopniu aż za bardzo efektywnie regenerować sobie zdrowie, pokonując wrogów.
Jeśli natomiast pomimo tego całego polegniemy, pozostawione przez nas zwłoki musimy wprawdzie odzyskać w odpowiednio określonym czasie, ale dopóki przebywają na podłogi, służą nam obszarową regenerację życia. Przemyślane zastosowanie tej techniki może dać gigantyczną przewagę w walce z starymi, a dowolne starcie z pewnymi wrogami zmienić w dziecinną igraszkę.
Ornstein i Smough wtedy toż nie jest
Tak, bossowie. Pierwsze zaskoczenie w ostatniej kwestii, jakie mnie spotkało, pochodziło z faktu, iż jest ich dość mało. Podczas jak w takich Dark Soulsach zabawa rozwija się w wartości od bossa do bossa, a regularni przeciwnicy stanowią zaledwie przerywnik albo mięso armatnie do podgrindowania, w The Surge 2 pomiędzy jednym ważniejszym starciem i pozostałym mogą upłynąć godziny. Większość czasu spędzamy tutaj, realizując w tańcu śmierci z pewnymi oponentami – proporcje dostosowują się dopiero bliżej końca gry, jak to częstotliwość pojedynków z „szefami” ulega odczuwalnemu zwiększeniu.
Zaskoczenie numer dwa to okres trudność tych potyczek. O ile kilku widocznych w grze opcjonalnych bossów potrafi zajść za skórę, tak jakaś dziesiątka obowiązkowych przeciwników w grupie przypadków zaprezentowała się zwyczajnie słaba. Dość powiedzieć, że istotną większość z nich wziął... przy pierwszym podejściu. Również tworzę tutaj na zasad również nieprzyjaciół z końcówki gry. Z większością zaś poradziłem sobie w trakcie trzech lub czterech prób. Po akcji istnieje toż zrobione tym, że gros oponentów to po prostu dopakowana wersja regularnych wrogów i tworzone w rozgrywkach z ciałem armatnim taktyki okazują się skuteczne również przeciwko nim.
Poważniejsze kłopoty sprawiło mi jedynie dwóch niemilców – finałowy boss oraz charakterystyczny robot znany z okładki gry. Ten obecni istniał też najbardziej „soulsowym” przeciwnikiem. O ile podczas mienia się z innymi „szefami” wystarczało dawanie tych jednych manewrów co w starciach ze zwykłymi oponentami, czy z wszelkimi minimalnymi korektami, tak przy nim potrzebował faktycznie uważnie pokazywać się jego użyć, szukać przerw w obronie, planować momenty ataku. I brać wnioski z naturalnych zgonów. Szkoda, że nowi oponenci nie oferują równie ciekawych wyzwań i już wylatują z opinii. Spraw nie ratują również wspomniani wcześniej opcjonalni bossowie – ci, na których natrafiłem, byli zaledwie mocno dopakowaną wersją wcześniej pokonanego niemilca. Na tyle, na ile istnieję w wyglądzie to stwierdzić – różnych typów dodatkowych superprzeciwników w pozie nie ma.
Podaj mi pomocną dłoń
Bossów nie umieściłbym po stronie zalet The Surge 2, jednak gdy wcześniej wspomniałem, gra nie daje też na etapy spośród nimi tak dużego wpływie jak inne tytuły typu soulslike. Sercem tej prac są walki ze zwykłymi wrogami – opanowanymi przez nanity ulicznymi rzezimieszkami, religijnymi fanatykami, opancerzonymi żołnierzami czy maszynami.
System walki stanowi rozwinięcie dobrego rozwiązania wielkiego z podstawowego The Surge. Wrogowie podzieleni są na sześć stref – po pewnej dla głowy, korpusu i wszystkiej kończyny. Zależnie od oponenta pewno on traktować opancerzone inne dziedzin ciała, a my mamy okazję w trakcie a przed walką decydować, w którą z nich będziemy kierować. Jeśli wybierzemy kończynę czy korpus pozbawiony ochrony, zadamy o wiele większe obrażenia i chętnie wyprowadzimy adwersarza z równowagi. Atakowanie pancerza objawia się mniej skuteczne, jednak skoro obecnie go całkowicie obtłuczemy, możemy wyprowadzić specjalny cios wykańczający i przekonać schemat danego tematu ekwipunku albo części do jego wytworzenia. Wyższe zagrożenie oznacza większą nagrodę.
