10 najlepszych gierek PC Blair Witch
Opis gry Blair Witch
Bloober Team to marka, która dla wielu stawała się synonimem horroru. PC Blair Witch to liczba gra bazująca na licencji, ale autorowi to potencjalne ograniczenie zmienili w rolę, oferując kolejną udaną grę. Jednak czy można prowadzić o najwłaściwszym stopniu w promocji?
Dziewięć lat temu krakowski Bloober Team stworzył pierwszą polską grę muzyczną: Music Master: Chopin. Tytuł tenże nie został przyjęty zbyt ciepło – pewno był bezpośrednio straszny. Czyli taka przeszkoda na samym starcie sprawiła, Darmowe gry do Pobrania że te studio postanowiło zacząć specjalizować się w wirtualnych horrorach? Gdy tak, to dziękujmy bogom gamingu, że wymusili powstanie „Mistrza muzyki”. Ale w pozostałych latach fani wywołujących ciarki produkcji dostali m.in. dwie stron Layers of Fear i Observera – wszystkie udane. Blair Witch, pierwsza dla Bloobera gra bazująca na tak atrakcyjnej licencji, przystępuje do ostatnich działań tej obsługi i strasznie się rozpycha. Bo dobrze nie musi się ich bać. A lub jest przerażająco dobra?
Zapowiedź Blair Witch PC na czerwcowych targach E3 była ogromną przyjemnością ze powodu na zastosowanie naszej filmowej popularności i daleko rychłą datę premiery (co mogło zadziwiać tym znacznie, że jednak Layers of Fear 2 pojawiło się tylko dwa tygodnie wcześniej). Na wesele wyjeżdża na ostatnie, iż twórcy na tyle dobrze czują się w charakterze chodzonych straszaków, iż są w kształcie uzyskać trwającą kilka godzin przygodę dość łatwo także na dodatek bez dużego uszczerbku na grupy.
Z pewnej strony nowa gra Polaków ma wszystko to, co zostało w mniej lub bardziej dobry sposób przedstawione w minionych tytułach studia – dostajemy gęstą atmosferę, bohatera o niejasnej przeszłości, surrealizm wkradający się do rzeczywistości, niemal niewidoczne zagrożenie i trudny finał (drink z niewiele). Przecież tymże zupełnie pojawiają się też nowości – elementy walki, świetne plany na zagadki, towarzysz, którym trzeba się zajmować, a dodatkowo dobrze znane fanom strasznych filmów, pełne charakteru, mroczne uniwersum z swymi wartościami. To wszystko sprawia, że ważna przyjąć Blair Witch PC za najlepszą, najdojrzalszą produkcję Bloober Teamu. O ile przełknie się kilka gorzkich pigułek.
Zagubieni w lesie
Akcja gry rusza się w 1996 roku, dwa biega po wydarzeniach z filmu PC Blair Witch Project. W lesie Black Hills, nieopodal miasteczka Burkittsville, zaginął chłopiec, a do grupy poszukiwawczej dołącza były policjant, Ellis, dla jakiego będzie zatem więcej niż inna rutynowa sprawa. W atrakcjach tego dzieła główny bohater to zazwyczaj ktoś z popapraną przeszłością, która ostatecznie jest wspaniały wpływ na rzeczoną historię. Ellis robi się fajnym facetem – w tyle do lasu przyjechał z psem, najlepszym przyjacielem i równie wytrawnym śledczym jak on tenże. Jednak kiedy tylko prowadząca badania ekipa pod dowództwem szeryfa Lanninga dowie się, kto woli im pomóc, kiedy tylko Ellis zamieni kilka słów przez telefon ze bliską dziewczyną Jess, sugerujemy się, iż zajmuje on wiele za uszami i chce odnaleźć zaginionego chłopca również ze względu na siebie samego.
Jeżeli oglądaliście pewien obraz z części (a muszę tu zaznaczyć, że ta umiejętność nie jest potrzebna – gra to wynik samodzielny), dobrze znacie, że las Black Hills to miejsce urokliwe dopiero na jednym początku. Im prowadzi się w nim ciemniej, tym z nami dzieje się gorzej. Sprawująca pieczę nad tym pomieszczenia nienamacalna siła zaczyna działać coraz bardzo. Ludzie „tracą czas”, różne ścieżki w niewyjaśniony sposób wykonują w współczesne same miejsca, słychać dziwne odgłosy (i że szepty?), i całe złe wspomnienia i wiedz nagle zyskują wagę tysiąca świateł natomiast nie przygotowuj się z nich opędzić.
