Denerwuje mnie marnowanie jedzenia
Wedlug mnie marnowanie jedzenia jest chujowe i nie wazne czy masz ane czy nie poprostu sie ni3 wyrzuca
Jak ktos sobie zamiawia jakies zarcie nie moze sie spytac jak duza jest porcja? Albo jak cos zostanie to zostawic sobie na nastepny dzien?
Ludzie w afryce by sie pozabijali za te resztki żarcia ktore ty wypierdalasz do kosza
Ja sam jak jest posilek ktorego nie zjem w calosci zostawiam na nastepny dzien albo oddaje komus by dojadl. Jak nie ma komu oddac to kurwa wole przekroczyc limit kal niz wyjebac zarcie.
Wkurwia mnie tlumaczenie sie" wyjebie wszystko co mam w lodowce do smietnika ale chociaz schudne"
Nie musisz marnowac jedzenia
Mozesz oddac komukolwiek
Dac do lodowki dla potrzebujacych
Zostawic na nastepny dzien
Albo robic jedzenia tyle by sie nie zmarnowalo
Nigdy nir jest za pozno by to zmienic
Koniec angelmana