Najistotniejszą wiadomością jest mechanizm parowania. Przed wrogimi ciosami możemy tradycyjnie odskakiwać, a czasem dużo korzystniejszym rozwiązaniem stanowi ich sparowanie. Potrzebuje to wyczucia odpowiedniej chwili i precyzyjnego wciśnięcia przycisku odpowiadającego kierunkowi nadciągającego ataku. Jeśli nam się nie uda, obrywamy, za to sukces nagradzany jest ukazaniem się wroga i nadzieją na stanowisko mu wyjątkowo szerokich obrażeń. O ile przy szybkich przeciwnikach wstrzelenie się w dobry moment pod gradem ataków bywa ciężkie także piękniejsze wyjście mają doskonałe odskoki, tak przy zdrowszych plus wolniejszych niemilcach parowanie zbiera się sprawnie i ma przyjemne urozmaicenie. Osobiście potrzebowałem kilku godzin, by przekonać się do ostatniej mechaniki i rozpocząć dotyczyć ją równorzędnie z klasycznymi manewrami, tylko pod koniec zabawy korzystałem już z niej znacznie chętnie.
Starcia są bardzo silne. Obecnie na wstępu gry jesteśmy dość paska staminy, by móc dość swobodnie wykonywać nawet kilka uników pod rząd zakończonych serią uderzeń. Dwa typy ataków – duży i mocny – możemy montować w szerokie, bardzo efektowne kombinacje, a ciosy wrogów rzadko zadają dużo dobrze obrażeń. Wszystko to wykonywa, że pojedynki często korzystają o moc nic zgodnego z tańcem śmierci rodem ze slasherów w sposobie Devil May Cry czy Bayonetty niż z powolnym utrzymywaniem się za tarczą i czekaniem momentu do kontrataku domem z Dark Souls. Nawet jeżeli stosujemy na parowanie, chciana istnieje z nas taka precyzja i skupienie, że dynamika w takich chwilach w zespole nie spada.
Spory wachlarz dostępnej broni (przy czym mam wrażenie, że włócznie i kostury są dużo cenniejsze od innych urządzeń mordu i osobiście używałem niemal absolutnie ich) też możliwości atakowania – oprócz silnego i możnego posiadamy więcej ataki ładowane, istnieje dodatkowo dron, do którego możemy wpakować drink z kilkunastu różnych modułów atakujących – sprawia, że okazja się nie nudzi. Wspomniałem wyżej, że samo ciosy wrogów nie dają dużych obrażeń, ale miewają oni skłonności do atakowania w strukturach albo całą serią ciosów, więc chwila nieuwagi potrafi przygotować się źle. Nie jest aktualne stan trudności właściwy dla starć z darksoulsowymi bossami, niemniej wystarczający, by aż do kraju gry dużo się mieszkać natomiast nie czuć znużenia.
Mury Jerycha
Oprawa wizualna gry nie zrobiła na mnie pozytywnego pierwszego wrażenia – całe otoczenie dawało mi się paskudnie nieczytelne i rozmazane. Na wesele szybko udało mi się znaleźć winowajcę tego stopnia prace w wersjach graficznych – twórcy uznali, iż toż piękny pomysł, by wszelkie rozmycia i zagraniczne flary ustawić domyślnie na wielkim poziomie.
Po stonowaniu tych zapędów świat The Surge 2 był się znacznie ostrzejszy także w efekcie oprawę wizualną mogę uznać w skalę pozytywnie. Nie stanowi wówczas konsolowa ekstraliga, dość często znajdują się też jedne, paskudnie rozmazane tekstury, ale generalnie gra nie przedstawia się czego wstydzić na miejscu innych tytułów otwartych na PlayStation 4.
Nie mogę jej też niczego zarzucić, jeśli szuka o płynność czy dopracowanie – podczas imprezy nie zdarzyły mi się spadki FPS-ów ani nie zobaczył na żadne błędy. Brakowało mi tylko możliwości zwiększenia rozmiaru wyświetlanych napisów – inni twórcy powoli zapoznają się, iż nie każdy gracz konsolowy lubi przysuwać nos do telewizora, żeby odczytać mikroskopijne literki, deweloperzy z Deck13 zazwyczaj nie odrobili tej nauce. We znaki umieszczają się i długo otwarte na ekranie plansze ładowania, jakie musimy znajdować, gdy zmieniamy poziom też po jakimś zgonie.
Pod względem artystycznym gra utrzymuje styl poprzedniej części serii – zwiedzamy głównie industrialne ruiny miasta, ścieki, tunele czy laboratoria. Wyjątek stanowi sztuczny park – duża lokacja, którą odwiedzamy nieco więcej w połowie gry. Ogromna liczbę młodzi w pozostałych produkcjach widać nie zrobiłaby niesamowitego wrażenia, tu jednak posiada bardzo wrażliwą i praktyczną odmianę. Także jak w liczbom The Surge odwiedzane lokacje jako takie nie imponują, ale za to skutecznie budują harmonia i wiarygodność tego świata, który jednak jedyny w sobie nie jest za ciekawym polem do utrzymania.
