Chciałam dobrze. Zareagowałam z agresją, bo mam dość patrzenia, że ludzie siebie ranią. Nikt nie potrafi docenić tego co się dla niego robi. A najgorsze jak ktoś bliski przez 12 lat nie potrafi dostrzec tego. Chciałam przemówić do rozumu, żebyście walczyli i nie poddawali się, że możecie dokonać wszystkiego tylko trzeba chcieć, ale Wy i tak żyjecie we własnym świecie i nie widzicie, że ludzie chcą dla Was dobrze. Róbcie co chcecie, pomagałam, wspierałam ale i tak macie to wszyscy w dupie, ja mam czyste sumienie. Powodzenia, może Wam się uda.











