Witam!
Dawno mnie tu nie było ale nie miałem motywacji do chudnięcia, chciałem odzyskać zdrowie psychiczne i spróbować żyć normalnie no ale nie wyszło, przez moment było lepiej ale potem wszystko zaczęło się znowu sypać. Przez to wszystko przytyłem aż 10kg w 4 miesiące.
MASAKRA
Teraz jednak mam nową motywację i nowy plan, stworzyłem sobie dietę dopasowaną do mnie a moja rodzina będzie mi to teraz bardzo ułatwiać, nikt już nie podejrzewa że mam ed więc będzie wiele łatwiej, a dieta prezentuje się tak:
Pon - 900kcal
Wt - 750kcal
Śr - 700kcal
Czw - 800kcal
Pt - 700kcal
Sob - 850kcal
Ndz - 900kcal
Wiem że limity są trochę duże ale znając mnie będę jeść w przedziale 500/700kcal, dodatkowo zasady, których będę się trzymać prezentują się tak:
Przynajmniej 1.5L wody
Energetyki tylko w nagłych przypadkach (jestem praktycznie od nich uzależniony i muszę do wakacji uzbierać jak najwięcej hajsu)
Ćwiczenia min 4/5 razy w tygodniu
Przekroczony limit albo muszę spalić albo stosuje sobie karę
Jak najwięcej zielonej herbaty
Na razie jedynym celem jaki mam jest wrócić do wagi 52/51 kg przed końcem czerwca i wtedy zacząć sobie wyznaczać nagrody
Trzymajcie się chudo motylki! 🦋❤️
