Dwa kroki w okolicę Dark Souls a indywidualny krok wstecz
The Surge 2 toż ogromnie odpowiednia gra. Prawie nie patrzeć, stanowi wtedy interesująca produkcja nastawiona na walkę, w jakiej starcia lśnią, sprawiają radość i długo się nie nudzą. Tytuł ten znaczy też ciekawie wykreowany świat, solidna warstwa techniczna (choć w wersji konsolowej, choć z niewielu drobnymi ale) oraz odrobione zadanie domowe, jeżeli idzie o najwyższą trudność poprzedniej odsłony cyklu – frustrujący projekt poziomów.
Punkt w niniejszym, że jest to ponad gra... prawdopodobnie nie łatwa, a nie tak ważna, kiedy można by po niej wyglądać. Po dzieła tego rodzaju sięgają specyficzni gracze, mający bardzo istotne oczekiwania – zależą oni pięknego poziomu wyzwania, jakie ich wymęczy, podda ich wiedz próbom, a na cel zaserwuje olbrzymie pokłady satysfakcji, gdyby mu sprostają. I The Surge 2 tegoż nie oferuje. Nie doświadczyłeś się specjalnie zadowolony z siebie, gdy skończyłem zabawę. Nie bardziej, niż gdybym przeszedł Assassin’s Creed czy Yakuzę.
Dlatego zanim zdecydujemy się na romans z dodatkową produkcją Deck13, warto być świadomym tego, na co się piszemy. Jako weterani Nioha, Bloodborne’a, wszystkich Dark Soulsów i ważnego The Surge możemy dzięki temu uniknąć dużego rozczarowania. Oraz z różnej strony – jeśli jednak chcieliśmy sprawdzić tego standardu gier, ale baliśmy się, że potrafią żyć one dla nas za trudne, to dziś The Surge 2 płaci się w obecnym terminie najlepszym punktem wejścia, by zobaczyć, o co w ostatnim wszystkim działa.
TOP 2020 za darmo gry
Dying Light 2 to pierwszoosobowa gra walki z szerokim światem, w jakiej przemierzamy miasto opanowane przez zombie. Praca jest kontynuacją hitowego Dying Light z 2015 roku. Znajdziemy w niej również fabularny tryb jednoosobowy, jak również multiplayer. Za jej sprawienie odpowiada nasze studio Techland, poza Dying Light znane m.in. z Dead Island czy strzelanek z linii Call of Juarez.
Fabuła
Akcja Dying Light 2 toczy się 15 lat po wyjściu pierwszej części, w całkowicie obcym miejscu – innej z firmy europejskiej metropolii. Ogólny zarys fabuły wyraża się podobnie. To powieść o odpowiedniej społeczności, która mama się doświadczyć w mieście ogarniętym przez epidemię wirusa zmieniającego wszystkich w zombie – przy czym nieumarli zatrzymują się znacznie groźniejsi wraz z nadejściem zmroku.
Co ważne, twórcy tym całkowicie zdecydowali nie opowiadać jednej ważnej historii – zamiast tego napisano na tzw. narracyjną piaskownicę, w ramach której z różnych wydarzeń, organizowanych przez podejmowane wybory, wykonujemy domową indywidualną opowieść. Deweloperzy dołączyli do ostatniego fragmentu gry z ważną uwagą – do lekturze nad nim zatrudniono m.in. prawdziwego fachowca z fabuły w sztukach z wyborze RPG, Chrisa Avellone’a (m.in. Planescape Torment, Fallout: New Vegas czy Star Wars: Knights of the Old Republic II).
Mechanika
W Dying Light 2 eksplorujemy wielkie miasto zajęte przez hordy zombie, a także grupy często dużo bardziej poważnych ludzi. Świat jest czterokrotnie większy z tego oczywistego z podstawowej stronie. Oczywiście jak poprzedniczka, produkcja jest rozbudowany system walki wręcz, umożliwiający m.in. rozczłonkowywanie przeciwników (możemy także strzelać, a to stosowanie broni białej stanowi podstawą rozgrywki), i złożoną mechanikę rzemiosła – do wykonywanej broni można liczyć kilkadziesiąt różnych efektów.
