O życiu i takie tam - stary nowy ból
Wczoraj zaczął odzywać się odcinek dolny L4/S1 ten po stabilizacji. Noc nieprzespana Ibuprom 800 nie pomógł. Po śniadaniu wziąłem Combo Forte i leżę z nadzieją, że ból przejdzie, ale jest równie uparty jak Joana. Może ciasto z borówkami i kawa, coś pomogą? Prawdopodobnie płytka stabilizująca operowany odcinek c4/c5 c5/c6 i dolna stabilizacja powodują silne napięcia. Trzeba to wyleżeć oglądając Punishera i czekając na sernik z makiem. Potem zapewne pójdę w ślady Stefana, bo Combo, jak żaden inny lek działa na mnie nasennie. Muszę się wykurować, bo za dwa tygodnie Joana znów jedzie do babci Wolsburga na 6 tygodni, a dwa dni po jej powrocie jedziemy do Władysławowa na tydzień. Bylismy tam w zeszłym roku i zaprzyjaźniliśy się z właścicielami i cenę dostaliśmy dużo lepszą niż na Booking. Właścicielka też po stabilizacji dolnego odcinka i na jesień czeka ją operacja szyjnego.
Może, gdy wyjedzie Joana spróbuję zmierzyć się z wypiekami. Może. Gotować lubię i sprawia mi to dużą frajdę, ale wypieków się obawiam, a dziadek piekarz patrzy z góry i pewnie myśli: nie ma się czego bać.
Gdy mieszkaliśmy na Mykonosie piekłem chleb. W Niemczech to Joana zajmowała się pieczeniem, a teraz to odpuściliśmy.
Tabletka zaczęła działać. Można się trochę ruszyć.
Edit: w kuchni rośnie ciasto na drożdżowe. Powstaną bułki z makiem🙂 Dobrze, że z wagą nie mam proglemu - od lat stoi w miejscu.

