Bullet, do nogi
Ellis na wesele jest znajomego. Bullet, owczarek, to najważniejsza gameplayowa mechanika przedstawiona w Blair Witch PC. Na poziomie czysto emocjonalnym informacja ta stała pokazana świetnie. Psiak fajnie odpowiada na zamówienia, dziękuje za smakołyki i czułości, dzielnie biega po lesie, szukając drogi i śladów. W jednej rozgrywce cały ten patent wypada już ciut gorzej – głównie z warunku nie do tyłu wykorzystanego potencjału. Bullet pełni rolę żywego kompasu – gdy Ellis za dużo się ociąga, szczeka lub przybiega i robi go do punkcie. W pełnym lesie istnieje zatem rada na miarę złota. Szkoda jednak, że reklamowanych przed premierą sytuacji, kiedy trzeba prosić zwierzaka o dopłata w rozwinięciu fabuły, jest jak na lekarstwo i patrzą na dużo oskryptowane. Chciałoby się więcej, bo Bullet toż cudowny pies (i jak).
Dobrym pomysłem wykazałoby się też wrzucenie do gry obowiązkowej dla firmy Blair Witch kamerki. Ten czynnik znowu rozpatruję dwojako – urządzenie rewelacyjnie pogłębia klimat, a odnajdywane kasetki dodają nowe światło na fabułę. Gameplayowo jeszcze jest dobro, ale dodatkowo nie aż tak daleko – noktowizor w głębszych partiach wyraża się niezbędny (i został pomyślany inaczej niż w Outlaście), jednak zmienianie rzeczywistości poprzez pauzowanie nagrań w wygodnych punktach jest nieco za rzadko wykorzystywane natomiast nie ma żadnego wyzwania.
A kiedy już o wyzwaniu mowa. Blair Witch to gra logiczna i prosta. Wykreowana atmosfera jest idealna, i poczucie zagrożenia szybko kojarzy nas żelazną ręką także nie puszcza, jednak fakty, w obliczu których stajemy, nie zatrzymają nas na kupno długo. Kwestii są bardzo niskie, a pod względem mechaniki walki gra toż taki Alan Wake w klas light – wiedźma wysyła swoich niewidzialnych sługusów w stałe miejsca, a gracz musi odganiać ich światłem latarki. Można to zginąć, aczkolwiek nie traktowałem tegoż jak jedynego wyzwania, a jedynie względnie ciekawy i niezbyt straszny przerywnik.
Będziecie się bali
Całe szczęście, że Bloober Team zapoznał się sztuki przerażania, bo Blair Witch PC to wyłącznie dużo „ciarkogenna” produkcja tej ekipy – mamy kilka jump scare’ów, ale zacny efekt końcowy został osiągnięty głównie poprzez umiejętne sączenie ryzyka i poczucia osaczenia, powiązane z dobrze dostosowującą się mapą.
Skoro oczywiście na ludzką sytuację najlepszym elementem PC Blair Witch (poza świetnym audio – muzyka, głosy i dźwięki to pewna ekstraklasa) jest las. Tak gęstego, przekonującego, wielkiego i silnego drzewostanu w sztukach też nie wiedziałem – za to oklaski na stojąco, chociaż wymagam od razu dołożyć małego minusa. Ogromna złożoność większości spraw w sztuce sprawiła, że optymalizacja powtarza się dużo niższa niż w tegorocznym Layers of Fear 2. Tymczasem ogólna jakość grafiki nie zmieniła się aż tak, by gra chodziła o tyle gorzej (po szczegóły zachęcam do ramki na skutku tekstu).
Nie potrafię też nie wytknąć okazjonalnie lewitującego Bulleta i jego czasem mocno kanciastej animacji, która trochę burzyła nasz piękny związek, a ponadto poruszających się obiektów czyli nie do tyłu sprawnie ukrytego teleportowania się po lesie, gdy gra wrzucała nas z powrotem na wcześniejszą ścieżkę. Wszystek ten wcale pokazany strach jeszcze nie jest dodatkowo idealny – pracownicy z Bloobera nie wiedzą, kiedy skończyć, i tutaj również godzą się momenty, gdy dziwne, pokręcone, surrealistyczne sceny ciągną się w nieskończoność, osłabiając przekaz. Dotyczy to zwłaszcza finału, który tworzy się fenomenalnie, z okresem niemal zaczynając nużyć – na wartości: ja to wszystko teraz wiem i widzę, szybciej, do mety!
Blair Witch to działanie zespołu, który dobrze rozumie się na domowej specjalizacji i pomału dostarcza do codziennego schematu nowe rozwiązania. Wykonywa to przecież trochę zbyt nieśmiało, by świadczyć o prawdziwym powiewie świeżości. Wtedy na razie lekka bryza dająca nadzieję, że inny model tej grupy będzie naturalnym Dziełem przez wielkie D. Moja historia z wiedźmą z Black Hills trwała krócej, niż obiecywano, a świetny klimat został nieco osłabiony przez kilka technicznych baboli i dyskusyjnych rozwiązań gameplayowych. Ogólne wrażenie istnieje zawsze dobre, a taż nowa wersja Blair Witch PC pozostanie na pewno zapamiętana dużo niż inspirowana cyklem Resident Evil trylogia z początku tego tysiąclecia. Blair Witch AD 2019 to blooberowe „the best of” wspomagane rozpoznawalną marką.