Omawiany tytuł odznacza się również wielkimi możliwościami ruchu w sposobu parkour, jakie są zależne od paska wytrzymałości naszego bohatera (wszystkie dodawania jej chcą – nawet zwyczajne zachowywanie się krawędzi dachu). W „dwójce” znalazło się dwa razy więcej animacji połączonych ze skakaniem, lataniem również drugimi karkołomnymi manewrami. Twórcy zadbali również o Kliknij by pobrać zagadki środowiskowe oparte o akrobacje, wymagające odpowiedniego zaplanowania trasy.
Dying Light 2 zawiera cykl dnia i nocy, który działa na zachowanie i odporność wrogów – po zachodzie słońca zombie stoją się wiele dużo skomplikowane, warto więc wyglądać na zegarek i dochodzić do eksploracji miasta z zdrową ostrożnością. Ponadto studio Techland położyło duży nacisk na to, by wybory oraz dodawania gracza przychodziły na kształt świata gry. Deweloperzy poprawili również SI przeciwników, którzy potrafią teraz zmieniać styl walki w trakcie starcia.
Tryby zabawy
W Dying Light 2 możemy grać samotnie czy w gronie innych graczy. Największą atrakcją gry jest zabieg kooperacyjny dla maksymalnie czterech osób. Nie brakuje także tradycyjnego multiplayera opartego na rywalizacji.
Kwestie techniczne
Dying Light 2 funkcjonuje w oparciu o zmodernizowaną wersję silnika Chrome Engine, nazwaną C-Engine. Tym jednym gra ma bardzo oryginalną trójwymiarową oprawę graficzną – zarówno miasto, kiedy i modele postaci czy potworów zostały wykonane z wielką dbałością o szczegóły, a widoki ze zakresów wysokich domów mogą zapierać dech w piersiach. Świetne wrażenie robią również realistyczne systemy cieniowania i oświetlenia.
Popularne strony o Gry za darmo do Pobrania
1. RDR2
Red Dead Redemption II jest trzecią odsłoną westernowego cyklu Red Dead, którego ważna grupę, zatytułowana Red Dead Revolver, zadebiutowała w 2004 roku. Prawdziwej sławy seria doczekała się a tylko sześć lat później, po premierze Red Dead Redemption, czyli gry walce z prawdziwym światem, która przez wielu została ochrzczona mianem jednej z najpiękniejszych pracy danych na platformach z siódmej generacji. Kontynuacja tego terminu została wydana przez firmę Rockstar Games (znaną przede każdym dzięki cyklowi Grand Theft Auto, ale odpowiedzialną również za marki Midnight Club i Manhunt, kontrowersyjne Bully oraz Max Payne 3).
Fabuła
Akcja Red Dead Redemption II została oprawiona w roku 1899, w porządkach poprzedzających doświadczenia z ostatniej części serii. Wielki z Red Dead Redemption gang Dutcha van der Lindego radzi sobie dobrze aż do czasu wpadki. Kiedy napad w centrum Blackwater odbywa się fiaskiem, przestępcy są zmuszeni do ucieczki przed stróżami jasna i łowcami nagród, natomiast w konsekwencji – do walki o przetrwanie.
W kierunku zmagań protagonista – Arthur Morgan, prawa ręka Dutcha van der Lindego – często musi brać pomiędzy lojalnością wobec swoich partnerów a innymi ideałami. Ponadto wpływ na czas spraw mają podejmowane przez nas decyzje i reputacja Morgana w poszczególnym regionie. Nie bez znaczenia są również informacje z drugimi członkami gangu, z którymi dajemy obóz – tworzone przez nas wybory determinują ich stosunek do bohatera.
Mechanika
W Red Dead Redemption II akcję ukazano zza pleców protagonisty (TPP). Produkcja wysyła do własnej możliwości rozległy, otwarty świat: pokazują się na niego skaliste tereny górskie, doliny pokryte siecią rzek, malownicze prerie, gęsto zalesione obszary, a też miasta, których mieszkańcy zakładają swoje mieszkanie, podporządkowane indywidualnym harmonogramom. Naszą bazę wypadową jest wyżej wspomniany obóz – w trakcie zabawy musimy troszczyć się o zapasy, jednocześnie pamiętając o morale zespołu. Warto zauważyć, że nie stanowi zatem całkiem obowiązek Morgana – jego koledzy również wyjeżdżają na poszukiwania, jeśli czegoś (w współzależności od wykonywanej przez nich funkcji, widać obecne istnieć na przykład drewno, jedzenie lub pieniądze) zaczyna brakować.
Twórcy dołożyli starań, by pokazany świat robiłeś wrażenie żywego, toteż postacie neutralne dynamicznie odpowiadają na nasze poczynania w relacje od reputacji, wyglądu czy poprzednich dokonań. Na pustkowiach można spotkać dziką zwierzynę. Obszerną mapę przemierzamy właśnie na piechotę, jak także na szczycie jednego z wierzchowców reprezentujących odmienne gatunki; te zróżnicowano pod kątem zachowań oraz nauk radzenia sobie na dużym terenie. Co ważne, Morgan może nawiązać ze prostym koniem swoistą więź – jeśli uda mu się zdobyć jego oczekiwanie, zwierzę może na model nie zachodzić w panikę w trakcie strzelanin lub przy spotkaniu z drapieżnikiem.
2. Star Wars Jedi: Upadły zakon
Star Wars Jedi: Upadły zakon (Star Wars Jedi: Upadły zakon) to widowiskowa gra akcji osadzona w uniwersum Gwiezdnych wojen tuż po wydarzeniach wprowadzonych w trzecim epizodzie sagi. Za przygotowanie tytułu odpowiada studio Respawn Entertainment (Apex Legends, seria Titanfall) i firma Electronic Arts. Tytuł jest trzecim dużym projektem związanym z klasą George'a Lucasa, który powstał po tym, jak EA wykupiło dobra na wyłączność do prac walk ze tutaj Star Wars w tytule.
Fabuła
Historia przedstawiona w Star Wars Jedi: Fallen Order rozgrywa się zaraz po wydarzeniach opisanych w Zemście Sithów – trzecim epizodzie gwiezdnej sagi. Gracze zabierają się w młodego Cala Kestisa, byłego padawana, który potrzebuje tłumić swoją historię przed żołnierzami Imperium Galaktycznego, sprawnie wykonującymi rozkaz 66 imperatora Palpatine nakazujący zabicie wszystkich rycerzy Jedi.
Starając się nie prowadzić na siebie uwagi, Cal przebywa na planecie Bracca, gdzie na co dzień tworzy w gildii złomiarzy, przejmującej się demontowaniem okrętów Republiki używanych podczas Wojen klonów. Wkrótce musi on jednak ponownie wydobywać się ucieczką, gdy po niespodziewanym incydencie na jego dostrzegaj wpada imperialna inkwizytorka polująca na rozproszonych po galaktyce niedobitków Jedi. Na własnej możliwości Cal spotyka niespodziewanych sprzymierzeńców, w tym ostatnią mentorkę o imieniu Cere, kapitana statku kosmicznego Greeza, a ponadto wiernego droida BD-1. Razem postanawiają wyjść na pracę odbudowania zakonu Jedi.
Mechanika
Star Wars Jedi: Fallen Order to przygodowa gra akcji, w jakiej zabawę obserwujemy z perspektywy trzeciej osoby. Model rozgrywki łączy wiele elementów wielkich z kolejnych pracy z wyborze. W trakcie zabawy korzystamy m.in. ze złożonego systemu walki przy zachowaniu miecza świetlnego. Ta typowa dla uniwersum broń obraca się i poprawia wraz z bohaterem. Podczas pojedynków gracze mogą wykonywać również własne kombinacje ataków, a i przyjmować z różnych zdolności Jedi. Ważną kwestię pełnią także elementy platformowe. Każda lokacja to istny labirynt korytarzy oraz powierzchni, po których trzeba się nad wyraz sprawnie poruszać. Możemy np. biegać po ścianach, kołysać na linach, pływać lub robić znacznie wysokie skoki.
3. Euro Truck Simulator 2
Euro Truck Simulator 2 to kolejna odsłona symulatora od SCS Software, w jakim zasiadamy za sterami potężnych samochodów ciężarowych. Tytuł wprowadza szereg usprawnień w kontakcie do poprzedniczki, jakie tworzyły zbyt zadanie urealnić rozgrywkę. Dla miłośników tego typu pozycji ważną informacją powinien być fakt, że za grę odpowiadają między drugimi typy pracujący wcześniej nad Hard Truck 18 Wheels of Steel – inną pracą o tej tematyce.
Autorzy budując swoje dzieło skupili się przede ludziom na dostosowaniu go do rodzaju europejskich odbiorców. Dzięki temu po raz kolejny zwiedzamy tysiące kilometrów dróg przesuwających się przez Stary Kontynent, trafiając do wielu znanych miast. Rozgrywka tradycyjnie polega na dowiezieniu wyznaczonego ładunku we należyte miejsce, tworząc więc świetnie w jak najkrótszym czasie, popisując się po drodze sztuką umiejętnego prowadzenia ciężarówki.
Twórcy zadbali o licencje swoich marek, dzięki czemu pokierujemy pojazdami takich producentów jak Mercedes, Scania także wielu różnych. Poszczególne ciężarówki przypominają zatem swoje rzeczywiste odpowiedniki. Bez kłopotu możemy również poprawiać ich charakter. Pojawiła się bowiem możliwość aplikowania nowych halogenów oraz innych dodatków, a dodatkowo zmiany malowania.
Deweloper wpisał na symulacyjne wyjście do tematu, co dodaje się odczuć nawet za sprawą modelu jazdy. Dla miłośników tematu największą szansą pozostaje sterowanie przy zachowaniu obrazu z kabiny, jak wtedy silna się najbardziej wczuć w bezpośrednią funkcję. Twórcom udało się także przystosować sterowanie ciężarówką do programu nacisków na padzie, dzięki czemu gra zatrzymuje się przystępna i dla graczy czerpiących z obecnego rodzaju kontrolerów.
4. The Sims 4
The Sims 4 na PC, PS4 i XONE to dodatkowa część serii znanych na pełnym świecie wirtualnych symulatorów życia. Podobnie jak w sukcesie poprzednich odsłon cyklu, za jego produkcję odpowiada amerykańskie studio Maxis. Pierwsze The Sims zaprezentowało się coraz w 2000 roku. Jego inicjatorem był Will Wright, założyciel Maxis i twórca SimCity oraz nowych podobnych mu muzyk z Sim w urzędzie, które poświęcały swoje największe efekty w latach 90. The Sims szybko przerosło popularnością pozostałe zabawy z programie dewelopera, zatrzymując się fenomenem i niepowtarzalną spośród najczęstszych popularności w części elektronicznej rozrywki. Dzięki żywotności i popularności gry, od lat systematycznie komunikują się jej dodatkowe strony oraz dziesiątki niższych oraz cięższych dodatków.
Czwarta część The Sims, także jak poprzedniczki unika rewolucyjnych przemian w projektu rozgrywki odkładając na wolną ewolucję sprawdzonych rozwiązań. W trakcie gry nadal opiekujemy się więc rodziną wirtualnych Simów pamiętając o ich całe potrzeby, zarówno psychiczne jak i materialne, a też zapewniając dach nad głową, budując dom i ogród.
Rozpoczynając zabawę ponownie realizujemy swoich simów, tym całkowicie a mamy do wyboru bardzo dużo modyfikatorów i drodze niż w trzeciej części cyklu. Wizualny edytor daje nam dobrze dobrze określić wygląd postaci. Kompleksowo wpływamy na wartości takie jak sylwetka, wzrost, waga, kształt twarzy itd. Ogromne znacznie jest ponad charakter. Gracze wybierają kilka z kilkudziesięciu dostępnych cech osobowości, a i długoterminowe cele bohatera. Trzymają one wpływ na głębsze zachowanie sima a są elementem poprawionego systemu sztucznej inteligencji wpisanego do gry. Simy zatrzymują się dzięki niemu tak natomiast w wiele dużo zróżnicowany sposób działają na zaistniałe wokół nich jakości. Nowinką są również emocje używane przez wirtualnych bohaterów. Wchodzi na nie, nie tylko poziom aktualnie zaspokojonych potrzeb czy społeczne interakcje, ale też używane sprzęty domowe czy noszone ubrania. Przeżywanie konkretnych emocji odblokuje przed nami m.in. nowe możliwości dialogowe.
5. Sniper: Ghost Warrior Contracts
Sniper: Ghost Warrior Contracts to czwarta odsłona serii Sniper: Ghost Warrior prowadzonej przez lokalną firmę CI Games. Tym zupełnie gracze trafiają na Syberię, by raz więcej wyeliminować określone cele.
Fabuła
Akcja przeprowadza się w krótkiej przyszłości na terenie Syberii, która po potyczce z Rosją uzyskała niepodległość. Nowe władze nie są zawsze w jak łatwiejsze z dawnych. W państwie komponują się zbrojne oddziały ruchu oporu, których przedmiotem jest obalenie rządów bezmyślnych bogaczy. Główny bohater o pseudonimie Seeker zostaje wynajęty przez partyzancką bojówkę, a jego charakterami stają się ważne osobistości nowych władz.
Mechanika
Oczywiście kiedy w starych odsłonach, w Sniper: Ghost Warrior Contracts nie jest miejsca dla wartkiej akcji właściwej dla klasycznych FPS-ów. Jako tytułowy snajper gracz trafia na grunt wroga z założeniem zabicia danych kobiet lub przejęcia wyznaczonych celów. Bohater nie jest częstym zabijaką, zdolnym samodzielnie wybić hordy przeciwników. Dlatego ważną sprawą jest uważanie wykrycia, czy toż przez uchodzenie za plecami wrogów, bądź same eliminowanie ich po cichu.
W przeciwieństwie do Sniper: Ghost Warrior 3, w grze zabrakło otwartego świata. Twórcy położyliśmy na znacznie małe, a przez to skondensowane doświadczenie. Zamiast eksploracji domem z sandboksów gracz otrzymuje półotwarte lokacje, w których znalazło się zarówno kilka podstawowych celów głównych, kiedy i wiele wyzwań pobocznych. Mniejsze mapy nadal dają sporo swobody, gdyż do końców można przystąpić w dowolnej organizacji i głównie z niewielu kierunków.
Istotną zmianą jest sposób kontraktów. Za wykonanie zadania gra nagradza z góry określoną liczbą, ale gracz może też wypełnić cele dodatkowe w charakteru osiągnięcia premii. Każdy kontrakt można wybierać wielokrotnie, co pozwala zarobić dodatkowe fundusze oraz wypróbować różne sposoby ukończenia misji. Za uzyskane waluty prowadzimy swoją postać i kupujemy lepszą stój i gadżety pomagające w grze.
6. Grand Theft Auto V
Grand Theft Auto V – kolejna odsłona kultowej serii gangsterskich gier akcji studia Rockstar North – zabiera nas do świata wzorowanego na Kalifornii. W uniwersum Grand Theft Auto stan nosi nazwę San Andreas i produkuje się między innymi z miasta Los Santos, które stanowi ważne miejsce pracy piątki. Zaczynając swój świat Rockstar jeszcze raz postanowił sparodiować znaną nam rzeczywistość, ośmieszając ideologie, produkty, działania i utrzymania ludzi. Jednocześnie twórcy GTA V postarali się o rozbudowanie swojej pracy pod jakimś względem w kontaktu do ostatnich odsłon cyklu.
Warto dodać, że Grand Theft Auto V na komputery inne jest niemal wszą także najbardziej rozbudowaną edycją produkcji. Edycja ta proponuje nie tylko częsty z konsol PlayStation 4 i Xbox One sposób FPP, a też coraz lepszą forma oprawy graficznej (o ile macie odpowiednio mocny sprzęt), popularności oraz nie tylko.
Fabuła
Akcja Grand Theft Auto 5 na PC przeprowadza się w znaczącym otwartym mieście Los Santos, w jakim trójka niecodziennych bohaterów prowadzi niebezpieczne życie. Objęty programem ochrony świadków były rabuś Michael wiedzie spokojny żywot do dnia, w jakim nakrywa kobietę na zdradzie z instruktorem tenisa. W złości niszczy willę kochanka, jednak przejawia się, iż była ona cechą samego z baronów narkotykowych. Michael nie jest wyjścia także wymaga powrócić do naszego dotychczasowego fachu, idąc na handel z biżuterią. Włamanie zwraca zawsze przyczynę jego starego partnera, Trevora Philipsa, który rozpoznaje go także zaprasza do ponownej współpracy. Do obu bohaterów dołącza chłopak z getta, Franklin, pragnący szybko zrobić się sporego majątku.
Mechanika
Podczas rozgrywki w Grand Theft Auto 5 na PC kierujemy wszystkimi trzema postaciami – możemy się przełączać pomiędzy nimi w dowolnej chwili (oprócz misji fabularnych, narzucających duże role), zmieniając tym jednym miejsce akcji. Zabawa polega na działaniu rozmaitych zleceń, wśród których prym wiodą napady. Przed zastosowaniem danego skoku musimy zaliczyć kilka mniejszych zadań, polegających np. na otrzymaniu niezbędnego wyposażenia. Następnie wynajmujemy pomocników, obieramy samą z dwóch metod życia oraz kołyszemy na część. Oprócz misji fabularnych, deweloperzy zatroszczyli się również o masa mniejszych zleceń. Nie przechodzą one lecz na dalszy plan, gdyż głównie dzięki nim używamy nowe informacje dotyczące głównych bohaterów.
7. The Elder Scrolls V: Skyrim
The Elder Scrolls V: Skyrim to druga część serii cRPG autorstwa zespołu Bethesda Softworks. Ponownie chodzimy w niej kontynent Tamriel, a fabuła tym całkowicie bierze się wokół powrotu do ostatniej krainy pradawnej rasy smoków.
Akcja rozwija się 200 lat po wydarzeniach opisanych w grze Oblivion. Gracze wcielają się w pewnego z obecnych bohaterów parających się profesją dovahkiina, czyli łowcy smoków. Do niedawna ujawniało się, że potężne monstra są już tylko wspomnieniem, ale takiego dnia pokryte łuskami bestie znów zaczynają pojawiać się na niebie, a przepowiednia zwiastuje nadejście Alduina, boga zniszczenia, który daje postać smoka. Walcząc z obecnymi groźnymi potworami przejmujemy ich dusze i zdolności, czy tak zwane Krzyki. Za ich usługą możemy spowolnić czas, odepchnąć przeciwników niewidzialną energią, i nawet wezwać na uwaga sprzymierzonego smoka. Dużo tego modelu umiejętności otrzymujemy po odnalezieniu pradawnych słów, ukrytych w nordyckich podziemiach.
Zabawę zaczynamy od stworzenia własnego wirtualnego alter-ego. Do wyboru jest dziesięć różnorodnych ras, brak natomiast planu na skali. Wraz z postępami w grze nasza świadomość zatrzymuje się coraz potężniejsza. Po ukończeniu na następny poziom można samodzielnie zwiększyć jedną z trzech podstawowych cech: magię, cierpliwość i zdrowie. Autorzy gry zupełnie przebudowali system umiejętności – zostały one rozłożone na czytelne grupy, np. bronie jednoręczne, czy dwuręczne. Wszystka z takich kategorii zawiera duże mocy i ataki. Zmiany uległy również w organizmie magii – zaklęcia ze metody Mistycyzmu zostały przeniesione do następnych grup.
W Skyrim pojawia się nowy sposób walki, jaki istnieje bardziej kreatywny a dodatkowo wymaga myślenia taktycznego. Wszystkiej z rąk bohatera można już przypisać broń, tarczę lub zaklęcie. W obecny forma mamy wiele kombinacji, łącząc np. czar ofensywny w jednej ręce z mieczem w następnej. Bezpośrednie starcia polegają już nie dopiero na bezmyślnym wciskaniu klawiszy, ale odpowiednim manewrowaniu bohaterem, unikaniu lub parowaniu ciosów i powalaniu przeciwników. Herosi mogą z możliwością stracić trwałość i wystawić się na duże uderzenia wrogów, którzy właśnie są zdecydowanie dużo ważni i wymagający. Postać gracza potrafi te wyprowadzać efektowne ciosy wykańczające.
8. GTA SA
Kolejna odsłona samej spośród najtańszych również znacznie kontrowersyjnych gier całych czasów, w której gracz jest okazję wcielić się w niewielkiego rzezimieszka, a wtedy mając swój, kryminalny życiorys samemu powstać na czele mafii. Tym całkowicie, przychodzi nam wcielić się w jakiegoś Carla Johnsona, który przed kilku laty znikł z własnego miasta w dążeniu lepszego jutra. Po pięciu latach Carl wraca do Los Santos, w jakim zastaje gangsterski świat morderstw, narkotyków i korupcji. Jednak nieciekawy krajobraz miasta toż nie koniec złych wiadomości; dzielnica w jakiej się wychował wygląda gorzej, niż miał ją sprzed pięciu lat, a skłócona rodzina opłakuje zamordowaną matkę Carla. Na cel złego, skorumpowani policjanci wrabiają naszego bohatera w morderstwo. Witaj w kalifornijskich latach 90-tych.
Świat gry wchodzi stan San Andreas, wraz z trzema miastami: Fierro (San Francisco), Las Venturra (Las Vegas) i Stan Santos (Los Angeles), pomiędzy którymi gracz pewno się przemieszczać. Oczywiście miasta San Andreas nie są jedynie zlepkiem slumsów i prócz brudnych dzielnic metropolie mają także duże rejony, w których są gwiazdy filmowe, politycy i milionerzy. Okradać jest a kogo, Carl o tym wie, i na zapach nie musi iść w pojedynkę, gdyż może rekrutować pracowników do swojego gangu. Możliwość wspólnej jazdy samochodem i piesze wycieczki naszej bandy, umożliwiają prowadzenia zaciekłych walk z konkurencyjnymi szajkami (np. gracz prowadzi auto, a w tymże momencie pozostali pasażerowie prowadzą ostrzał walk z stoi maszynowej). Sam nastrój gry utrzymany stanowi w charakterach lat 90-tych, zaś fenomenalna grafika (realistyczna mgła oraz odbicia światła na karoserii samochodów i realistyczne cieniowanie) i muzyka, ujawniają się niczym, wobec nowości które zostały przedstawione do GTA: San Andreas w kontakcie do poprzedniej części serii. Największą z nich, jest że wprowadzenie do programu współczynnika głodu dla polskiego bohatera. Na słowu sobie pożywiania zawsze się nie kończy, wykonywana przez nas postać, np. poprzez nadmierne obżeranie się, może przybrać na wadze. To wprawdzie nie koniec atrakcji, zbędne kilogramy można bowiem zrzucić, poprzez np. regularne wizyty w siłowni